„seed: Nibylandia” wg scenar. na podstawie powieści J.M. Barriego i w reż. Przemysława Żmiejki w Teatrze Baj Pomorski w Toruniu. Pisze Anita Nowak.
Dla współczesnych dzieci to cudowna wycieczka do bardzo bliskiego im świata gier komputerowych, dla nienadążających za nimi dorosłych doskonała lekcja informatyki, której odrobienie może w przyszłości zniwelować barierę pomiędzy światem kilku nawet pokoleń.
Oprowadzająca widzów po krainie wirtualnych bajek, kreowanych przez dzieci na żywo, Wendy, którą jako jedyną z rodziny Darlingów, bohaterów powieści Jamesa Matthew Barriego „Przygody Piotrusia Pana” wcielił do swojego scenariusza Przemysław Żmiejko, czyniąc z niej postać przewodnią i główną bohaterkę zarazem. Gra ją najmłodsza aktorka w zespole Baja, Martyna Braca, co przydaje spektaklowi wiarygodności. Dzieci oglądające jej poczynania z widowni reagują na wydarzenia jak ich uczestnicy, współgracze, zachowując się nad wyraz spontanicznie.
Jak w grze komputerowej zastosowana w spektaklu technologia motion capture odbija ruchy postaci wykonywane na scenie poprzez ich ekranowe awatary. Interaktywne multimedia Daniela Skrzypczaka idealnie przenoszą dzieci z teatralnych foteli do wirtualnego świata komputerowej rzeczywistości.
Wreszcie teatr przestaje im się kojarzyć tylko z tradycyjną formą przekazu, ale przenika do kręgu ich prawdziwych zainteresowań, przy okazji wykorzystując dobrze znaną lekturę. Także do rozszerzenia przesłania i zadania szeregu nowych, współczesnych pytań.
Rafał Przytocki, jako Piotruś Pan, zaprojektowany na wieczność program komputerowy, kiedy poznaje Wendy, uczłowiecza swoje emocje i zabiera ją do Nibylandii, krainy stanowiącej odbicia wnętrza bohaterów.
Ogromną zaletą spektaklu jest idealnie trafiająca w dziecięce gusty elektroniczna muzyka Filipa Sternala, kompozytora od dziesięciu lat tworzącego muzykę dla wielu polskich teatrów i ścieżki dźwiękowe do filmów. Tu stanowiła idealne tło dla ruchu postaci znakomicie zaprogramowanych choreograficznie przez Joannę Miś- Fudali i Martę Pańkę. Tak tych na scenie, jak i tych na ekranie. Przystawała do klimatu wywoływanej przez wyobraźnię bohaterów Nibylandii, harmonizując z rytmem wydarzeń scenicznych. Przydawała swoistego kolorytu piosence Jacka Pysiaka o piratach.
Aktorsko zwracała uwagę Anna Chudek-Niczewska w roli ŹródłaNiby.
Ciekawie zaistniała też na scenie Marta Parfieniuk-Białowicz jako Blaszany Dzwoneczek.