Logo
Recenzje

Medal dla najlepszego… czy dla najbardziej zabawnego?

6.02.2026, 11:25 Wersja do druku

„Klub Anonimowych Aktorów” Anny Domalewskiej w reż. Rafała Derkacza w Scenie Metro w Warszawie. Pisze Wiesław Kowalski w Teatrze dla Wszystkich.

fot. Tomasz Raczyński

Ocena Recenzenta: 7,5/10

„Klub Anonimowych Aktorów” na Scenie Metro objawił się jako spektakl, który od pierwszych minut wciąga widza w świat aktorskich ambicji, rywalizacji i… nieuniknionego komizmu własnej próżności. Trzej aktorzy – Michał J. Bajor, Krzysztof Satała i Jan Kowalewski – różni, ale równie pełni pasji, podejmują teatralne wyzwanie: kto jest najlepszym aktorem?

Przedstawienie nie udziela łatwych odpowiedzi, ale znakomicie bawi. Każdy gest, spojrzenie czy drobny ruch nabiera znaczenia i humoru, który nie wynika z żartu dla samego żartu, lecz z prawdziwości sytuacji – zderzenia marzeń z rzeczywistością zawodu aktora. Trójka bohaterów, przygotowując swoje „pokazy”, balansuje między dziecięcą radością tworzenia a refleksją nad tym, czym jest aktorstwo: czy to próżność, potrzeba bycia zauważonym, czy może autentyczny sposób komunikowania się z innymi.

W spektaklu doskonale wyczuwalny jest rytm sceniczny. Tekst Domalewskiej jest lekki, dynamiczny, a jednocześnie zadaje ważne pytania o rolę artysty i zadania współczesnej sztuki w świecie pełnym oczekiwań i hierarchii. Humor działa tu jak katalizator – pozwala śmiać się z absurdów zawodu, a jednocześnie dostrzegać uniwersalne prawdy o ludzkiej potrzebie uznania.

Nie sposób nie zauważyć chemii między aktorami. Bajor, Satała i Kowalewski poruszają się po scenie z naturalnością i lekkością. Ich postacie nie konkurują tylko dla pokazania siebie – współistnieją, odbijając w sobie nawzajem refleksje o własnych słabościach i ambicjach. „Klub Anonimowych Aktorów” staje się dzięki temu małą, wciągającą lekcją teatralnej empatii: każdy, kto kiedykolwiek marzył o scenie, znajdzie tu coś dla siebie.

Spektakl trwa godzinę, ale pozostawia widza z poczuciem dobrze spędzonego czasu – ze śmiechem, ale i lekkim zamyśleniem nad tym, czym naprawdę jest sztuka i dlaczego jej potrzebujemy. To przedstawienie udowadnia, że teatr nie zawsze musi udzielać odpowiedzi – czasem wystarczy, że potrafi bawić, inspirować i sprawiać radość.

„Klub Anonimowych Aktorów” to spektakl pełen energii i humoru, a zarazem inteligentny w tym, jak pokazuje teatr i aktorstwo. Trzej bohaterowie – różni wiekiem, charakterem i doświadczeniem – stają do „konkurencji” o miano najlepszego aktora, a przy tym odkrywają własne lęki, ambicje i drobne absurdy zawodowe. Tekst Domalewskiej błyszczy precyzją i ironią, a aktorska trójka wprowadza na scenę naturalność, komizm sytuacyjny i prawdziwą chemię, która sprawia, że nawet najprostsze sceny nabierają uroku. Śmiech przeplata się tu z refleksją: o tym, jak mierzymy sukcesy, balansujemy między próżnością a potrzebą bycia zrozumianym i jak teatr może wciągać widza, nie tracąc lekkości ani dowcipu. Spektakl przykuwa uwagę od pierwszej do ostatniej sceny i pozostawia po sobie uśmiech… oraz kilka pytań do przemyślenia.

https://www.facebook.com/p/Klub-Anonimowych-Aktor%C3%B3w-61571985855706/

Tytuł oryginalny

Medal dla najlepszego… czy dla najbardziej zabawnego?

Źródło:

Teatr dla Wszystkich

Link do źródła

Autor:

Wiesław Kowalski

Data publikacji oryginału:

06.01.2026

Sprawdź także