Komedia Michała Buszewicza „Dom niespokojnej starości” to najnowszy spektakl Teatru Powszechnego w Łodzi, którego premierę publiczność będzie mogła obejrzeć w piątek. Sztuka dotyka stereotypów i tabu dotyczących starości, jakie funkcjonują w społeczeństwie.
Podczas próby medialnej we wtorek reżyser spektaklu Tomasz Man zaznaczył, że jego realizatorzy nie kierują swojego przekazu do jednej, wybranej grupy wiekowej.
- To spektakl dla wszystkich, dlatego że wszyscy według metryki będą starszymi ludźmi. Występują w nim aktorzy w przedziale wiekowym od 20- do 70-latków. Opowiadamy uniwersalną historię o tym, że każdy w jakiś sposób może być dotknięty przez starość — powiedział PAP reżyser.
W „Domu niespokojnej starości” wszystko zaczyna się od idei cohousingu, czyli wspólnego mieszkania osób starszych, które świadomie decydują się na życie pod jednym dachem. Jedna z bohaterek sporządza listę osób, „z którymi da się wytrzymać do śmierci”, dzwoni do nich i zaprasza do stworzenia wspólnoty, współczesnej komuny. Grupa przyjaciół, których łączą hippisowskie doświadczenia z młodości, decyduje się żyć razem — w zgodzie z sobą, własnymi pasjami i marzeniami
Jak dodał Tomasz Man, jednym z motywów spektaklu jest gra, jaką człowiek prowadzi ze śmiercią. To gra planszowa, w której ludzie stają się pionkami w rękach śmierci — jej synonimem staje się budzik, eliminujący uczestnika z gry.
Asystentka reżysera Monika Kępka, która w przedstawieniu kreuje postać Maryli, wyjaśniła, że realizatorzy od początku przyjęli założenie, iż nie będą „grać wieku” swoich bohaterów, a po prostu osoby, które postanawiają razem zamieszkać.
- Skupiliśmy się głównie na temacie samotności czy też jej unikania, spędzania ostatnich lat z bliskimi nam osobami, przeżywania chwil i dzielenia się nimi z innymi. Tytułowa „niespokojna starość” to taka, która płata nam figle, jest zaskakująca, szczęśliwa, przynosi dużo radości, pasji, możliwości dzielenia się z innymi; to coś raczej pozytywnego niż niepokojącego — dodała.
Zdaniem dyrektorki Teatru Powszechnego Ewy Pilawskiej autor „Domu niespokojnej starości” Michał Buszewicz napisał bardzo ważny tekst o afirmacji życia i ludziach, którzy biorą swoje marzenia i swoje sprawy we własne ręce. W jej opinii „z dystansem, wrażliwością, odważnie, w inteligentny i dowcipny sposób szkicuje portret osób niezależnych, odważnych, pełnych apetytu na życie”.
- Starość może być dobrym tematem komedii, szczególnie jeśli towarzyszy jej stan satysfakcji, że przeżyliśmy nasze życie z sensem, że byliśmy kochani i kochaliśmy, że udało się nam stworzyć bliskość z ważnymi dla nas ludźmi. [...] Jeśli dożywamy tego czasu i jeszcze zawodowo mieliśmy pasje i mamy te pasje w sobie, to chyba starość jest fajnym stanem — zaznaczyła.
W sztuce występują: Monika Kępka, Diana Krupa, Ewa Sonnenburg, Magdalena Zając-Zawadzka, Beata Ziejka, Sebastian Jasnoch, Jakub Kryształ, Piotr Lauks, Artur Majewski, Adam Marjański.
Premiera odbędzie się w piątek 6 listopada na scenie zastępczej Teatru Powszechnego w Łodzi przy ul. Nowogrodzkiej 2B.