18.06.2021, 09:28 Wersja do druku

Śmierć Iwana Iljicza

"Śmierć Iwana Iljicza" w reż. Franciszka Szumińskiego w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku. Pisze Rafał Turowski na stronie rafalturow.ski.


To jest piękne, szlachetne przedstawienie. Teatr to może niespieszny ale - perfekcyjnie zagrany (znakomita rola Krzysztofa Matuszewskiego i bardzo dobry Robert Ciszewski jako Gierasim), wiadomo po co powstały, cóż - dorosły – ten przymiotnik chyba pasuje tu najlepiej. Więc reżyserowi należą się gratulacje, których zresztą zebrał już wiele po już ponadrocznym „przebiegu” Iwana Ilicza w Wybrzeżu.

Wybrałem się na WST z czystą tablicą, bez uprzedniej lektury recenzji i – jednak odrobinkę się rozczarowałem, choć w tym rozczarowaniu winy twórców czy aktorów brak; deficyt ów w samym piszącym, który zapewne spodziewał się, że reżyser coś nabroi, pomiesza, zamieni, zdekonstruuje, podważy, wyśmieje, upupi, rozdepcze, rozreguluje, zakpi itepe itede. Owszem, mamy na tekst Tołstoja spojrzenie przewrotne, spektakl powinien być zatytułowany właściwie – Życie Iwana Ilicza, całości jednak nadano formę - cóż, mocno konserwatywną.

A duża scena i takaż widownia TD pozbawiła to przedstawienie pewnej takiej intymności czy kameralności, z pewnością inaczej (czyli: lepiej) ogląda się to w Starej Aptece, no ale to wymóg festiwalu, więc – albo tak albo - wcale.

Tytuł oryginalny

Śmierć Iwana Iljicza

Źródło:

www.rafalturow.ski/teatr
Link do źródła

Autor:

Rafał Turowski

Data:

18.06.2021