Logo
Recenzje

46 WST: Wszyscy jesteśmy Belén

24.06.2026, 13:40 Wersja do druku

„Wszyscy jesteśmy Belèn” Any Eleny Correi w adaptacji Martyny Wawrzyniak i reż. Katarzyny Minkowskiej z Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie na 46. Warszawskich Spotkaniach Teatralnych. Pisze Tomasz Miłkowski na stronie AICT Polska.

fot. mat. teatru

W foyer teatru rozgrywa się pierwsza scena. Młoda kobieta osuwa się na podłogę, jest przy niej zalękniona matka, wkrótce zjawia się pierwsza pomoc medyczna, która próbuje rozpoznać stan pacjentki. To oni odtransportują kobietę do szpitala. Tak to się zaczyna. Niezbyt przyjemnie, ale potem będzie coraz gorzej. Kobiet poroni w szpitalnej łazience i zostanie oskarżona o zamordowanie dziecka.

Spektakl na podstawie książki Any Eleny Correi to niemal instruktaż – wskazuje drogę, na której końcu jest zniesienie nieludzkiego prawa antyaborcyjnego. W Argentynie, gdzie obowiązywały jeszcze bardziej drastyczne przepisy niż w Polsce, to się udało. Okrutne potraktowanie Belǿn (tym pseudonimem chroniła swoją anonimowość ofiara, którą sugestywnie portretuje Agnieszka Rajda), oskarżanej o morderstwo niedonoszonego płodu – obudziło świadomość, pobudziło do przeciwdziałania niszczącej kobiety machinie. Droga nie była łatwa, odtwarza ją Minkowska na scenie: areszt, więzienie, poniżenia, manifestacje, sądy. Ale okazała się zwycięska.

W Polsce, niestety, nie udało się. Kato-talibowie strzegą świętego zarodka jak źrenicy oka. Strajk Kobiet nie dopiął swego celu. Pewnie dlatego historia Belén tak silnie działa na publiczność, tak porusza, choć reżyserka unika tanich efektów wymuszenia emocjonalnego. Bodaj najsilniej działa wzruszająca solidarność okazywana Belén.

Minkowska podjęła ten bolący temat w sposób już wcześniej przez siebie sprawdzony, prowadząc narrację z pewnego dystansu, z kilku perspektyw czasowych i okraszając ją sporą doza ruchu i humoru, choć temat jest przecież poważny. Narrację wspomagała scenografia, przypominająca rozległą anonimową halę, łatwo zmieniającą się z poczekalni szpitalnej w więzienie czy salę sądową. Wnoszony na scenę stół albo mały stolik stawiany z boku pozwalały ukazać wnętrze pomieszczenia, w którym zbierają się kobiety walczące z prawną przemocą albo miejsce spotkania z czytelnikami. Tymi przestrzeniami świetnie zarządzał zespół aktorski i studencki ze Studium Aktorskiego przy teatrze, też zmieniający swój charakter – raz to była grupa więźniarek, kiedy indziej manifestujące kobiety albo personel szpitala, pacjenci i policja.

Niezbędny oddech, który można było złapać po silnie działających na emocje scenach, dawały partie śpiewane, krzyczane i tańczone – jak choćby pieśń-taniec przeciw mazgajeniu albo marsz zwolenniczek/ków Belén i sprawy kobiet wspomagany także nagraniami wideo.

To kolejny pokaz nielichych możliwości aktorskich i realizacyjnych Teatru Jaracza w Olsztynie. Już się przyzwyczajamy do ich marki.

Tytuł oryginalny

46 WST: Wszyscy jesteśmy Belén

Źródło:

AICT Polska
Link do źródła

Autor:

Tomasz Miłkowski

Data publikacji oryginału:

24.06.2026

Sprawdź także