EN
01.02.2022, 13:48 Wersja do druku

Śmierć volksdeutscha

Na przełomie lat 20. i 30. Igo Sym był gwiazdorem austriackiego i niemieckiego kina, lecz pojawienie się dźwięku w filmie zatrzymało jego błyskotliwą karierę. Chociaż po powrocie do Polski z powodzeniem występował w warszawskich teatrzykach rewiowych, to cały czas brakowało mu występów na ekranie - mówi Marek Teler, autor książki "Upadły amant. Historia Igo Syma", w rozmowie z Tomaszem Zbigniewem Zapertem w Do Rzeczy.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Śmierć volksdeutscha

Źródło:

„Do Rzeczy” nr 5

Wątki tematyczne