Na 28 marca Teatr Dramatyczny w Płocku przygotowuje nową inscenizację dramatu „Ubu Król, czyli Polacy” Alfreda Jarry’ego w reżyserii dyrektora Marka Mokrowieckiego. Jak zapowiada teatr, będzie to opis współczesnego archetypu władzy totalitarnej.
Anonsując premierowy spektakl „Ubu Król, czyli Polacy”, płocki Teatr Dramatyczny przypomina, że sztuka osadzona jest w Polsce - „czyli nigdzie”, jak mówił Alfred Jarry (1873-1907) w swoim wstępnym przemówieniu na prapremierze w 1896 r.
W zapowiedzi przedstawienia, planowanego z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru, który przypada 27 marca, płocka scena zwraca uwagę, że młodzieńczy utwór Jarry’ego, który powstał w 1888 r. - autor miał wtedy zaledwie 15 lat - okazał się proroczy. „Można odnieść wrażenie, że jest to sztuka o samowładztwie, do którego prowadzi despotyzm, totalitaryzm i zamordyzm. Z drugiej zaś strony to ponadczasowa opowieść o czystej brutalnej ludzkiej zachłanności, nasycona gorzką i zjadliwą ironią” - podkreśla w anonsie Teatr Dramatyczny w Płocku.
Zaznacza jednocześnie, że przygotowywana tam inscenizacja utworu w reżyserii Marka Mokrowieckiego „to opis współczesnego archetypu władzy totalitarnej”. I dodaje: „Reżyser szuka w nich analogii do współczesnego totalitaryzmu jako potwornej, płodnej idei, która degraduje porządek świata”.
Mokrowiecki już raz wystawiał i reżyserował dramat Jarry’ego w płockim Teatrze Dramatycznym - w 1995 r. „Absolutnie nie wracam do tamtego przedstawienia. Robię przedstawienie zupełnie nowe, inne” - podkreślił obecnie, cytowany w teatralnym wywiadzie. Na pytanie czy dopuszcza możliwość, że po najbliższej premierze ktoś poczuje się dotknięty osobiście, rozpoznając język, gesty i logikę świata, który sam współtworzy, Mokrowiecki odparł: „Czym obrażony? Powinien się obrazić na świat współczesny. Na chamstwo, agresję, przeinaczania znaczeń, wrzask polityków”.
Z kolei proszony o wskazanie sceny w utworze Jarry’ego, mówiącej najwięcej o polityce i człowieku, reżyser przyznał, że dla niego nie ma takiego jednego momentu. „To całość, z której robi się mozaika. Jest w tekście jedno słowo +grówno+. Dla mnie tożsame ze słowami Profesora z +Operetki+ Gombrowicza, oddające najpełniej mój, a sądzę, że wielu, stosunek do współczesnego świata, +rzyg, rzyg, rzyg+” - dodał Mokrowiecki.
Premierowa odsłona dramatu „Ubu Król, czyli Polacy” Alfreda Jarry’ego, w tłumaczeniu Tadeusza Boya-Żeleńskiego, zostanie wystawiona na dużej scenie Teatru Dramatycznego w Płocku 28 marca o godz. 19.
W obsadzie znaleźli się m.in.: Ubu - Łukasz Mąka, Ubica - Magdalena Tomaszewska, Rotmistrz Bardior - Adam Gradowski, Król Wacław - Krzysztof Bień, Car Aleksy - Marek Walczak. Scenografię i kostiumy opracował Krzysztof Małachowski, muzykę Krzysztof Misiak, a choreografię Małgorzata Fijałkowska.
Kolejne przedstawienia „Ubu Król, czyli Polacy” znalazły się w kwietniowym repertuarze płockiej sceny.