Logo
Recenzje

Najnajowy Showcase w Teatrze Baj

6.02.2026, 14:03 Wersja do druku

O spektaklach w ramach Najnajowego Showcase'u w Teatrze Baj w Warszawie piszą Mary Bonaszewska, Paweł Paryż i Maria Sawicka, studenci Wiedzy o Teatrze w Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie.

fot. Maciej Zakrzewski

„Tu mieszkamy” i tu czujemy się jak u siebie w domu

„Tu mieszkamy” w reż. Alicji Morawskiej-Rubczak z Teatru Animacji w Poznaniu. Pisze Maria Sawicka.

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej! W multisensorycznym spektaklu „Tu mieszkamy” twórcy z Teatru Animacji w Poznaniu i Art Fraction Foundation eksplorują z najmłodszymi widzami, jak przestrzeń, światło i muzyka splatają się w jedność oraz gdzie w tej relacji odnajdujemy siebie.

Alicja Morawska-Rubczak reżyseruje spektakl, w którym widzowie – młodsi i starsi – obserwują, jak Anna Domalewska i Antoni Kurjata tworzą na scenie wspólnotę. Z pomocą choreografii Uli Zerek i Anieli Kokosza umiejętnie przekształcają przestrzeń wykreowaną przez Barbarę Małecką, połączoną prostym, lecz niezwykle istotnym elementem: domem.

Najmłodsi są nie tylko widownią, ale też aktorami. Przy akompaniamencie muzyki Iwony Skv otrzymujemy pełne czułości zaproszenie do stworzenia tymczasowego miejsca wspólnych doznań, a przede wszystkim – dobrej zabawy, która przejawia się szerokimi uśmiechami, chichotami i pospiesznym przebieraniem małych nóżek.

Nawet dorośli mają tu okazję zrzucić z siebie ciężar codzienności i spędzić wartościowy czas z własnymi pociechami. W końcu, niezależnie od tego, gdzie mieszkamy, wszyscy byliśmy kiedyś dziećmi.

fot. Albert Roca Macià

Ra-dości nigdy dość

„Ra-dość” w reż. Beaty Bąblińskiej z Teatru Baj w Warszawie. Pisze Mary Bonaszewska.

Witają nas delikatne dźwięki dzwoneczków. Najnaje zajmują miejsca w pierwszym rzędzie na miękkich pufach, a rodzice siadają tuż za nimi, na dziecięcych krzesełkach. To czas wspólnej zabawy, w której każdy, bez względu na wiek, może wkroczyć w świat Ra-dości!

Na scenie duet: Adriana Paprocka i Marcin Marcinowicz. Towarzyszy im mnóstwo intrygujących przedmiotów, które stają się podstawą do wspólnej zabawy. Aktorzy droczą się ze sobą jak rodzeństwo, co nadaje całości uroku i autentyczności. Na oczach widzów powstają wieże i konstrukcje budowane z nie lada uważnością.

Muzyka i światło pracują tu jak jeden organizm – dźwięk harmonijnie współgra z ruchem aktorów, a światło zmienia się wraz z ich emocjami. Na warsztat bowiem, oprócz radości, brana jest również trudniejsza emocja – złość; wyrażana poprzez tupanie, mimikę twarzy, a nawet próbę zadęcia w wielki puzon! Najważniejsze jest to, że mimo kłótni, aktorzy zawsze są blisko siebie. Pokazują dzieciom, że złość można wspólnie przetrwać i że po każdej „burzy” zawsze przychodzi uśmiech.

Spektakl zamyka interaktywna klamra kompozycyjna. Dzieci zapraszane są przez aktorów na scenę, by również zbudować wieżę z przeróżnych przedmiotów! Całość kończą śmieszne miny i pamiątkowe zdjęcia. Choć zabawa dobiega końca, Ra-dość zostaje z nami znacznie dłużej!

fot. Albert Roca Macià

Ciało na scenie

„Ciałogranie” w reż. Renaty Piotrowskiej-Auffret z Teatru Baj w Warszawie. Pisze Paweł Paryż.

