EN

6.02.2023, 09:14 Wersja do druku

Świat powstał wtedy, kiedy narodziły się emocje

„Faktura świata” w reż. Alicji Wróbel w Żarskim Dom Kultury. Pisze Karol Bijata  z Nowej Siły Krytycznej.

fot. Sylwia Jeziorkowska

Rozmowy o teatrze, rozmowy o prawdzie, rozmowy o technice… manifesty, protesty i inne testy na cierpliwości widza… Ile można?

Czasami lubię wracać do Żar. Po dość nieciekawych spektaklach, jakie obejrzałem w instytucjonalnych teatrach, które wiją się i kombinują, zapominając o tym, co chcą powiedzieć, po nadprodukcji szkolnych etiud (genialnych, ale w ogromnej ilości), dochodzę do wniosku, że szukać oddechu od przesytu mogę tylko „tu” – bo od sceny jestem (nie)stety już uzależniony. To „tu” można określić jako teatr tworzony nie z myślą o uprawianiu zawodu, czy też o zaznaczeniu się w dobrej produkcji (cokolwiek to nie znaczy), a jako czyste i szczere podzielenie się z widzem cząstką siebie przez młodych amatorów. Dlaczego warto wybierać się na spektakle takich grup? Bo mamy szanse doświadczyć czegoś metafizycznego, obserwować zjawisko najprawdziwsze i szczere. Połączenie teatru z artterapią. Czy taki teatr zamienia się w grupowe artystyczne wypowiedzi o „nich” i o „nas” – zablokowanych w niewiadomy sposób?… To nie jest „urocza niewinność”. To jest niespaczenie światem i ogromna odwaga. Może prawdy należy szukać tam, gdzie jeszcze nie ma schematów dorosłego człowieka?

Jestem w Żarach na pokazie warsztatowym, na zakończenie ferii sekcja teatralna miejscowego domu kultury pokazuje spektakl „Faktura świata”. Już wejście do foyer było przejmujące i wzruszające, na ścianach dziesiątki kolorowych kartek z osobistymi wypowiedziami: „Świat się składa z…”, „Świat ma kolor…”, „Mam na imię…”, obok projekcja – zwierzają się osoby, które za chwilę zobaczę na scenie. Opowiadają co jest ich marzeniem: powiązanie pasji do śpiewu z zawodem, zobaczenie wyścigów F1, wakacje nad jeziorem czy w Grecji, uśmiech mamy, zostanie aktorem (!),wiele innych.

fot. Sylwia Jeziorkowska

Wiem już, że tylko w tym miejscu mogę posłuchać młodego pokolenia, że tylko tu nie czują barier. Na scenie zachowują się swobodnie, nie boją się mówić o sobie, nie muszą filtrować emocji. Potrafią profesjonalnymi i atrakcyjnymi środkami wyrazić siebie. Młodzieżowe teatry, składające się z utalentowanych i wrażliwych jednostek, to bardzo ciekawy fenomen. Wystarczy przypomnieć festiwal odbywający się kiedyś na zmianę w Gorzowie Wielkopolskim i Zielonej Górze – Ponoworoczne Konfrontacje Teatralne POKOT, którego byłem psychofanem. Co się z nim stało?
Natchnień starczy, czas na spektakl… Widowisko od początku do końca jest jak poetycki trans z teatrem formy. Światło, aktor i animacja przedmiotu to nierozłączne jego części. Kłania się szkoła lalkarska. Nie wiem jak bardzo odleciałem, ale długie i bardzo plastyczne obrazki wciągnęły mnie. Nie tylko doświadczeni członkowie sekcji teatralnej Żarskiego Domu Kultury, ale i adepci okazali się niezwykle uzdolnieni, bardzo dobrze radzili sobie z grą w żywym planie i z animacją.
Obszerne płachty folii, żarówki, świecące słoje i membrany z tkanin. Aktorzy mistycy, szamani światła. Rytuał o narodzinach świata…? Pytań jest wiele. Tylko po co? Takie wypowiedzi zawsze brzmią jak poezja, gdy są indywidualne. W grupowej narracji przenikają się różne poglądy, różne postrzeganie świata, bardzo interesujące zagadnienia. Jak piętnaście osób i piętnaście osobliwości połączyć w jeden głos? Nie wiem, ale reżyserce Alicji Wróbel to się udało.

Po przedstawieniu zadałem młodym pytania: „Od czego wyszliście? Czy chcecie coś dopowiedzieć? Ile jest tu myśli i ile odpowiedzi?”. Istotniejsze od odpowiedzi było zobaczenie ich świecących oczu, ekstatycznego rozkręcenia. „To wszystko od wspólnej rozmowy, tyle nas różni, jest tyle innych wypowiedzi! Każdy światopogląd jest istotny, żadnego nie można pominąć”. Ten natchniony zgiełk był dowodem na to, że młodzi absolutnie „czują bluesa”, a ich publiczna wypowiedź sprawia i innym ogromną przyjemność.

Leszek Mądzik goszcząc kiedyś w Żarach, powiedział w wywiadzie dla gazety: „Jest jeszcze tu, w tych miejscach coś świeżego, nieskalanego, czystego, wrażliwego. […] To, co czasami zostało zgubione w dużych galeriach czy w dużych salach”.

„Świat powstał, gdy zrodziły się emocje!” – krzyczy do mnie na koniec jeden z aktorów. A ja dziękuję za zaproszenie do ich świata. A może i naszego wspólnego, o którym zapomniałem? Mam nadzieję, że tym aktorom i ich oglądającym, ten teatr pozwoli na odkrywanie siebie i swojej wrażliwości.

„Faktura świata”
reżyseria: Alicja Wróbel
Żarski Dom Kultury, premiera: 4 lutego 2023
występują: Weronika Czerwińska, Anna Fiś, Eliza Górska, Wiktoria Janik, Zuzanna Koniecpolska, Karolina Pożoga, Alicja Pytel, Maria Tadla, Klaudia Ziętek, Mateusz Matysiak, Szymon Miliński, Kacper Strzygocki, Hubert Wierzbicki, Dawid Zając-Ciamara, Sebastian Żuk

Karol Bijata – student reżyserii Akademia Sztuk Teatralnych w Krakowie, filia we Wrocławiu, członek zespołu Radia Kapitał.

Źródło:

Materiał własny

Wątki tematyczne