30.08.2021, 10:57 Wersja do druku

Poznańskie moniuszkowskie masturbacje

Pastwienie się nad Strasznym dworem, polskim operowym eposem swą wielowątkowością porównywalnym z Panem Tadeuszem, nie rozpoczęło się w Poznaniu od razu. Co najmniej pięciokrotna zmiana akcji, szereg scen zespołowych i wielki finał z kompletem solistów, chórem i baletem wymaga pokaźnych rozmiarów sceny, a nie sali gimnastycznej z zaadaptowanym podium scenicznym, ciasnym orkiestronem oraz niewielką liczbą miejsc udających teatralną widownię.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Poznańskie moniuszkowskie masturbacje

Źródło:

Tygodnik Angora nr 36