Przyznaję, że zaskoczyło mnie to, jak wyglądać mogą spektakle dla najmłodszych dzieci. Na festiwalu Najnajowy Showcase są one afabularne i stawiają na doświadczenia sensoryczne. Ważny jest ruch, kolory i scenografia, której każdy może dotknąć.

Ciałograniu zaproszeni zostajemy do wnętrza ludzkiego organizmu. Elżbieta Bieda i Adriana Paprocka prezentują jego różne elementy – na przykład płuca w formie świetlistych, srebrnych płacht czy krwinki będące różowymi poduszkami. W ten prosty sposób dzieci mogą po raz pierwszy poznać sposób, w jaki skonstruowane są ludzkie ciała. Szczególnie zapadł mi w pamięci moment, kiedy w formie zabawy ukazywano reakcje serca na wysiłek fizyczny czy zakochanie.

Wspólna zabawa po spektaklu przyjęła nieco inny charakter, co wynikało z faktu, że widownię stanowili niemal wyłącznie dorośli. Zaproponowane przez aktorki aktywności zostały więc odebrane i rozwinięte w bardziej refleksyjny, mniej spontaniczny sposób niż miałoby to miejsce w obecności dzieci.

Niemniej spektakl należy uznać za udany — szczególnie cenię fakt, że pod warstwą radosnej zabawy kryje się wyraźny walor edukacyjny.

fot. Albert Roca Macià

Dopiero w ciemności można zobaczyć wszystkie kolory tęczy

„Un Rien Coloré” w reż. Martiny Menconi z Teatru Tra Le Mani z Rennes (Francja). Pisze Maria Sawicka.

Podczas Najnajowego Showcasu w Teatrze Baj francuski teatr Tra Le Mani oczarował widzów magicznym spektaklem „Un Rien Coloré”. Utalentowani Patrice Le Saëc i Chloé Löwy Girardeau z pomocą głównego bohatera – Petit Ronde’a – rzucają światło dzienne na świat zmysłów. Petit Ronde zabiera nas w podróż w głąb samych siebie. Zaczynamy w ciemności, by zakończyć ją w otoczeniu pełnej gamy doznań.

Martina Menconi oraz reżyserka świateł Julie Méreau zaprojektowały pokaz przepełniony prostymi, a jednocześnie poruszającymi obrazami. Wszystko to w akompaniamencie słów (umiejętnie tłumaczonych przez Natalię Koralewską) oraz muzyki, efektów dźwiękowych, śpiewu oraz materiałów sensorycznych – poduszek, cekinów, lusterek.

Nie zabrakło też zabawy: świat wewnętrzny płynnie rozlewa się na widownię, która zostaje zaproszona do współtworzenia gry świateł. Dochodzą kolejne elementy: śmiech dzieci, okrzyki podekscytowania, tupanie nóżek na miękkim dywanie. Świat ma jeszcze wiele barw do ukazania swoim najmłodszymi mieszkańcom.

fot. Albert Roca Macià

Dotykając lasu: magia „Forest Fantasy”

„Forest Fantasy” w reż. Braňa Mazúcha z Teatru Divadlo Radost z Brna (Czechy). Pisze Mary Bonaszewska.

„Forest Fantasy” zaciera granicę między sztuką a zabawą w sposób niezwykle wdzięczny i naturalny.

Umieszczenie widowni bezpośrednio na scenie to kluczowy zabieg twórców; pozwala dzieciom na aktywną integrację z sensorycznym światem sceny, wypełnionym intrygującymi fakturami i dźwiękami.

Już od progu wita nas bogata scenografia. Trawa, kamienie, drzewa, zawieszone u sufitu ruchome ptaki – wystarczy jedno spojrzenie, by poczuć, że przenieśliśmy się prosto w serce lasu.

