Inne aktualności
- Częstochowa. Grzegorz Małecki dyrektorem artystycznym Teatru im. Adama Mickiewicza 28.08.2026 19:09
- Warszawa. „Dziady na polskiej scenie” - wystawa plenerowa przed Galerią Kordegarda 28.08.2026 17:21
- Łódź. „EVE – MATRIX” – premiera w Teatrze V6 28.08.2026 16:45
- Białystok. Wernisaż wystawy Magdaleny Rybij „Scena świata” 28.08.2026 16:36
- Kraków. „Sketches of Crowd #8”, reż. Gisèle Vienne Gra z Kantorem: Francja 28.08.2026 16:32
- Kraków. „Pamięć słowa” – zobacz, jak powstaje spektakl. STeN zaprasza na finał rezydencji teatralnej 28.08.2026 16:27
- Łódź. Polowanie na przepustkę do „Krainy lodu” Disneya. Niedzielna gra terenowa Teatru Muzycznego 28.08.2026 16:18
- Lublin. Głusi w teatrze. Program konferencji „Teatr. Nie widać/nie słychać" 28.08.2026 15:18
- Warszawa. „Wściekły pies” wraca w nowym sezonie. Od historii jednego człowieka do rozmowy z publicznością 28.08.2026 15:18
-
Warszawa. Migracje teatru poprzez rozbiorową przeszłość | seminarium i projekcja filmu
28.08.2026 15:15
- Warszawa. Najbliższe spektakle Teatru Spektaklove na Scenie Relax 28.08.2026 13:28
- Kraków. Premiera spektaklu dyplomowego „Poganie” w reż. Weroniki WERUSHY Kowalskiej w AST 28.08.2026 12:47
-
Tarnów. Wrześniowa prapremiera w Teatrze Solskiego
28.08.2026 12:17
-
Gdynia. Znamy finalistki i finalistów 19. Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej
28.08.2026 12:04
Jest ich jak dotąd niewiele, ale warto wyciągnąć je z zapomnienia. W czerwcu roku 1968 Opera Poznańska w genueńskim Teatrze Margherita wykonała kilka swoich spektakli, prezentując Straszny dwór, Damę pikową, Ognistego ptaka, Improwizacje do Szekspira i Wariacje 4:4 przyjęte tak entuzjastycznie, że w następnym sezonie Genua przystała do Poznania swój zespół operowy, który przedstawił nieznane wówczas w Polsce arcydzieła włoskiej klasyki: Ernaniego Giuseppe Verdiego i Lunatyczkę Vincenza Belliniego.
Wśród wybitnych włoskich solistów wyróżniała się młoda wówczas dramatyczna sopranistka Rita Orlandi-Malaspina, rewelacyjna jako Elwira w Ernanim. Jej potężna postura konkurowała na scenie z siłą głosu, porównywalną do brzmienia armaty. Na konferencji prasowej ujawniono, że gwiazda przyjechała do nas w przededniu debiutu w Metropolitan, gdzie swą amerykańską karierę rozpoczynała od Królowej Elżbiety w Don Carlosie.
Idąc w gronie aktywu Towarzystwa Przyjaciół Opery na zajęcia uniwersyteckie nazajutrz po sukcesie genueńczyków, spotkaliśmy przed Operą Malaspinę wybierającą się na zwiedzanie Poznania. Urządziliśmy jej spontaniczną uliczną owację, po której oświadczyła, że „czuje się jak w Ojczyźnie, a nie w po raz pierwszy widzianym chłodnym północnym mieście".