03.04.2021, 10:51 Wersja do druku

Technika w teatrze, czyli helikopter na scenie

Jeszcze 200 lat temu problemem w teatrze były szybkie zmiany dekoracji i oświetlenie sceny. Obecnie ciągły rozwój techniki sprawia, że w teatrze można stworzyć niezwykłe wizualnie spektakle z zastosowaniem nowoczesnych systemów oświetleniowych, dźwiękowych i technicznych. Pisze Maciej Łukomski na stronie strefalifestyle.pl.

fot. Krzysztof Bieliński

Do początków XIX wieku w teatrach scenę oświetlano lampami olejowymi bądź świecami. Oświetlenie gazowe po raz pierwszy zastosowano w Londynie w 1818 roku. Prawdziwą rewolucję w teatrach stało się wprowadzenie w 1881 roku oświetlenia elektrycznego, które pozwoliło na wiele innowacji artystycznych, na przykład na budowanie światłem atmosfery na scenie.

Wynalezienie elektryczności sprawiło, że z czasem w teatrach zaczęły się pojawiać urządzenia elektryczne, które pozwalały na szybką zmianę dekoracji. Była nią obrotówka i zapadnie. Pierwsza obrotówka pojawiła się w Teatrze Księcia Regenta w 1886 roku.

W Polsce tego typu obrotówkę wprowadził wybitny reformator teatru Arnold Szyfman instalując ją na scenie Teatru Polskiego w Warszawie. Zapadnie umożliwiające opuszczenie fragmentów dekoracji w dół po raz pierwszy pojawiły się w Anglii w drugiej połowie XIX wieku we Francji i Anglii. Wraz z rozwojem elektryczności w teatrze pojawiły się sterowane mosty oświetleniowe (urządzenia nad sceną z zamontowanymi reflektorami) oraz elektryczne sztankiety – poziome pręty ukryte nad sceną do wieszania kurtyn i dekoracji.

LASEROWE INNOWACJE

Dzisiaj teatr z chęcią korzysta z najnowocześniejszych zdobyczy techniki oraz zaawansowanych systemów dźwiękowych.

Jednym z pierwszych takich spektakli, w których zastosowano innowacyjne rozwiązania techniczne w teatrze, był musical „Metro” w reżyserii Janusza Józefowicza. Spektakl miał premierę w styczniu 1991 roku w warszawskim Teatrze Dramatycznym, który ma jedną z największych scen obrotowych w Polsce. Głównym elementem scenograficznym przedstawienia jest wielka metalowa klatka schodowa, która została ustawiona na scenie obrotowej. W zależności od ustawienia” obrotówki” można stworzyć różne plany akcji przedstawienia.

fot. Kajus W. Pyrz

W musicalu zastosowano również, po raz pierwszy na taką skalę lasery, które zostały sprowadzone przez producenta spektaklu Wiktora Kubiaka ze Stanów Zjednoczonych. Wykorzystano je m.in. w piosence „Litania”, którą w premierowej obsadzie musicalu śpiewała Edyta Górniak. Dzięki zastosowaniu laserów, sceny obrotowej oraz świateł ultrafioletowych można było stworzyć pełne dynamiki teatralne obrazy, które zachwycają widzów do dziś, bo musical nadal jest wystawiany. Spektakl do tej pory zagrano ponad 2300 razy.

WIELKA WODA NA SCENIE

Niezwykłe możliwości inscenizacyjne stwarza wielkość i konstrukcja Teatru Wielkiego – Opery Narodowej w Warszawie. Sama przestrzeń sceny z jej zapleczem może pomieścić cały gmach mediolańskiej La Scali. Opera Narodowa jeszcze kilka lat temu mogła się poszczycić największą sceną świata. Obecnie za taką uważa się scenę Opery w Pekinie.

Powierzchnia sceny Teatru Wielkiego wraz z proscenium wynosi 1150 metrów kwadratowych. Jej szerokość wynosi 36.5 m, a głębokość to 28 m. Wysokość podscenia to 12.4 m.

Scena jest wyposażona w sześć zapadni dwupoziomowych o napędzie hydraulicznym o udźwigu 40 ton, zasceniem z mobilną sceną obrotową i 2 kieszeniami bocznymi z napędzanymi elektrycznie wózkami oraz systemem 104 sztankietów do wieszania dekoracji. Nad sceną znajduje się 8 mostów oświetleniowych z ok. 400 reflektorami. Imponujące rozmiary sceny pozwalają przygotować pełne rozmachu spektakle.

