24.09.2020, 16:42 Wersja do druku

Lublin. "Konfrontacje Teatralne" od dziś

mat. organizatora

Inne aktualności

Premierowe przedstawienia nawiązujące do pandemii, nowatorskie projekty teatralne, spektakle na podstawie literatury rosyjskiej znalazły się w programie festiwalu "Konfrontacje Teatralne", który rozpocznie się w piątek w Lublinie.

Kurator festiwalu Łukasz Drewniak powiedział, że z powodu pandemii planowany wcześniej program festiwalu musiał być zmieniony. "Przenieśliśmy akcenty. W tym pandemicznym czasie zamiast sprowadzać drogie przedstawienia i grać zaledwie dla połowy widowni zgodnie z obostrzeniami sanitarnymi lepiej jest zainwestować w produkcje festiwalowe" - tłumaczył Drewniak w czwartek na briefingu prasowym w Lublinie.

W cyklu "I co teraz?" zaprezentowane zostaną - przygotowane specjalnie na festiwal - cztery spektakle czwórki reżyserów - Anny Gryszkówny, Marcina Libera, Macieja Gorczyńskiego i Jana Hussakowskiego. Jak podają organizatorzy, mają to być cztery "premierowe postpandemiczne spektakle o nadziei".

Drewniak powiedział, że wszyscy ci reżyserzy mieli kilka dni na przygotowanie przedstawienia, ten sam sprzęt, a w spektaklu mają "złapać doświadczenie pandemii i jednocześnie pójść w przyszłość, pokazać, że to może być jakaś ważna lekcja dla teatru", który - zdaniem Drewniaka - "musi odejść od gigantomanii a skupić się bardziej na człowieku i myśli". Reżyserzy mają się odwołać do literatury, podjąć się adaptacji wybranych utworów - prozy, dramatu, poezji.

"Dla nas samych te przedstawienia będą niespodziankami. Nie wiemy, po jaką konwencję teatralną sięgną reżyserzy, gdzie będą szukać istoty nadziei w tych współczesnych czasach" - powiedział Drewniak.

Specjalnie na "Konfrontacje Teatralne" przygotowywany jest też projekt teatralny pt. "Wyliczanka" w reżyserii Evy Rysovej. Będzie to spektakl prezentowany w galerii sztuki przez kolejne cztery dni festiwalu, ale każdego dnia będzie on inny, rozwijany, rozbudowywany, tak, żeby widz - jak zapowiadają organizatorzy - mógł zobaczyć proces powstawania spektaklu, "wejść w jego strukturę, zostać bohaterem, rekwizytem, narratorem opowieści, częścią sytuacji". Przedstawienie uzyska swój pełny kształt w czwartego dnia prezentacji.

Projekt Rysovej nawiązuje do prezentowanego podczas TopOFFestivalu w kwietniu 2019 roku w Tychach projektu "Siedem kresek", który Rysova z zespołem realizowała przez siedem dni festiwalu. Jak mówił Drewniak, był to "siedmiodniowy serial teatralny", który "umierał", "z odcinka na odcinek redukował sam siebie, zwijał się na oczach widzów".

"Teraz Eva Rysowa, zainspirowana wydarzeniami ostatniego pół roku, postanowiła wrócić do tego projektu, ale pokazać go jakby od drugiego końca, czyli pokazać narodziny spektaklu. () Nie odejmujemy świata, tylko dodajemy świata" - powiedział Drewniak.

Jak dodał, "Wyliczanka" to eksperyment teatralny grany w galerii sztuki. "Jest czymś więcej niż instalacją, jest teatrem, który próbuje na nowo zdefiniować relacje z publicznością.() +Wyliczanka+ to historia o tym, jak próbujemy zbudować coś z niczego, jak teatr musi przemyśleć swój język, żeby zacząć mówić nowym pełnym głosem o rzeczywistości" - dodał kurator festiwalu.

Konfrontacje Teatralne rozpoczną się w piątek od pokazów spektaklu "Mistrz i Małgorzata" Teatru im. J. Kochanowskiego w Opolu. Przestawienie w reżyserii Janusza Opryńskiego, będące adaptacją powieści Michaiła Bułhakowa, będzie zaprezentowane w niecodziennej scenerii, na dziedzińcu Zamku Lubelskiego.

Podczas festiwalu pokazane też będą dwa inne spektakle w reżyserii Opryńskiego wzięte z literatury rosyjskiej. Będą to "Biesy" (wg powieści Fiodora Dostojewskiego) w wykonaniu zespołu Teatru Provisorium i Teatru Dramatycznego m. st. Warszawy oraz "Wszystko płynie" (na podstawie powieści Wasilija Grossmana), który pokaże Teatr Soho z Warszawy.

W programie festiwalu jest także m.in. spotkanie z Januszem Opryńskim, który opowie o pracy nad spektaklem "Mistrz i Małgorzata" oraz debata poświęcona współpracy świata biznesu i świata kultury.

Festiwal, którego organizatorem jest Centrum Kultury w Lublinie, potrwa do 30 października.

Źródło:

PAP

Autor:

Renata Chrzanowska