Logo
Recenzje

Niemożność zatrzymania się jako podstawa egzystencji

10.06.2026, 16:24 Wersja do druku

„TRZASK PRASK” Mateusza Górniaka w reż. Krzysztofa Zyguckiego w TR Warszawa. Pisze Maria Sławińska, członkini Komisji Artystycznej 32. Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej.

fot. Adrian Lach

TRZASK PRASK to przedstawienie w reżyserii Krzysztofa Zyguckiego, zrealizowane w ramach dziewiątej edycji programu Debiut TR. Ten konkurs, skierowany do młodych twórców, od początku daje miejsce niesztampowym projektom i eksperymentom formalnym, których celem jest aktualizowanie języka teatralnego. Tak jest i w tym przypadku.

Książka Dwie powieści ruchu autorstwa Mateusza Górniaka opowiada o grupie młodych ludzi żyjących na granicy emocjonalnego i psychicznego rozpadu. Historie są zgodnie z tytułem dwie – i ten podział zachowano także w adaptacji Wery Makowskx. W pierwszej części główny bohater (zwany Bohaterem) postanawia uciec od dotychczasowego życia i ruszyć „na skraj lasu”, gdzie chce wybudować chatę z drewna i zacząć wszystko od nowa. W drugiej części główną bohaterką jest Nomadka, która szukając sensu życia odbywa niedalekie podróże.

Przedstawienie zaczyna się od krótkiego filmu z prezentacją postaci. Jan Dravnel przyjmuje rolę Człowieka z Kamerą, Inga Chmurzyńska zagra Nomadkę, Monika Frajczyk będzie Piratką Muchą, Damian Sosnowski Furą, a Filip Zaręba zostanie Bohaterem z „misyjnym krokiem”. Z biegiem przedstawienia aktorzy przyjmują kilka innych wcieleń, w zależności od tego, kogo spotykają Bohater i Nomadka. Podczas podróży postacie opowiadają historie o swoim życiu, dzieciństwie, uzależnieniach, samotności i potrzebie wolności. Tworzą chwilową wspólnotę outsiderów, którzy nie potrafią odnaleźć się w zwyczajnym świecie.

Stopniowo staje się jasne, że Bohater zmaga się z ciężkim kryzysem psychicznym, uzależnieniem i skłonnościami do autodestrukcji. W dialogach wielokrotnie pojawia się określenie sugerujące, że za coś za nim podąża – jakiś potwór. Za jego personifikację można uznać Damiana Sosnowskiego, który w pierwszej scenie przygrywa reszcie postaci na gitarze, jakby komentując ich działania. Bohater wspomina izolację, narkotyki i relację, która doprowadziła go do kryzysu psychicznego. W finale okazuje się, że jego podróż mogła być jedynie wyobrażoną próbą ucieczki człowieka, który w rzeczywistości został sam ze swoim kryzysem. Wymarzony las i budowa chaty symbolizują pragnienie nowego początku, którego prawdopodobnie nie udało mu się osiągnąć.

Droga bohaterów nie jest wyłącznie podróżą fizyczną, ale również poszukiwaniem sensu i walką z własną psychiką. Napotykane na niej postaci są jak przystanki. Spotykamy na przykład Dziewczynę w Bólu, Strażaka i Heroinistkę. Świat widziany ich oczami to miejsce, w którym ciężko funkcjonować. Nie istnieje żaden obiektywny obraz rzeczywistości. Rodzą się pytania: może nasze zdolności poznawcze przestają wystarczać? Może świat rozwija się w nieznanym kierunku, a ludzie nie potrafią rozkodować docierających do nich bodźców? Ostatecznie przedstawienie jest podróżą przez świat młodych ludzi, a jego odbiór zależeć będzie od etapu w życiu, na którym znajduje się widz. Dla jednych TRZASK PRASK będzie lustrem, dla innych dziwactwem.

Górniak rozpościera przed czytelnikiem przestrzeń deformacji rzeczywistości. Nie są znane prawa, które tu panują, całość zdaje się tajemniczo zamglona. W którą stronę nie spojrzeć – nic nie widać. Paradoksalnie twórczość ta ma potencjał kreowania wizji. Widać to w scenografii. Julia Furdyna i Zofia Tomalska wykorzystują ciemne odcienie czerwonego, niebieskiego i różowego. Na scenie ustawiły pojedyncze przedmioty życia codziennego, wyrwane z kontekstów. Fotele samochodowe, bieżnia czy unieruchomiony rower. Do tego chaotycznie rozmieszczone srebrne rury, odsyłające do podziemi, ciemnych korytarzy, opuszczonych poddaszy i innych miejsc, do których mało kto zagląda. Całość uzupełniają wizualizacje prezentowane na prostokątnym ekranie – przypominającym smartfona. Oniryczno-psychodeliczna dramaturgia światła, trochę jak w klubie techno, przesuwa spektakl w rejony kojarzące się z serialem Twin Peaks.

Reżyser biorąc na warsztat tego rodzaju prozę mógł pokusić się o przekroczenie konwencjonalnych teatralnych granic i skonstruowanie rzeczywiście zdeformowanego i chaotycznego świata, ale TRZASK PRASK pozostaje komunikatywny. Na tym chyba polega jego zagadka. Z jednej strony specyficzna medytacja, którą proponują twórcy, jest zbyt miękka; z drugiej wyrwanie z niej wydaje się zbyt drastyczne. Pewnego rodzaju flegmatyczność całości potęguje wrażenie bańki, której przetrwanie zależy jedynie od percepcji widza.

Mateusz Górniak TRZASK PRASK. Reżyseria: Krzysztof Zygucki, adaptacja, dramaturgia: Wera Makowskx, scenografia, kostiumy, światło, wideo: Julia Furdyna, Zofia Tomalska, choreografia: Magdalena Kawecka, muzyka: Joanna Szczęsnowicz. Prapremiera 27 czerwca 2025 w TR Warszawa.

Źródło:

Materiał własny

Wątki tematyczne

Sprawdź także