Możliwości techniczne sceny wykorzystano w „Latającym Holendrze” w reż. Mariusza Trelińskiego. W przedstawieniu na scenie zbudowano olbrzymi basen, do którego wlano 55 ton wody. Artyści występowali na scenie pełnej wody, a w finale opery śpiewali w deszczu, który był podświetlany światłem z nowoczesnych reflektorów. Niestety, olbrzymie koszty eksploatacji spektaklu, sprawiły, że przedstawienie zagrano tylko kilka razy. A szkoda… Z kolei w operze „Carmen” na scenę w ciągu kilku sekund wjeżdżał byk o wysokości 9 metrów, który poruszał głową.

Niezwykłe rozwiązania techniczne wykorzystano w spektaklu „Madame Butterfly”, gdzie po scenie pływają japońskie dżonki. W przedstawieniu „Don Giovanni” stworzono futurystyczną scenografię, składającą się z systemu nowoczesnych diod.

Teatrze Wielki ma niezwykłe możliwości sceny, które pozwalają na pełne rozmachu inscenizacje i szybkie zmiany scenografii. Nowoczesny system sterowania świateł pozwala tworzenie licznych efektów świetlnych. Teatr Wielki to nie tylko imponująca rozmiarami scena, ale także, m.in. liczne pracownie teatralne, magazyny kostiumów, olbrzymia malarnia i tartak. Teatr zatrudnia ok. 1200 osób.

HELIKOPTER NA SCENIE

Jedną ze scen, która w swoich produkcjach wykorzystuję najnowocześniejsze zdobycze techniki teatralnej jest warszawski Teatr Muzyczny Roma, w którym od 1998 roku wystawiane są największe światowe tytuły musicalowego, które wymagają zastosowania najnowocześniejszego sprzętu oświetleniowego i dźwiękowego.

Kolejne premiery w Romie stawiają przed ekipą techniczną nowe wyzwania. W musicalu „Miss Sajgon” na scenie lądował helikopter. W „Upiorze w operze” na scenę spada olbrzymich rozmiarów żyrandol, a w „Aladynie” nad widownią fruwał latający dywan z bohaterami musicalu.

Olbrzymim wyzwaniem pod względem technicznym, był musical „Deszczowa piosenka”. W przedstawieniu na scenie padał prawdziwy deszcz. Na potrzeby spektaklu scena została zbudowana na basenie z 10 tysiącami litrów wody w zamkniętym obiegu. Woda o temperaturze 32 stopni wędrowała spod podłogi na scenę rurkami zawieszonymi nad głowami aktorów, tworząc efekt deszczu.

W musicalu „Mamma Mia!” wykorzystano po raz pierwszy ekrany LED o rozdzielczości 12 mm, zasilanych bateryjnie i sterowanych bezprzewodowo. Ekrany te wykorzystywane są również w musicalu „Aida”.

Teatr Muzyczny Roma posiada najnowocześniejszy sprzęt oświetleniowy, multimedialny i dźwiękowy w Polsce. System nagłośnienia tworzy 28 modułów MINA. Mikrofony obsługiwane są przez system bezprzewodowy. Teatr posiada, założony rok temu, najnowocześniejszy system inspicjencki. Teatr korzysta m.in. z systemu sterowania platformami, systemem śledzenia obiektów w przestrzeni Black-trax, czy z mediaserwerów.

AKTOR I TECHNIKA

Jedną z najnowocześniejszych scen teatralnych w Europie jest duża scena Teatru Narodowego w Warszawie. Powierzchnia sceny wynosi 390 metrów kwadratowych. Scena wyposażona jest w 6 zapadni scenicznych, m.in. w cztery dwupoziomowe zapadnie główne, 44 liniowe podnośniki dekoracji (sztankiety) o udźwigu 500 kg każdy, 10 podnośników punktowych dekoracji o udźwigu 500 kg każdy i 4 mosty świetlne do zawieszania aparatury oświetleniowej.

fot. Krzysztof Bieliński

Scena posiada ponad 300 różnego rodzaju aparatów oświetleniowych, w tym aparaty najnowszej generacji z systemem programowania, zdalnego sterowania zmianą barw świateł i zmianą efektów świetlnych.

W części prosceniowej sceny znajduje się system nagłośnienia typu Line Array firmy d&b zapewniający równomierne pokrycie dźwiękiem całej widowni. Wokół widowni umieszczono 18 głośników, co umożliwia uzyskanie tzw. dźwięku przestrzennego.

Scena została wyposażona w system 30 mikrofonów bezprzewodowych. System nagłośnieniowy w przeważającej części pracuje w domenie cyfrowej.  Wyposażenie sceny obejmuje także system projekcji składający się z projektorów video Christie DS 750 oraz komputerów z oprogramowaniem Pandora Box będących źródłem obrazu.

Tytuł oryginalny

Technika w teatrze, czyli helikopter na scenie

Źródło:

strefalifestyle.pl
Link do źródła