Początek jest delikatny: Agáta Stýblová wraz z Juliánem Janošem subtelnie imitują dźwięki natury, zapraszając najmłodszych do swojego świata. Aktorzy kucają i rozpoczynają eksplorację podłoża lasu, zachęcając dzieci do podobnego zabiegu.

Dynamika przedstawienia narasta wraz z próbą przeniesienia przez artystów „kamieni”, które ku radości dzieci okazują się miękkimi poduszkami.

Na scenie wybucha prawdziwe życie, a świat zaczyna być współtworzony przez widownię. Niektórzy najmłodsi ochoczo pomagają aktorom w procesie. Inni, z szelmowskim uśmiechem… podkradają rekwizyty!

Należy wspomnieć również o warstwie muzycznej spektaklu. Twórcy sprytnie przemycają w akcji „znaleziska” będące instrumentami, których dźwięki rozbrzmiewają w rozmaitych momentach, tworząc niepowtarzalną atmosferę przedstawienia.

Kiedy Agáta Stýblová wciela się w postać zwierzęcą, sala wypełnia się śmiechem i żywą interakcją. Po wykonaniu swojego performansu aktorzy płynnie się wycofują, zostawiając przestrzeń dzieciom i ich rodzicom. Finał spektaklu zamienia się w czas swobodnej, prywatnej eksploracji, gdzie każde dziecko może zostać odkrywcą lasu we własnym tempie.

To przedstawienie to nie tylko teatr 2 to zaproszenie do wspólnego oddychania lasem, które udowadnia, że najlepszą scenografią dla dzieci jest ta, którą można poczuć pod palcami.

fot. Albert Roca Macià

Las, zwierzęta, człowiek

„About the World” w reż. Justiny Jukonytė z Vilniaus teatras „Lėlė” (Litwa). Pisze Paweł Paryż.

Jednym z polskich spektakli Najnajowego Showcase’u było „Ciałogranie”, w którym scenografia w symboliczny, pobudzający wyobraźnię sposób przedstawiała wnętrze ludzkiego ciała. Wileński Teatr Lele w swoim spektaklu „About the world” robi coś podobnego, ale w innej przestrzeni.

Tym razem zaproszeni zostajemy do lasu, gdzie performerzy prezentują gatunki zwierząt współzamieszkujących z nami Ziemię. Robią to za pomocą różnorakich lalek, które nie zawsze przypominają to, czym są, ale wystarczy po prostu powiedzieć „kaczka” czy „kot”, a wyobraźnia małego widza robi swoje.

Artyści angażują widownię w sposób subtelny i nienachalny. Zachęcają do wspólnej zabawy między innymi poprzez wręczanie tajemniczych woreczków, w których skrywa się jakiś owad (mnie przypadła mucha).

Założenie spektaklu jest bardzo proste, a zarazem intrygujące – sprawić, że rzeczy zupełnie naturalne i zwyczajne zdają się niezwykłe i zachwycające, a tym samym pokazać najmłodszym, jak piękny i różnorodny jest świat.

Teatr ożywiają dźwięki muzyki

„Pozytywka” w reż. Ewy Piotrowskiej z Teatru Baj w Warszawie. Pisze Maria Sawicka.

Spektakl „Pozytywka” Teatru Baj w reżyserii Ewy Piotrowskiej to opowieść o komunikacji poprzez muzykę. Zasiadamy w sali, a przed nami Adriana Paprocka i Piotr Michalski zaczynają grać. Dźwięk po dźwięku przestrzeń wypełnia się kompozycjami, każda wyjątkowa, każda inna. Wraz z muzyką transformację przechodzi światło, dostosowujące się do rytmu i charakteru melodii.

Muzyka Wojciecha Błażejczyka całkowicie zastępuje słowo — między aktorami nie ma dialogu.

Słuchając, jako publiczność, widzimy wszelkie niuanse ich relacji. Dokładając śpiew oraz taniec inspirowany baletem, otrzymujemy serię wyjątkowych, ciekawych scen, które pozwalają najmłodszym okrywać niewidzialny świat dźwięków.

