Nagość w teatrze nie jest już tematem tabu, ale problemem staje się to, że widzowie próbują ją filmować. W Teatrze Wybrzeże nagość nigdy nie była tematem tabu. Scena od lat odważnie korzysta z cielesności, traktując ją jak pełnoprawny środek wyrazu, nie skandal. A jednak to właśnie wokół niej znów zrobiło się głośno i tym razem nie z powodów artystycznych. W trakcie spektaklu "Memling, czyli historia końca świata" część widzów postanowiła nagrywać aktorów w scenach nagości.