15.09.2021, 19:53 Wersja do druku

Spór nad Brynicą

fot. Maciej Stobierski / mat. teatru

"Nikaj" Zbigniewa Rokity w reż. Roberta Talarczyka w Teatrze Zagłębia w Sosnowcu. Pisze Małgorzata Pabian z Nowej Siły Krytycznej.

Opozycja między Śląskiem a Zagłębiem bywa źródłem dowcipów, a czasem realnych antagonizmów i uprzedzeń. Współistnienie, przenikanie się tradycji, ale i wzajemne poszukiwanie różnic stało się także tworzywem spektaklu najnowszej sosnowieckiej premiery. Tekst Zbigniewa Rokity „Nikaj” w reżyserii Roberta Talarczyka został wystawiony jako koprodukcja Teatru Zagłębia w Sosnowcu i Teatru Śląskiego w Katowicach w ramach integracyjnego projektu „Zagłębie//Śląsk”.

Historia osadzona jest w groteskowo-fantastycznej konwencji, w której odnajdziemy zarówno humor, jak i historiozoficzne refleksje na temat małych ojczyzn i przynależności narodowej. Świat pogrąża się w chaosie, odkąd „tamtego dnia” nad Polską rozpętała się tajemnicza burza. Niedookreślone zjawisko wydaje się być anomalią pogodową, a zarazem nowym ruchem wyzwoleńczym, który pragnie zdominować kraj nad Wisłą. Jednocześnie działalność rozpoczynają ksenofobiczne ugrupowania – Ślązakowcy, Wszechpolanie i Zagłębiacy. Każde z nich pragnie przejąć władzę nad pozostałymi. Naprzemiennie stają się prześladowcami i prześladowanymi. W tym wszystkim usiłuje się odnaleźć śląska rodzina wraz z towarzyszącym jej sąsiadem – Zbyszkiem Pyszczkiem z Sosnowca. Jednego dnia przed nowym ładem społecznym ukrywać się musi rdzenny Zagłębianin, innego – jego przyjaciele zza Brynicy. W tej postapokaliptycznej fabule twórcy śmiało rozbijają stereotypy i mieszają porządki. Głową śląskiej rodziny czynią kobietę – Reginę – górniczkę, pod której wzrokiem i słowem truchleje mąż. Pyjter zajmuje się prowadzeniem domu, gotuje wegetariańskie posiłki, którym daleko do klusek śląskich i tradycyjnej mięsnej rolady. W domu mieszkają także przeciwna śląskiej tradycji Gryjtka oraz Opa – powstaniec śląski, żyjący już sto dwadzieścia dwa lat, stęskniony za minionymi czasami.

Zderzając Śląsk i Zagłębie twórcy bawią się nacjonalistycznymi zapędami, które co rusz zmieniają władzę w świecie „Nikaja”. Talarczyk i Rokita czynią to z przymrużeniem oka. Ugrupowania różnią się jedynie nazwą i barwami narodowymi, wspólnym mianownikiem pozostaje bezgraniczna chęć uczynienia regionu wszechmocnym i lepszym od innych, którzy nie są jak „my”. Bezsensowność usilnego poszukiwania różnic w sąsiadach zza Brynicy to motyw kluczowy. Zbyszek jest chroniony przez śląską rodzinę, ilekroć władzę przejmuje ugrupowanie Ślązakowców. Jednocześnie nie może czuć się w pełni dobrze wśród przyjaciół, gdyż nieustannie mówią do niego niezrozumiałą gwarą, podkreślając odrębność „ich” kultury. Sosnowiczanie nie pozostają dłużni, nie ukrywają niechęci do upartego podpinania Zagłębia pod Śląsk: Tramwaje Śląskie – choć w Sosnowcu, Koleje Śląskie – choć jadące w obrębie miejscowości zagłębiowskich. I choć są to narzekania pół żartem, pół serio, to obie strony pokazują, że pomimo chęci i geograficznej bliskości wciąż poszukuje się różnic zamiast podobieństw.

Spektakl zdaje się iść na przekór tej tendencji, część dialogów usłyszymy po polsku, część po śląsku, aktorzy z dwóch zespołów nie mają problemów ze współpracą. Etiudy w wykonaniu Wiesława Sławika (Teatr Śląski), komiczne postaci Zbyszka (Grzegorz Kwas – Teatr Zagłębia) i Pyjtra (Dariusz Chojnacki – Teatr Śląski), czy charyzma Reginy (Barbara Lubos – Teatr Śląski) to aktorstwo najlepszej próby.

Scenografia Marcela Sławińskiego i Dominiki Żłobińskiej przedstawia mieszkanie osadzone na bryle węgla, od góry nadpalone. Dookoła rozwieszone są tabliczki sugerujące miejsce akcji. Jest to najpewniej tytułowy Nikaj, kojarzący się z katowicką dzielnicą Nikiszowiec, uznawaną za uosobienie śląskości. Muzyka Miuosha, wraz z efektami świetlnymi, zaznaczają powtarzające się sytuacje. Przykładowo, gdy Powstaniec wspomina dawne czasy, światło zmienia barwę na cieplejszą, a z głośników sączą się chóralne śpiewy.

W zabawną konwencję spektaklu wpleciony została poważniej potraktowany temat tożsamości Śląska. Regina i Pyjter zastanawiają się, co determinuje historię ich regionu, czym mogą pochwalić się przed innymi i co stanowi istotę tradycji śląskiej przy niełatwej kwestii przynależności państwowej. Jak poszukiwać fundamentów swojej kultury, skoro przez wieki region należał do Czech lub do Niemiec, a niespełna od stu lat wiązać można go z polskością. Twórcy nie sugerują odpowiedzi na te pytania, pozostawiają je do refleksji widzowi.

Zbigniew Rokita
„Nikaj”
reżyseria: Robert Talarczyk
premiera: 10 września 2021, Teatr Zagłębia w Sosnowcu, koprodukcja z Teatrem Śląskim
występują: Barbara Lubos, Mirosława Żak, Aleksander Blitek, Dariusz Chojnacki, Paweł Kempa, Tomasz Kocuj, Krzysztof Korzeniowski, Grzegorz Kwas, Wojciech Leśniak, Tomasz Muszyński, Wiesław Sławik, Piotr Zawadzki

Małgorzata Pabian – studentka sztuki pisania i filologii polskiej na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach, pasjonatka literatury i teatru.

Źródło:

Materiał własny

Wątki tematyczne