EN
3.10.2022, 15:38 Wersja do druku

Łódź. Sztuka wobec wojny

Pokazy przejmujących filmowych dokumentów, zrealizowanych na polsko-ukraińskiej i polsko-białoruskiej granicy, fotograficzne portrety wojennych uciekinierek, rozmowy o powinnościach artystów w trudnych czasach i brawurowa satyra na militaryzm w reżyserii Łukasza Kosa – w Fabryce Sztuki w Łodzi trwa cykl wydarzeń w ramach projektu „Sztuka wobec wojny”. Już jutro zaprezentowane zostaną filmy „Shadows” i „The Other Refugees”. W weekend natomiast na scenę Teatru CHOREA powróci „Śmierć na gruszy”.

„Śmierć na gruszy”, fot. Agnieszka Cytacka / mat. teatru

– Gdy wojna staje się realnym losem narodów Europy, obowiązkiem każdego artysty jest szuka nie i odnajdywanie wspólnych, najważniejszych ludzkich wartości, które zatrzymałyby eskalację nienawiści i strachu, które pozwalałyby na odbudowanie elementarnego szacunku dla ludzkiej godności – tak Tomasz Rodowicz, dyrektor artystyczny Teatru CHOREA wyjaśnia genezę projektu „Sztuka wobec wojny”.

Cykl działań otworzyła wystawa prac Agnieszki Cytackiej, zatytułowana „przeMOC". Jest to fotograficzny zapis spotkania z siedmioma kobietami, które opuściły swoje domy w wyniku wojny.

– Zobaczyłam pokawałkowany świat, mroczne cienie, zza których wyłania się spokój i moc kobiet. Niekiedy ta siła skryta jest w drobnym przedmiocie, pamiątce zabranej pośpiesznie z domu. Zazwyczaj jednak nadzieję daje miłość do drugiego człowieka: dziecka, męża, matki – mówi autorka. Wystawę w Fabryce Sztuki w Łodzi oglądać można do 9 października.

Już jutro, 4 października, o g. 18.00 kolejna – filmowa – odsłona projektu. Ola Shaya i Rami Shaya przedstawią wyreżyserowany wspólnie dokument „Shadows”, przedstawiający historię trzech osób, próbujących dostać się do Polski. Z kolei „The Other Refugees” Mohammeda Almughanniego to bliskie spojrzenie na kryzys uchodźczy na polsko-ukraińskiej granicy. Bohaterami dokumentu są osoby starsze, kobiety, dzieci, a wśród nich również obcokrajowcy rezydujący dotychczas w Ukrainie, wszyscy zmuszeni do nagłej ucieczki. Film dokumentuje ich zmagania z perspektywy wolontariuszy międzynarodowej pomocy humanitarnej.

W piątek i sobotę na scenie w Fabryce Sztuki w Łodzi zagości ponownie „Śmierć na gruszy”. Ta satyra na kapitalizm i militaryzm, która sto lat temu bulwersowała publiczność, wywołując protesty, od czasu swojej premiery nabrała nowego wymiaru. Łukasz Kos i Teatr CHOREA rok temu sięgnęli po dramat Witolda Wandurskiego, legendy międzywojennej Łodzi, by stworzyć własną, performatywną adaptację i zderzyć go z realiami współczesnego świata.

– Ta baśń, jarmarczny teatr, jedno z najpiękniejszych moich przedstawień, ta opowieść o Śmierci, która wędruje przez nasz świat, staje się po roku w obliczu tej strasznej wojny wyjątkowo aktualna – mówi Łukasz Kos.

Spektakl zagrany zostanie dwukrotnie. Najpierw, 7 października, o g. 10.00 dla młodszych widzów, dla których przygotowano również warsztaty – Olga Stobiecka-Rozmiarek, trenerka dramy i edukacji międzykulturowej w twórczy sposób pomoże przepracować odbiorcom najważniejsze wątki spektaklu.

Z kolei 8 października spektakl zaprezentowany zostanie o g. 19.00. Tego dnia o g. 15.00 odbędzie się również panel dyskusyjny „Teatr awangardy w obliczu wojny”. Punktem wyjścia do rozmowy prowadzonej przez Dariusza Kosińskiego będzie twórczość Witolda Wandurskiego, jego idee sztuki rewolucyjnej, kultury robotniczej i użycia eksperymentów artystycznych do rozbijania dominujących struktur i przekonań społecznych. Wśród zaproszonych prelegentów znaleźli się m.in. Małgorzata Leyko, Jarosław Suchan czy Maya Harbuziuk z Lwowskiego Uniwersytetu Narodowego. – Chciałbym byśmy wspólnie się zastanowili, czy artystyczny i społeczny radykalizm właściwy Wandurskiemu i awangardzie może się okazać jakoś żywy w dzisiejszych, znów wojennych czasach – zapowiada Kosiński.

Projekt „Sztuka wobec wojny” Teatru CHOREA i Fabryki Sztuki w Łodzi realizowany jest dzięki programowi Narodowego Centrum Kultury „Kultura-Interwencje”.

Źródło:

Materiał własny

Wątki tematyczne