Logo
Recenzje

To nasza pamięć i tożsamość

26.01.2026, 15:27 Wersja do druku

„Stara-Nowa Pastorałka” wg anonimowych misteriów staropolskich i kolęd oraz „Pastorałki” Leona Schillera w reż. Jerzego Machowskiego z Teatru Klasyki Polskiej, gościnnie w Polskiej Operze Królewskiej w Warszawie. Pisze Temida Stankiewicz-Podhorecka w „Naszym Dzienniku“.

fot. Anna Plawecka

O tym, że w zaskakującym tempie zmienia się otaczający nas świat, nie trzeba nikogo przekonywać. Widzimy i odczuwamy to, czasem wręcz boleśnie. Rozwój technologii, algorytmy, sztuczna inteligencja, transhumanizm, a w konsekwencji „postczłowiek”? Czy jest jeszcze miejsce dla normalnego człowieka jako korony stworzenia Bożego? Człowieka z wpisaną weń godnością istoty ludzkiej? A więc – używając terminu ontologicznego – bytu znajdującego się na najwyższej pozycji na drabinie bytów?

Bo stechnicyzowane społeczeństwo i technokulturę właściwie już mamy. Bardzo wyraźnie widać to w sztukach tzw. artystycznych (właściwie antyartystycznych), w tym w dziedzinie teatru, który kiedyś należał do sztuki wysokiej, unoszącej człowieka, a dziś – używając kolokwializmu – szoruje po dnie. Niezmiernie trudno jest dziś natrafić na przedstawienie teatralne, które niesie wysokie wartości wyrastające z humanizmu, gdzie człowiek nie jest uprzedmiotowiony i traktowany na równi z rekwizytem scenicznym.

Najczęściej teatr dziś zarzuca nas spektaklami propagującymi świat odwróconych wartości, gdzie rozmaite anomalie, antynormy, dewiacje, presja relatywizmu, wulgaryzm języka i obrazu ukazywane są jako norma, i gdzie piękno zostało zamienione na brzydotę. Właśnie w takim kierunku teatr formuje mentalność i wrażliwość młodego pokolenia. Bo widownie teatralne wypełnia dziś głównie młodzież, zaś publiczność dojrzała, w tzw. średnim wieku – która pamięta prawdziwy teatr, ten sprzed tzw. mody postmodernistycznej – już dawno zrezygnowała z tego przybytku.

Ale na szczęście, w opozycji do tych jakże niebezpiecznych teorii i łączących się z nimi ideologii propagujących wizję nowego świata, w którym miejsce człowieka jest gdzieś na marginesie sztucznie wykreowanej rzeczywistości – odważnie i ambitnie prezentuje się Teatr Klasyki Polskiej. Swoim repertuarem przywołuje najwybitniejsze dzieła należące do polskiego dziedzictwa kulturowego, w których zawarta jest nasza pamięć i tożsamość. Wszak prawdy zawarte w dziełach klasycznych mają wymiar uniwersalny, nie przeterminują się. Repertuar TKP pokazuje, jak świeża i aktualna jest polska klasyka, zarówno ta dawna, jak i nowsza. Że nie jest to zamknięcie się tylko w szkatułce przeszłości z wyłączeniem się ze spraw obchodzących współczesnego Polaka. Bo jest tu m.in. Norwid, ale i Herbert, jest Fredro obok Mrożka, jest Słowacki, ale też Witkacy, jest Prus, Krasicki z bajkami, jest Stanisław Konarski, a także współczesna sztuka Haliny Rowickiej „Król i caryca”, czyli Stanisław August Poniatowski i caryca Katarzyna II. Do tych, które łączą przeszłość z teraźniejszością, należy też najnowsza premiera, czyli „Stara-nowa pastorałka” w reżyserii Jerzego Machowskiego, także autora scenariusza.

