EN
22.02.2022, 17:40 Wersja do druku

Kraków. Zarząd woj. małopolskiego: wszczęcie procedury odwołania dyrektora Teatru Słowackiego nie jest związane z „Dziadami”

"Dziady" / fot. Bartek Barczyk / mat. teatru

Wszczęcie procedury odwołania Krzysztofa Głuchowskiego z funkcji dyrektora Teatru Słowackiego w Krakowie jest wynikiem stwierdzonego naruszenia przepisów prawa w związku z zajmowanym stanowiskiem; naruszenie stwierdzono przed premierą „Dziadów” - oświadczył zarząd woj. małopolskiego.

Jak przekazał we wtorek zarząd regionu, oświadczenie opublikowano na stronie urzędu marszałkowskiego w odpowiedzi na "liczne nieprawdziwe informacje", dotyczące wszczęcia w ubiegłym tygodniu procedury odwołania Głuchowskiego z funkcji dyrektora naczelnego i artystycznego sceny.

"Informujemy, że wszczęcie powyższej procedury jest wynikiem stwierdzonego naruszenia przepisów prawa w związku z zajmowanym stanowiskiem, polegającym na naruszeniu przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych" - czytamy w oświadczeniu.

Jak wyjaśniono, wewnętrzny audyt miał wykazać, że dyrektor "nie przeprowadził postępowania przetargowego na usługi kompleksowego utrzymania czystości w teatrze i zawierał kolejne odrębne umowy z wybranym przez siebie wykonawcą, czym naruszył prawo".

Zarząd uznał, że dyrektor "oszacował wartość zamówienia, która wyniosła 800 tys. zł i wpisał zamówienie do planu postępowań o udzielenie zamówień publicznych". Ma to świadczyć o tym, że Głuchowski "był świadomy konieczności przeprowadzenia przetargu nieograniczonego, czego jednak nie dokonał". "Czynności te noszą znamiona naruszenia dyscypliny finansów publicznych i są przedmiotem analizy podjętej przez Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych Regionalnej Izby Obrachunkowej w Krakowie" - czytamy w oświadczeniu.

Ponadto - zapewnił zarząd - naruszenie zostało stwierdzone podczas czynności sprawdzających przeprowadzonych przez pracowników Biura Audytu i Kontroli UMWM" wcześniej niż odbyła się premiera "Dziadów" Mai Kleczewskiej, "i nie miało wspólnego z tym wydarzeniem".

We wtorkowej rozmowie z Radiem Kraków marszałek Małopolski Witold Kozłowski zaznaczył, że zarząd województwa nie odwołał dyrektora Głuchowskiego, a jedynie podjął "pierwszy krok proceduralny" w tej sprawie. "Chcemy wysłuchać opinii wszystkich instytucji i organizacji, które z mocy ustawy są do tego uprawnione. Zobaczymy, jaki będzie dalszy bieg tej kwestii, jakie będą ostateczne decyzja i orzeczenia komisji ds. dyscypliny finansów publicznych. Dopiero wtedy będziemy analizować i zastanawiać się, jaką decyzję w przyszłości podejmiemy" - wyjaśnił.

Podkreślił przy tym, że samo odwołanie może nastąpić dopiero wtedy, kiedy zarząd podejmie uchwałę w tej sprawie. "Do tego jest jeszcze daleko" - ocenił.

Ponad Kozłowski zaznaczył, że opinia według której "zarząd województwa w jakikolwiek sposób próbuje cenzurować działania artystyczne teatru, to po prostu fałszywe używanie tego określenia". Zapewnił, że nikt z urzędników "niczego nie sugerował" w procesie przygotowania spektaklu "Dziady".

Dyrektor Teatru Słowackiego odpiera te zarzuty. "Nadal uważam, że nie złamano dyscypliny finansów publicznych, działano w interesie teatru, a samo złożenie wniosku o sprawdzenie do RIO nie jest podstawą do wszczęcia procedury odwołania, gdyż to RIO i niezależne sądy muszą ustalić czy ja złamałem prawo" - powiedział Głuchowski PAP we wtorek .

Jak podkreślił, z protokołu pokontrolnego wyraźnie wynika, że istnieje "możliwość złamania dyscypliny finansów publicznych". "Państwo, składając doniesienie do Regionalnej Izby Obrachunkowej już stwierdzili, że złamano dyscyplinę finansów publicznych, ale to nie oni to stwierdzają. W Polsce o winie orzekają sądy, nie urzędy. Pan marszałek chce być jednocześnie sędzią, katem, prokuratorem i zwalniającym w jednym" - wskazał dyrektor.

Głuchowskiego bronią pracownicy i aktorzy kierowanego przez niego teatru. Przeciwko możliwemu odwołaniu dyrektora protestowali też mieszkańcy miasta i członkowie zespołów krakowskich teatrów, którzy w sobotni wieczór demonstrowali pod hasłem "Teatr jest nasz". Wyrazy wsparcia dla Głuchowskiego płyną też z placówek z innych części Polski.

Szczegóły zarzutów, pod którymi może zostać odwołany dyrektor sceny, chce poznać Rzecznik Praw Obywatelskich, który zwrócił się w tej sprawie do marszałka województwa. W obronę dyrektora wzięli też m.in. byli marszałkowie i wicemarszałkowie woj. małopolskiego.

Krzysztof Głuchowski wygrał konkurs na dyrektora Teatru Słowackiego w 2016. Trzy lata później zarząd województwa przedłużył mu umowę; obecna kadencja Głuchowskiego trwa do 2024 r.

Źródło:

PAP

Wątki tematyczne