30.04.2021, 12:19 Wersja do druku

Olsztyn. Teatr Jaracza zaprasza na VOD w domu

Inne aktualności

Teatr im. Stefana Jaracza wychodzi naprzeciw oczekiwaniom widzów stęsknionych spotkań z Teatrem. Olsztyńska scena zaprasza na VOD Teatr Jaracza w domu, podczas którego widzowie będą mogli obejrzeć 5 spektakli, będących adaptacjami utworów polskiej literatury z różnych jej okresów – od czasów międzywojennych aż do współczesności.

Wybraliśmy dla Państwa przedstawienia mądre, poświęcone niełatwym tematom, ale i zabawne, niekiedy budzące grozę, ale przede wszystkim wzruszające i skłaniające do przemyśleń.

Będą to:

• „Na tropach Smętka. Pieśń ziemi ma wiele głosów” w reż. Rudolfa Zioły

• „Opętani” w reż. Igora Gorzkowskiego

• „Ravensbrück. Miasto kobiet” w reż. Zbigniewa Brzozy

• „Rzeczy, których nie wyrzuciłem” w reż. Łukasza Barczyka

• „Bierki” w reż. Zbigniewa Brzozy

Spektakle, zarejestrowane w doskonałej, telewizyjnej jakości, zostaną udostępnione widzom za pomocą platformy VOD (zakładka dostępna na stronie internetowej Teatru).

„Jaracz” na VOD zadebiutuje 29 kwietnia (w czwartek). Spektakle na platformie będą dostępne od 28 kwietnia do 3 maja w godz. 18:00 – 22:00. Koszt biletu to 10 zł.

Oprócz spektakli będziecie Państwo mogli zobaczyć fascynujący wykład Mariusza Sieniewicza o spektaklu „Opętani”.

Spektakl „Na tropach Smętka. Pieśń ziemi ma wiele głosów”, będący adaptacją reportażu „Na tropach Smętka” Melchiora Wańkowicza z lat 30. XX wieku przybliża widzom odległą krainę, jaką były przedwojenne Prusy Wschodnie. Tak, jak Melchior Wańkowicz wraz ze swoją córką Martą „Tili” Wańkowiczówną, podróżował po niej tropiąc Smętka, tak twórcy spektaklu podążają tropem reportera. W teatralną podróż po niezwykłej krainie pełnej kłobuków, przesądów, Mazurów i ich wyjątkowego języka, zabierają widza szperacze, czyli językoznawczyni, faktografka, antropolog, fotograf i redaktor montujący.

„Opętani” to powieść Witolda Gombrowicza, którą napisał pod pseudonimem Z. Niewieski, jako powieść sensacyjną w odcinkach. Zgodnie z wymogami gatunku musiała być intrygująca i na tyle wciągająca dla czytelników, by z zapartym tchem śledzili losy bohaterów w kolejnych wydaniach gazet codziennych. Gombrowicz tworząc „czytadło” adresowane do szerokiego grona odbiorców sięgnął po różne motywy literatury popularnej, zachowując przy tym swój wyjątkowy styl.

Spektakl w reżyserii Igora Gorzkowskiego dostarczy widzom kryminalnej intrygi niepozbawionej dowcipu, grozy i tajemnicy, którą przesiąknięte są mury zamku księcia Holszańskiego.

„Ravensbrück. Miasto kobiet” to monodram Barbary Prokopowicz wyreżyserowany przez Zbigniewa Brzozę, przygotowany na podstawie wspomnień Wandy Półtawskiej „I boję się snów” o obozowej codzienności kobiet - „królików doświadczalnych”, ofiar pseudomedycznych eksperymentów. Monodram ukazuje obraz wielowymiarowej i skomplikowanej kobiecej społeczności. To przejmująca opowieść o sile ducha kobiet, ich solidarności oraz sztuce zachowania ludzkiej godności w nieludzkich warunkach.

Teatralna opowieść rozpoczyna się po wojnie - jest rok 1959. Byłe więźniarki Ravensbrück przybywają na odsłonięcie pomnika poświęconego ofiarom obozu. Stoją na tym samym placu apelowym, na którym ustawiano je piątkami przez wiele strasznych dni. Przybycie do obozu, choć w zupełnie innym charakterze, ponownie nadało dawnym przeżyciom wyrazistości. Wspomnienia zapisane w ich ciałach i umysłach zostają z ocalałymi na zawsze.

Spektakl na podstawie powieści Marcina Szczygielskiego „Bierki” dotyka najbardziej aktualnych problemów współczesności: wykluczenia, samotności, potrzeby akceptacji oraz wielkiego tematu nietolerancji i przemocy z niej wynikającej. Przedstawienie nie jest teoretycznym rozważaniem, ale dynamiczną opowieścią skoncentrowaną wokół dwojga głównych bohaterów. Pierwszym z nich jest Paweł, nastolatek, który zaczyna odkrywać swój homoseksualizm. Chłopak, mieszkaniec w niewielkiej miejscowości, musi walczyć z poczuciem swojej odmienności, z odrzuceniem przez rodzinę i środowisko. Drugą bohaterką jest Anna, czterdziestoletnia kobieta z bagażem trudnych doświadczeń rodzinnych, nauczycielka i szkolna pedagog, do której trafia Paweł. Oboje borykają się z lękiem przed odrzuceniem, pragnieniem zrozumienia i bliskości. Zderzają się ze szkołą, kolegami, koleżankami i rodziną. Każde spotkanie jest dla nich swoistym poligonem i walką o siebie lub ze sobą. Walka trwa na kilku frontach.

Spektakl „Rzeczy, których nie wyrzuciłem” jest adaptacją zbioru esejów Marcina Wichy. To opowieść o matce i swoiste rozliczenie z nią. Bohater-narrator, mężczyzna w średnim wieku, trochę zagubiony, trochę zakompleksiony, organizuje ceremonię pogrzebową swojej matki. Musi też „pozałatwiać” różne sprawy związane z jej śmiercią, m.in. porządkuje rzeczy po zmarłej rodzicielce. Wówczas wracają wspomnienia na temat jego dzieciństwa, młodości czy metod wychowawczych stosowanych przez matkę. Bohater próbuje ją zrozumieć, ale i nie kryje tego, że matka nie zawsze była wystarczająco wyrozumiała. Mieszają się uczucia - od szacunku, podziwu, uznania, po rozczarowanie i żal. Przedstawienie emanuje wrażliwością i empatią, nie oszczędzając jednak niczego, bo jest w nim też ból, rozpacz, gniew i poczucie bezsilności.

Źródło:

Materiał nadesłany

Wątki tematyczne