Jerzy Machowski wykorzystał w scenariuszu szopkowe i jasełkowe teksty staropolskie, a także późniejsze, obudowując je sporymi scenami „Pastorałki” Leona Schillera oraz fragmentami „Dialogu na święta Narodzenia Chrystusa Pana” i „Aktu pasterskiego”. Reżyser sięgnął też do Pisma Świętego. W spektaklu pojawiają się m.in. fragmenty z Księgi Rodzaju, Księgi Samuela, Ewangelii według św. Łukasza i św. Mateusza. Są także wyimki z Oskara Kolberga, Jana Kochanowskiego, Stanisława Wyspiańskiego, Tytusa Czyżewskiego.

Owa różnorodność tekstów nie tylko nie zakłóciła rytmu i idei spektaklu, ale wręcz ubogaciła jego wielowymiarowość oraz spójność. Pomocny jest w tym liczny i doskonały zespół aktorski. Aktorzy grają po kilka ról. Są tu postaci od Adama i Ewy, ogromnie zabawne sceny w raju grane przez Natalię Gadomską i Ksawerego Szlenkiera, a także Andrzeja Mastalerza w roli Pana Boga stwarzającego Ewę z żebra Adama, są Maryja i Józef poszukujący noclegu, są piękne aniołki, a także pasterze-górale podążający do Betlejem przez Skalbmierz, by pokłonić się narodzonemu Dzieciątku. Są Dawid i Goliat, nie mogło zabraknąć Trzech Króli, a także Heroda, aniołów, śmierci itd.

Obok ludowego humoru jest też i klimat duchowości zawarty w kolędach, które niosą treści teologiczne. Obok scen lekkich nawiązujących do tradycyjnych jasełek pojawia się także temat poważny, odwołujący się do naszego patriotyzmu i tęsknoty za odzyskaniem niepodległości, jak w modlitwie Konrada pochodzącej z „Wyzwolenia” Stanisława Wyspiańskiego, przepięknie i wręcz przejmująco zaśpiewanej przez Natalię Gadomską w roli Maryi. Nie mogło też zabraknąć zaśpiewanych wspólnie z widownią kolęd, m.in. „Wśród nocnej ciszy” ze znamienną znaczeniowo treścią „I my czekamy na Ciebie, Pana/ A skoro przyjdziesz na głos kapłana/ Padniemy na twarz przed Tobą/ Wierząc, żeś jest pod osłoną/ Chleba i wina”.

To piękne, doskonałe artystycznie, zarówno aktorsko (cały zespół), reżysersko, jak i scenograficznie, przedstawienie. Ważną rolę odgrywa tu muzyka znakomicie opracowana przez Marię Pomianowską. Zespół muzyczny umieszczony na scenie jest jedną z postaci spektaklu.

Potrzeba nam dziś teatru, który zarówno swoim wyborem repertuarowym zakorzenionym w naszej wspaniałej, wybitnej, wielkiej literaturze, jak i formą inscenizacyjną, która nie zabija treści, lecz nadaje jej prawdziwie artystyczny wymiar, może być miejscem tworzenia się wspólnoty opartej na fundamencie prawdziwych wartości. Wspólnoty, którą łączy kulturowa tożsamość. Mówiąc krótko: istnieje pilna potrzeba odbudowania teatru prawdziwego. Teatr Klasyki Polskiej właśnie to czyni. Może jeszcze ze dwa lub trzy teatry można by tu wymienić. I to, niestety, wszystko…

***

„Stara-nowa pastorałka”, scen. i reż. Jerzy Machowski, scenog. i kost. Aleksandra Reda, oprac. muz. Maria Pomianowska, choreog. Jarosław Staniek, Teatr Klasyki Polskiej (gościnnie w Polskiej Operze Królewskiej w Warszawie).

Tytuł oryginalny

To nasza pamięć i tożsamość

Źródło:

„Nasz Dziennik” nr 19

Autor:

Temida Stankiewicz-Podhorecka

Data publikacji oryginału:

24.01.2026

Sprawdź także