Logo
Magazyn

Lektury Yoricka: „Podróżnicy. Sztuki teatralne” Pawła Mossakowskiego

26.06.2026, 16:46 Wersja do druku

Mossakowski jest pisarzem rozpraszającym pozory, na jakich budowane są relacje między ludźmi. Jednak nie tyle demaskowanie bohaterów i ukazywanie ich rzeczywistych intencji jest tu najważniejsze, ile skupianie uwagi na wciąż podejmowanej przez ludzi grze o swoją szansę, czasem wbrew własnym marzeniom czy obowiązkom – pisze Yorick o książce „Podróżnicy. Sztuki teatralne” w AICT Polska.

fot. mat. wydawcy

Zbiór trzech dramatów Pawła Mossakowskiego tytuł zawdzięcza otwierającej ten tom sztuce, właśnie „Podróżnikom”, nagrodzonej w Międzynarodowym Konkursie im. Szymona Szurmieja na Dramat Współczesny o Tematyce Żydowskiej (2021) roku. Sztuka doczekała się też wystawienia w Teatrze Żydowskim w reżyserii Gosi Dębskiej. Należy do nurtu dramaturgii inspirowanej wydarzeniami marcowymi 1968 roku i ich następstwami. Jej bohaterowie, zakochani w sobie Gosia i Kuba, sympatyczna młoda para, przed którą całe życie, wpadają w pułapkę historii. On – początkujący poeta, marzący o literackiej sławie, ona – przed wyborem drogi. Wszystko się jednak gmatwa. Władze rozpętują polowanie na czarownice, i Dworzec Gdański w Warszawie okaże się miejscem ich pożegnania. Mossakowski na tym nie kończy, opowiada, jak się toczą ich dalsze losy, nie szczędząc przypraw gorzkich i słodkich. Potrafi opowiadać.

W rozmowie będącej rodzajem wstępu do tego zbioru, Mossakowski zachęca do lektury swoich dramatów, które wyróżniane i czasem nawet grywane równie dobrze – w jego opinii – nadają się na lekturę. Otóż nie myli się autor, to są dramaty do czytania, budzące ciekawość czytelnika, którą dramatopisarz podtrzymuje, komplikując akcję, wprowadzając psychologiczne, a nawet kryminalne zagadki. Jeśli zważać na kryterium przyciągania do lektury, to trzeci z zamieszczonych w tym zbiorze dramatów okaże się najbardziej wciągający niczym dobrze skrojona powieść sensacyjna. Mowa o „Zielonej Polanie”, sztuce proekologicznej, odsłaniającej stopniowo kulisy pewnego deweloperskiego przekrętu, któremu próbują zapobiec młodzi bohaterowie.

O ile „Podróżnicy” i „Zielona Polana” wpisują się w dramaturgię zakorzenioną w społecznym i politycznym kontekście, próbującą interpretować współczesność, o tyle środkowy dramat o nieco barokowym tytule „Koty, czyli opowiadania o miłości i kilku innych sprawach” kieruje w stronę tajemnicy, którą człowiek ma w głowie. Mowa tu o delikatnej materii, jaka są wyrażane i tłumione uczucia, związki, które się wyczerpują i odnawiają, poszukiwanie bezpiecznej przystani, gdzie człowiek znajdzie swoje miejsce. I w tym dramacie pojawi się kontekst czasu, jedna z bohaterek będzie Ukrainką, pracującą w Polsce jako sprzątaczka, a związek, jaki zrodzi się między nią i jej pracodawcą będzie źródłem niepokoju. Przy czym tytułowe koty to nie adorowane przez wielu ludzi udomowione drapieżniki, ale zalegające po kątach puchate kłębki kurzu.

Czy poza walorem czytelniczym coś te dramaty łączy? Oczywiście, osoba autora, jego talent dramaturgiczny, umiejętność budowania napięcia i zróżnicowanych dialogów, określających tożsamość postaci. Sporo w nich ironii, dowcipu, zaskakujących zwrotów sytuacji, kiedy okazuje się, że jest zupełnie inaczej, niż mogło się nam wydawać.

Mossakowski jest pisarzem rozpraszającym pozory, na jakich budowane są relacje między ludźmi. Jednak nie tyle demaskowanie bohaterów i ukazywanie ich rzeczywistych intencji jest tu najważniejsze, ile skupianie uwagi na wciąż podejmowanej przez ludzi grze o swoją szansę, czasem wbrew własnym marzeniom czy obowiązkom. Może dlatego pojawiają się w tych sztukach „pośrednicy”, jak choćby tytułowe koty, czy figury wyobrażone, istniejące tylko w wyobraźni bohaterów. Pomagają „podróżnikom”, odnaleźć miłość.

Źródło:

AICT Polska
Link do źródła

Autor:

Yorick

Sprawdź także