„Medea” Eurypidesa w reż. Adama Nalepy w Teatrze im. Adama Mickiewicza w Częstochowie. Pisze Przemek Gulda na swoim koncie instagramowym.
Nalepa trzyma się pierwotnej narracji antycznej tragedii i uzupełnia ją o współczesne konteksty - to przede wszystkim nawiązania do sytuacji kobiet w patriarchacie, agresji na Ukrainę i rosnących nastrojów antyukraińskich w Polsce. Te ostatnie brzmią tym mocniej, że główną rolę gra gościnnie aktorka z Ukrainy. Wątek zabicia własnych synów znajduje rozwiązanie w formie bardzo mocnej sceny symbolicznego wybuchu, przejmującej szczególnie mocno za sprawą obecności dzieci na scenie. Jest tu kilka bardzo wyrazistych kreacji, wrażenie robią kostiumy w kolorze krwi i minimalistyczna, surowa muzyka.