25 października o godz. 19.00 w „Przywróconych arcydziełach” przypomnimy jednego z najważniejszych kreatorów polskiego kina, Piotra Szulkina.
Katarzyna Figura – Ubica, oraz Jan Peszek – Ubu będą gośćmi spotkania wokół Piotra Szulkina po seansie ostatniego filmu w dorobku reżysera: „Ubu król” z 2003 roku.
Oboje otrzymali za kreacje w tym filmie nominacje do Orłów, a Figura także Nagrodę Aktorską na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.
Szulkin – wizjoner i pesymistyczny prorok przyszłości, w swoich filmach, również w trawestacji opowiadania Alfreda Jarry'ego, którego akcja, jak pamiętamy, rozgrywa się „w Polsce czyli nigdzie”, przyglądał się rzeczywistości z niedowierzaniem, sceptycyzmem, z ironią.
Nie miał zbyt wiele litości dla ludzkości, nie miał w sobie wiary, że będzie lepiej.
Diagnozował ponurą rzeczywistość lat 80. w unikatowych filmach fantastycznych (polskie SF nigdy nie było lepsze) – kręconych w autorskim, fascynującym stylu.
Pożegnanie Szulkina z kinem, reżyser zmarł w 2018 roku, to był zwrot w stronę przeszłości, kostiumu, ale diagnoza równie była okrutna.
Sami sobie gotujemy ten los.
Wciąż, stale, bez końca.
Łukasz Maciejewski
***
Przywrócone arcydzieła
spotkanie 111
Ubu król ('03)
reż. Piotr Szulkin
Goście:
Katarzyna Figura
Jan Peszek
25 października 2026,
godz. 19.00
Małopolski Ogród Sztuki
ul. Rajska 12
***
UBU KRÓL
Reżyseria Piotr Szulkin
scenariusz Piotr Szulkin (na motywach based on "Ubu Króla" Alfreda Jarry)
zdjęcia Dariusz Kuc
scenografia Agnieszka Zawadowska
dekoracja wnętrz Krzysztof Benedek
kostiumy Magdalena Biedrzycka
montaż Elżbieta Kurkowska
dźwięk Nikodem Wołk-Łaniewski
obsada
Jan Peszek(Ubu), Katarzyna Figura(Ubica), Krzysztof Kowalewski(Pissedoux), Zofia Saretok(kapelan), Maria Ciunelis(kwiaciarka), Wojciech Siemion(Merdenpot), Marek Siudym(Fioderovitch), Julita Tomasik(dziewczynka)
Ubu, schlebiając szumowinom i podlizując się ludziom wpływowym, w krwawy sposób przejmuje władzę w państwie pod hasłami walki o wolność i demokrację. Jego głupie i okrutne rządy podporządkowane są tylko jednemu celowi - nabiciu własnej kiesy. Wprowadzane reformy są absurdalne, obywatele biednieją, zaś skarb państwa okazuje się pusty. Ubu, otoczony pochlebcami, wzmaga terror. Podjudzony przez ambasadorów obcych mocarstw wyrusza na wojnę z rosyjskim carem. Wyprawa kończy się klęską. Lud przepędza Ubu i jego żonę. Car przybywa do stolicy. Wspólnie z ambasadorami wybierają nową królową, o której sądzą, że będzie marionetką w ich rękach. Obalony Ubu ucieka do sąsiedniego państwa. Nie traci animuszu, wie, że tacy jak on nie przepadną.