Na koniec wszyscy tworzymy muzykę – podczas wspólnej zabawy razem gramy i śpiewamy. Spektakl w pozytywny sposób pokazuje, że każdy może rozmawiać jeśli tylko nadstawi dobrze ucha.

fot. mat. Teatru Baj

Obecność, doświadczenie, zmysły

O pierwszym panelu konferencji pisze Paweł Paryż.

Artyści, którzy zaprezentowali swoje spektakle w Najnajowym Showcase’ie, ostatniego dnia festiwalu dali się bliżej poznać publiczności podczas panelu dyskusyjnego.

W pierwszej jego części gośćmi byli Justina Jukonytė z wileńskiego Teatru „Lele” oraz Patrice Le Saëc i Chloé Löwy Girardeau z Tra Le Mani.

Gdybym miał całą rozmowę podsumować jednym słowem – jakkolwiek wiele wątków było poruszanych – byłoby to doświadczenie.

Artyści podkreślali, że najmłodszy widz nie śledzi wydarzeń fabularnych w taki sposób jak dorosły, dlatego teatr powinien być dla niego przede wszystkim przeżyciem angażującym zmysły. W tego rodzaju spektaklach aktorstwo nie polega na odgrywaniu postaci, lecz na samej obecności. Aktor jest tym, który wprowadza dziecko w spektakl i dba o to, by z własnej woli zaangażowało się w to, co się dzieje.

Co więcej, maluchowi potrzebna jest kameralna atmosfera – i tu tworzy się przeszkoda, którą są pieniądze. Im mniejsza widownia, tym mniejsza dotacja od państwa – bardziej przecież opłaca się przedstawienie na kilkaset osób niż na kilkadziesiąt.

Ta trudność jednak nie powstrzymuje twórców przed tworzeniem. I wspaniale – bo jeśli już maleńkości wzbudzimy u dziecka miłość do teatru, tym chętniej będzie go odwiedzać przez resztę życia.

***

Teatr najnajowy a sztuczna inteligencja

O drugim panelu konferencji pisze Mary Bonaszewska.

Czy wiedzieli Państwo, że teatr i informatyka są sobie bliższe, niż mogłoby się wydawać?

Za nami inspirujące spotkanie z Ewą Piotrowską, Alicją Morawską i Maciejem Popławskim! Drugi panel konferencji poświęcony nurtowi najnajowemu rzucił zupełnie nowe światło na sztukę tworzoną z myślą o najmłodszych widzach.

Podczas rozmów i prezentacji prelegenci wzięli pod lupę fundamenty teatru dla dzieci: od ogromnej odpowiedzialności twórcy, przez wartości, jakimi operuje nurt najnajowy, aż po zaskakujące zmiany, jakie w nim zachodzą. Uwagę zwrócono również na to, w jaki sposób teatr staje się platformą autentycznego dialogu między performerami, rodzicami, a najmłodszymi, pełnoprawnymi widzami.

Nie było Państwa z nami? Nagranie z konferencji to absolutny must-watch dla wszystkich, którzy chcieliby poznać odpowiedzi na pytania:

Czy nowe technologie mogą pomóc w budowaniu trwałych relacji między performerami a widzami? W jaki sposób mogą wspierać artystów?

Jak porozumieć się z widzem, który świat odbiera głównie zmysłami, a nie słowami?

W jaki sposób Teatr Baj przekształcał się na przestrzeni lat, aby coraz skuteczniej odpowiadać na potrzeby dzieci?

Zapraszamy do nadrobienia materiału i wejścia w świat teatru, który nie zna barier wieku! Wnioski z naszej konferencji to cenne wskazówki dla wszystkich, którzy świadomie chcą uczestniczyć w rozwoju kulturalnym najnajów.

Źródło:

Materiał nadesłany

Sprawdź także