Logo
Recenzje

Moving Ashes

23.06.2026, 16:44 Wersja do druku

„Moving Ashes” w chor. Maruxy Salas i Ericka Jimeneza z Larumbe Danza w Madrycie na 22. Międzynarodowym Festiwalu Tańca Zawirowania w Warszawie. Pisze Amelia Markowska.

fot. mat. organizatora

Spektakl opowiada o wydarzeniach z hiszpańskiego regionu – Galicji, która doświadczyła katastrofalnych pożarów. Jest odzwierciedleniem emocji mieszkańców dotkniętych tą tragedią. Tancerze wprowadzają widza w stany psychiczne ofiar żywiołu i pozwalają mu współodczuwać towarzyszące im dramaty, skupiając się na byciu „tu i teraz”. W całej choreografii dominuje zależność partnerów oraz ich relacja, obrazowana w formie symbiozy i wspólnoty.

Na początku dostrzegamy scenę odrodzenia z popiołów, poznawania siebie oraz otoczenia na nowo, a także odnajdywania się w tragicznej rzeczywistości. Tancerka jest uosobieniem istoty, która wydaje się całkowicie pochłonięta przez traumę. W jej ruchu widać drastyczną chęć odzyskania stabilności i świadomości przestrzeni, która przed katastrofą była jej znana. Jej ciało wyraża przerażenie oparte na braku zrozumienia oraz desperację w dążeniu do niego. Tancerz z kolei wydaje się ogniwem trzymającym partnerkę w procesie zmiany; przeżywa tę sytuację razem z nią, jednak robi to w inny sposób – jest bezekspresyjny, jak gdyby zamrożony, i powoli, bezemocjonalnie odnajduje samego siebie.

W kolejnym etapie tancerze przechodzą w inną fazę emocjonalną. Przeżywają ją razem, w relacji symbiotycznej, w której ruch jednego z nich staje się inicjacją dla reakcji drugiego.

Oglądając ten fragment, miałam wrażenie, że ich ciała wyrażają złość – zarówno na siebie nawzajem, jak i na całokształt sytuacji, w której się znaleźli. Ta złość ujawnia się na etapie znacznie większej świadomości minionych wydarzeń i ich konsekwencji. Sposób poruszania się jest pewny oraz pełny, co sugeruje wspomniane oswojenie się z sytuacją, choć w tańcu nie dostrzegamy jeszcze akceptacji.

Kontynuacją tych zmaganiach jest walka, płynnie wynikająca z uprzednio doświadczonej złości, będącej naturalnym etapem zmiany. W ruchu pojawia się dynamika – z każdą chwilą taniec staje się gęstszy i pełen wybuchowych momentów. Widz może zaobserwować napięcie w relacji i brak zgodności obu stron, który prowadzi do narzucania własnej perspektywy partnerowi. Może to wynikać z chęci poradzenia sobie z traumą i decyzjami, jakie trzeba podjąć w nowej rzeczywistości. Ruch jest przerywany, obrazuje rozstania i powroty, a brak płynności odzwierciedla niepewność oraz testowanie różnych ścieżek. Taniec przedstawia intensywną, burzliwą transformację, która z upływem czasu stopniowo się wycisza.

Następnie, wraz z tancerzami, przechodzimy do kolejnego etapu – doświadczamy płynności ruchu, ogromnej świadomości siebie nawzajem oraz próby dopasowania się do partnera, aby wspólnie podjąć ciężką odbudowę tego, co pozostało. Ruch oparty na bliskości sugeruje nam potrzebę relacji między tancerzami. Podczas tego procesu bohaterowie przeżywają wzloty i upadki, partnerują sobie z niezwykłą uważnością i starają się być wyrozumiali, co widać w ich wzajemnej pomocy. Jednakże, po przejściu tak wielkiego spektrum emocji, powraca niepewność znana z początku ich drogi. Pojawia się szarpany ruch, a krok staje się szybszy, co wskazuje na nawrót schematów braku akceptacji, choć już w innej formie. Scena, w której tancerze manifestują chęć oswojenia nowej sytuacji, jest bogata w pokaz siły, pragnienie wyzwolenia się, ucieczki oraz poczucie głębokiej niesprawiedliwości. Wyzwolenie to kończy się jednak rozłąką, odejściem w swoją stronę i rozpadem relacji, którego konsekwencją jest pustka. Dla widza ten moment może stać się przestrzenią do refleksji nad tym, jak trudne są relacje obarczone testem w postaci wspólnie przeżytej katastrofy.

Spektakl kończy się jednak powrotem do relacji i podążaniem we wspólnym kierunku oraz ostatecznym zrozumieniem i akceptacją. Zostało to ukazane za pomocą środków zapożyczonych z hiszpańskiej kultury tańca, która charakteryzuje się wyraźnym prowadzeniem partnera i silną zależnością, wymagającą głębokiej świadomości ciała. Sceny walki nacechowane są gwałtownymi zwrotami zachowującymi doniosłość; przebija z nich siła temperamentu, uznawanego w hiszpańskim kręgu kulturowym za element obowiązkowy. Akceptacja trudnych doświadczeń i dopasowanie się do nowej rzeczywistości były myślą przewodnią choreografów. Tancerze wiernie odwzorowali sferę godzenia się z dewastacją spowodowaną pożarem. Oglądając tę choreografię, widz może poczuć te emocje na własnej skórze, stać się częścią wszystkich etapów odradzania się i dojść do refleksji na temat losowości katastrof, które mogą dotknąć każdego człowieka.

Źródło:

Materiał nadesłany

Sprawdź także