EN
01.03.2022, 12:34 Wersja do druku

Neda Neżdana apeluje o pomoc

Jesteśmy wdzięczni za sankcje, ale to za mało, nie powstrzymały one agresji. Potrzeba bardziej efektywnej pomocy - list ukraińskiej dramatopisarki Nedy Neżdany.

fot. mat. Agencji Dramatu i Teatru ADiT

Drodzy Przyjaciele,

Bardzo dziękuję za wsparcie, jest dla nas niezmiernie ważne. Póki żyję, będę starała się wyrażać szczerze, co czuję, moją wdzięczność za spędzony razem czas. Moja rodzina, kot i pies – wszyscy jesteśmy żywi. Spędziliśmy jedną noc w kijowskim schronie przeciwlotniczym, drugą w piwnicy, praktycznie trzecią dobę nie śpimy. W takim stanie jest większość Ukraińców chowających się w schronach i na stacjach metra. W momencie pisania tego listu w metrze rodziła już trzecia kobieta... Przyjechaliśmy na wieś, może tutaj będzie trochę bezpieczniej. Już zdążyłam się nauczyć rozróżniać dźwięki poszczególnych maszyn latających nad głowami, by nas zabić. Chwilami mamy tu Internet i zasięg komórek. Udało się teraz go złapać, więc piszę. Dziękuję wszystkim, którzy oferują pomoc i azyl, ale wątpię, czy będzie można się przemieszczać. W domu czy w schronie jest nieco bezpieczniej niż na zewnątrz, a na ten moment można się spodziewać ataku na całą Ukrainę, na cały świat.

Czuję złość, wściekłość. To jest jakby cały nasz kraj stał się zakładnikiem terrorystów, maniakalnych morderców. Trudno jest opisać to piekło, w którym się znaleźliśmy – wszyscy mieszkańcy kraju, bez względu na narodowość, religię czy język. Władze Rosji i Białorusi, ich wojska robią wszystko, żeby nas zniszczyć – nas wszystkich. Pod ostrzałem jest niemal cała Ukraina, a w szczególności Kijów. Pociski, bomby, samoloty, helikoptery, czołgi, wozy pancerne, a nawet wybuchające zabawki i smartfony… i dziesiątki tysięcy agresorów. Rakiety uderzyły w osiedla, przedszkole, sierociniec, szpital dziecięcy… Jeden z bombardowanych domów stał obok mojego, drugi obok oddziału położnictwa… Po całym mieście krążą wyposażone w karabiny maszynowe grupy dywersyjne i strzelają do cywili. Zabito już około dwustu, a tysiące raniono, w tym dzieci. To neofaszyzm. Putin nie jest lepszy od Hitlera. Używa też metod stalinowskich, jak kłamstwa i podszywanie się pod Ukraińców – w ten sposób Rosjanom udało się oszukać punkt straży i dostać do miasta.

Unicestwienie Ukrainy było celem Putina i jego popleczników od samego początku. Rozpowszechniali nieustannie kłamstwa o nas: o naszej historii, o rewolucji godności – nazywając nazistami tych, którzy dążyli do wspólnoty międzynarodowej, do zjednoczenia z UE – o okupacji Krymu i Donbasu, i teraz to się powtarza. Ale nasi żołnierze są nader dzielni. I w całej Ukrainie ludzie zgłaszają się do ochotniczej obrony i oddania krwi. Blitzkrieg się Putinowi nie powiódł. […] Nie spodziewali się tak zaciekłej obrony. Armia rosyjska poniosła w tym ataku największe dla nich w czasach współczesnych straty. Ale Rosja jest większa niż Ukraina…

Sytuacja jest dla nas bardzo trudna psychicznie, ale nie ulegamy rozpaczy. Na Ukrainie pozostali niemal wszyscy moi krewni, koledzy, przyjaciele, znajomi. Pomagają w obronie, na ile są w stanie – sięgając po broń lub na inne sposoby wspomagając walczących. To jest nasze terytorium i po naszej stronie są sprawiedliwość i prawda. Nie chcieliśmy wybierać między zwycięstwem i śmiercią – ale tak się stało. Okupacja to śmierć, tortury, obozy koncentracyjne – tego boję się jak nigdy dotąd. Ale nie ulegnę tym myślom. I to samo czuje tu chyba większość ludzi. Wściekłość bierze górę nad strachem.

Proszę o pomoc nie dla samej siebie, przede wszystkim proszę o obronę Ukrainy. Ta wojna nie zaczęła się wczoraj, ale co najmniej w listopadzie 2013, kiedy Putin zabronił nam przystąpienia do Unii i w imię sojuszu z Europą nasi protestanci ginęli na Majdanie. Wojna hybrydowa z roku 2014 i dzisiejsza wojna mają w szerszej perspektywie unicestwienie naszego kraju – to czysty nazizm, ludobójstwo na naszym narodzie. Podczas konferencji prasowej po spotkaniu z prezydentem Francji, nawiązując do wulgarnej piosenki, Putin jednoznacznie zdeklarował, że chce Ukraińców „zgwałcić w trumnie”.

On i jego najemnicy nienawidzą nie tylko Ukrainy, ale i całego demokratycznego świata. Jeśli zniszczą nas, to bądźcie pewni, że się tu nie zatrzymają, ale ruszą dalej toczyć swoją wojnę. Świat popełnił wielki błąd, akceptując rosyjską agresję przeciw Czeczenii, Mołdawii, Gruzji, Syrii i Ukrainie. To owa bezkarność, obojętność i przedkładanie interesów finansowych nad reakcję na przemoc i okupację doprowadziły do obecnej wojny.

W roku 2008, kiedy armia rosyjska ruszyła w kierunku gruzińskiej stolicy, nasz prezydent Juszczenko wraz z innymi prezydentami przybyli do Tbilisi. Przed obecną wojną niemal wszyscy dyplomaci opuścili Ukrainę. Nikogo tu nie zapraszam, ale jeśli chcecie wiedzieć, co czujemy – to nas zabolało, poczuliśmy, że w tym piekle zostaliśmy całkiem sami.

Potrzebujemy wsparcia.

Jesteśmy wdzięczni za sankcje, ale to za mało, nie powstrzymały one agresji. Potrzeba bardziej efektywnej pomocy. Musimy przekonać rządy kolejnych krajów, by zamykały przestrzenie lotnicze, blokując rosyjski atak powietrzny.

Link do petycji w tej sprawie:

https://www.openpetition.eu/.../people-around-the-world.

Trzeba też, żeby cały świat zerwał stosunki gospodarcze z agresorem, co go ekonomicznie osłabi. Apelujcie do rządów.

Nasi obrońcy wciąż potrzebują pomocy. Podaję kontakt do fundacji, na której konto można przelać środki:

https://www.facebook.com/backandalive/

Możecie także rozpowszechniać publikacje i organizować publiczne i artystyczne akcje. […]

Raz jeszcze dziękuję Wam za pomoc.

Chcemy żyć, pomóżcie, proszę, Ukrainie.

With Love,

Neda Nejdana"

Źródło:

Materiał nadesłany

Wątki tematyczne