Logo
Recenzje

Piotruś Pan w Baju Pomorskim. Teatr najbliższy współczesnym dzieciom

14.10.2025, 14:21 Wersja do druku

„seed: Nibylandia” wg scenar. na podstawie powieści J.M. Barriego i w reż. Przemysława Żmiejki w Teatrze Baj Pomorski w Toruniu. Pisze Anita Nowak.

fot. Rafał Pyszka/Fundacja 1025/mat. teatr

Dla współczesnych dzieci to cudowna wycieczka do bardzo bliskiego im świata gier komputerowych, dla nienadążających za nimi dorosłych doskonała lekcja informatyki, której odrobienie może w przyszłości zniwelować barierę pomiędzy światem kilku nawet pokoleń. 

Oprowadzająca widzów po krainie wirtualnych bajek, kreowanych przez dzieci na żywo, Wendy, którą jako jedyną z rodziny Darlingów, bohaterów powieści Jamesa Matthew Barriego „Przygody Piotrusia Pana” wcielił do swojego scenariusza Przemysław Żmiejko, czyniąc z niej postać przewodnią i główną bohaterkę zarazem. Gra ją najmłodsza aktorka w zespole Baja, Martyna Braca, co przydaje spektaklowi wiarygodności. Dzieci oglądające jej poczynania z widowni reagują na wydarzenia jak ich uczestnicy, współgracze, zachowując się nad wyraz spontanicznie. 

Jak w grze komputerowej zastosowana w spektaklu technologia motion capture odbija ruchy postaci wykonywane na scenie poprzez ich ekranowe awatary. Interaktywne multimedia Daniela Skrzypczaka idealnie przenoszą dzieci z teatralnych foteli do wirtualnego świata komputerowej rzeczywistości.

Wreszcie teatr przestaje im się kojarzyć tylko z tradycyjną formą przekazu, ale przenika do kręgu ich prawdziwych zainteresowań, przy okazji wykorzystując dobrze  znaną lekturę. Także do rozszerzenia przesłania i zadania szeregu nowych, współczesnych pytań. 
Rafał Przytocki, jako Piotruś Pan, zaprojektowany na wieczność program komputerowy, kiedy poznaje Wendy, uczłowiecza swoje emocje i zabiera ją do Nibylandii, krainy stanowiącej odbicia wnętrza bohaterów.

Ogromną zaletą spektaklu jest idealnie trafiająca w dziecięce gusty elektroniczna muzyka Filipa Sternala, kompozytora od dziesięciu lat tworzącego muzykę dla wielu polskich teatrów i ścieżki dźwiękowe do filmów. Tu stanowiła idealne tło dla ruchu postaci znakomicie zaprogramowanych choreograficznie przez Joannę Miś- Fudali i Martę Pańkę. Tak tych na scenie, jak i tych na ekranie. Przystawała do klimatu wywoływanej przez wyobraźnię bohaterów Nibylandii, harmonizując z rytmem wydarzeń scenicznych. Przydawała swoistego kolorytu piosence Jacka Pysiaka o piratach.

Aktorsko zwracała uwagę Anna Chudek-Niczewska w roli ŹródłaNiby. 
Ciekawie zaistniała też na scenie Marta Parfieniuk-Białowicz jako Blaszany Dzwoneczek. 

fot. Rafał Pyszka/Fundacja 1025/mat. teatr

Źródło:

Materiał nadesłany

Autor:

Anita Nowak

Sprawdź także