30.06.2021, 10:35 Wersja do druku

Syndrom Don Giovanniego

Krystian Lada z zespołem zajął drugie miejsce w prestiżowym konkursie Ring Award w Grazu. Odzewem na prezentację jego spektaklu jest kilka zaproszeń, m.in. do opery w Brukseli.

Rozstrzygnięcie prestiżowego konkursu dla zespołów młodych twórców operowych przesunęło się z 2020 r. na obecny. Trójka, która zmierzyła się w Grazu, została wyłoniona ze 126 drużyn, obecność w finale jest więc zaszczytem, tym bardziej że w stolicy Styrii stawili się, by oceniać i obserwować młode talenty, szefowie najważniejszych scen operowych Europy.

Krystian Lada, Didzis Jaunzems, Natalia Kitamikado zaproponowali w spektaklu „The Don Giovanni Syndrome" wersję najbardziej nowoczesną zarówno pod względem aktorskim, scenograficznym, jak i wizualnym. Dwie pozostałe drażniły nadekspresją aktorów rodem ze starych oper. Śmiałością wizji „Syndrome" wyprzedza także nasze czasy zdominowane przez feminizm.

Polski reżyser dokładnie przeanalizował libretto, wyczytując z niego coś więcej niż to, do czego przyzwyczajają nas współczesne odczytania: by Don Giovanni mógł porzucić swoje wybranki, wcześniej musiały zdecydować się na zdradę swoich partnerów. Relacje są bardziej złożone, niż początkowo się wydaje, dlatego Lada nie kamienuje głównego bohatera, tylko pokazuje zakulisową sieć romansowych powiązań, flirtów, erotycznych perwer-sji, społecznych i finansowych zależności.

Intrygująco wypadł finał, który eksponuje dewastację międzyludzkiej harmonii w formie ekologicznej katastrofy - scena wysypana ziemią jest de facto cmentarzyskiem, po którym miotają się przegrani bohaterowie. Spadają na nich też wszystkie nieszczęścia. Dosłownie. Jednak Lada nie brnie w sentymentalizm: musicalowy efekt spadającego żyrandola jest groteskowy. Jak z thrillera Tarantino. Jednocześnie nie dezawuuje głównego motywu: wszyscy na równi jesteśmy za siebie odpowiedzialni, tworzymy jeden ludzki ekosystem, a zniszczenie jednego elementu wywołuje efekt katastrofalnego domina.

fot Susanne Hassler-Smith/mat. prasowe

To, co zaprezentował Lada, można nazwać trzecią falą feminizmu. Po rozliczeniu mężczyzn z ich szowinizmu na etapie drugim - pierwszy etap to walka o prawa dla kobiet - postuluje ocenianie wszystkich bez względu na płeć. Ostatecznie Krystian Lada z zespołem zajął drugie miejsce. Otrzymał nagrodę regionu Styria. Może ważniejsza była szansa pokazania się przed wpływowymi postaciami świata opery, które zjechały do Grazu.

Zespół Krystiana Lady otrzymał również zaproszenia do zrealizowania premier w teatrach operowych, których dyrektorzy zasiadają w jury konkursu. To premiera nowej inscenizacji „Króla Rogera" Karola Szymanow-skiego na scenie Staatsthe-ater Cottbus (14 maja 2022), premiera nowej inscenizacji „Bajazeta" Vivaldiego dla Theater an der Wien w Wiedniu oraz premiera nowego pasticcio operowego opartego na fragmentach oper Verdiego dla królewskiej opery La Monnaie w Brukseli (premiera wiosną 2024).

Będzie to dyptyk rozgrywający się przez dwa wieczory i ukazujący pokolenie rewolucjonistów w czasach ich młodości i 30 lat później. Premiera konkursowego opracowania „Don Giovanniego" zostanie zrealizowana w całości na scenie opery w St. Gallen w sezonie 2023-2024.                          

Tytuł oryginalny

Syndrom Don Giovanniego

Źródło:

Rzeczpospolita nr 49

Autor:

Jacek Cieśak

Wątki tematyczne