Logo
Magazyn

Powrót do przeszłości, czyli Teatr Polski w Poznaniu po 25 latach

15.12.2025, 10:24 Wersja do druku

Czy można wrócić do przeszłości? Można, oczywiście tylko dzięki magii teatru. Zdarzyło mi się to 12 grudnia 2025 r. w Poznaniu. A to za sprawą publikacji na łamach wortalu internetowego e-teatr: https://e-teatr.pl/jubileusz-teatru-polskiego-w-poznaniu-wspomnienie-gry-w-chowanego-z-czasow-jubileuszu-w-roku-2000-61331. Wielka jest bowiem siła oddziaływania strony internetowej e-teatr!

fot. archiwum prywatne

We współpracy Teatru z poznańską TVP 3 powstaje tutaj serial dokumentalny o Teatrze Polskim (reżyseria: Konrad Cichoń, współscenarzystą jest reżyser teatralny Andrzej Błażewicz) - z okazji jubileuszu150-lecia jego założenia.

Czcigodna to firma nosząca na swoim frontonie szyld swoich wielkopolskich fundatorów: „Naród sobie”. Otwarta w roku 1875  teatralna bombonierka urzeka swoim pięknem i kameralnością – równolatka paryskiej Opera Garnier wydaje się być jej siostrzaną miniaturką. To może w jej kameralności właśnie kryje się tajemnica miłości, którą od pierwszego wejrzenia zaczyna się darzyć tę urokliwą teatralną przestrzeń. Uległem jej przed laty, ale tę samą miłość do poznańskiej bombonierki noszą w sobie młodzi realizatorzy powstającego teatralnego serialu dokumentalnego – aktor Konrad Cichoń i reżyser Andrzej Błażewicz, obaj po krakowskiej szkole, od paru lat etatowo związani z Polskim. Ich znajomość dziejów tego niezwykłego teatralnego miejsca, ich czułość dla tematu, natychmiast  i całkowicie rozwiązały mi język na czas ponad dwugodzinnej sesji nagraniowej. Dyrektor naczelny Teatru – Marcin Kowalski, który przyszedł się przywitać, okazuje się być tak samo owładnięty magią tego miejsca – wspaniała ekipa!

Filmowcy przeczołgali mnie (jako dyrektora placówki z lat 1998-2000) po budynku i wokół. Łezka zakręciła się w oku, szczególnie w momencie spotkania z dawnymi pracownikami, wspomnienie wspólnych wigilii organizowanych w górnym foyer, kiedy wspaniały aktor Józef Jachowicz czytał „Przed zapaleniem choinki” K.I. Gałczyńskiego, a z odzyskanego zabytkowego fortepianu marki  Blüthner płynęły kolędy, wróciły wspomnienia o wizycie mojej siostry Barbary na premierze "Don Juana", o zaprzyjaźnionym z nią panu Antonim Pawlaku - niepowtarzalnym kierowniku pracowni plastycznej Teatru Polskiego--- powrócił cały "ten szczęsny czas"… Właściwie powrócili wszyscy pracownicy Teatru z roku 1988, kiedy to stanęliśmy wszyscy na stopniach Teatru pozując do wspólnego zdjęcia – w replice fotografii załogi Teatru Polskiego z roku 1898. Wielu z tego naszego zdjęcia już odeszło…

Okoliczności mojego odejścia z dyrekcji, a właściwie wyrzucenia przez prezydenta Ryszarda Grobelnego w roku 2000, opisałem we wspomnianym zaraz na początku tekście zamieszczonym na wortalu e-teatr. Pamięć o tych bolesnych okolicznościach nosiłem w sercu przez te 25 lat, krwawiło serce – i oto przy okazji jubileuszu 150-lecia - ludzie, którzy go organizowali zainteresowali się brakującym, „niesławnym”, dwuletnim epizodem dyrektorskim w dziejach Jubilata.

fot. archiwum prywatne

Okazuje się, że temat zabudowy gruntów wokół Teatru – a tym samym zasłonięcia historycznego budynku, jak to miało miejsce za zaboru pruskiego – na którą jako dyrektor nie wyraziłem zgody i ten brak posłuszeństwa wobec ówczesnych władz miejskich, które zabudowę akceptowały, był powodem gwałtownego zwolnienia niepokornego dyrektora zaledwie w połowie kontraktu dyrektorskiego,- temat powraca w Poznaniu co 4 lata.

Podczas wędrówki  z kamerą po Teatrze dane mi było przypomnieć o przygotowaniach do jubileuszu 125-lecia poznańskiego przybytku teatralnego, o narodowym i uniwersalnym repertuarze z tamtego dwulecia (Mickiewicz, Bogusławski, Słowacki, Fredro, Horzyca, Molier, Sofokles, Shakespeare), o idei Narodowego Teatru Wielkopolski w formie teatralnego objazdu (w podzięce Wielkopolanom za zmaterializowanie idei „Naród sobie”), drastycznej i raczej niefortunnej próbie przebudowy zespołu aktorskiego, o rozpoczętych rozmowach z Kazimierzem Dejmkiem o realizacji jubileuszowego „Wesela”, o gigantycznym remoncie połączonym ze zmianą systemu ogrzewania sędziwego budynku – z węglowego na gazowe. 

Młodzi realizatorzy filmu zainteresowani byli wszystkimi szczegółami – starym piecem w podziemiach Teatru, który w tym momencie stał się już tylko zabytkiem, legendarną stylową kanapą, na której zasiadała sama Helena Modrzejewska, dziesięcioma zachowanymi egzemplarzami krzesełek firmy Tonette z roku 1875, które udało się odnaleźć i ocalić 125 lat później, losami popiersia znakomitego kierownika literackiego Teatru Polskiego – Stanisława (Stulka) Hebanowskiego, wnuka budowniczego tego teatru, wizytami w ich rodzinnym Gieczu, gdzie obydwaj (dziad i jego wnuk) zostali pochowani,  spektaklami „Antygony” i „Ballad i romansów” zagranymi tam z pamięcią o nich wieczorną porą w sąsiedztwie małego cmentarzyka przy udziale licznie przybyłej okolicznej ludności; dopytywali się o losy ustanowionej wówczas nagrody dla najlepszego spektaklu sezonu w postaci statuetki Hebanowego Stula, o stworzony wówczas w podziemiach Teatru klub środowiskowy „U Stula” i  urządzoną w nim maleńką scenkę kabaretową etc..

Niezwykle budujące było to, że młodzi realizatorzy filmu, nie będący rodowitymi poznaniakami, mają tyle troski i miłości dla Szanownego Jubilata, który przez 150 lat (nieprzerwanie!), kultywując polskość,  gościł w swoich murach kolejne pokolenia artystów i widzów. Obydwaj artyści z podziwu godną skrupulatnością przebadali zawartość teatralnego archiwum, które – pomimo depozytu teatralnych archiwaliów w pobliskiej Bibliotece Raczyńskich – zostało uruchomione właśnie w dobie poprzedniego okrągłego jubileuszu i wciąż jest wzbogacane.

Dziękuję realizatorom poznańskiego dokumentalnego serialu teatralnego za tę wędrówkę w przeszłość, za możliwość wyartykułowania tego, co trapiło mi serce przez długie 25 lat, i za możliwość wygłoszenia z widowni Teatru Polskiego w Poznaniu przestrogi pod adresem wszystkich tych, którym przyszłaby do głowy myśl o „nawiązującym do historii” (!) zasłonięciu wielkopolskiej  świątyni teatru - w imię deweloperskiej pazerności. Tego zrobić nie wolno!

Źródło:

Materiał nadesłany

Sprawdź także