20.07.2021, 10:02 Wersja do druku

Klitajmestra z papierosem

Dziś siedemdziesiąte urodziny obchodzi Anna Dymna. Szerokiej publiczności znana jest z kultowych ról filmowych sprzed lat (Ania Pawlak w „Nie ma mocnych” i „Kochaj albo rzuć”, Maria Jolanta Wilczur w „Znachorze” czy Barbara Radziwiłłówna z serialu „Królowa Bona”), albo z obecnej działalności społecznej i charytatywnej w Fundacji „Mimo Wszystko”, za którą została nagrodzona m.in. w tym roku w pierwszej edycji Nagrody im. Kazimierza Kutza. Ale trzeba pamiętać, że Anna Dymna jest wybitną aktorką teatralną, symbolem Narodowego Starego Teatru w Krakowie, na deskach którego występuje od 1973 roku.

fot. Jacek Bednarczyk/PAP

Również w ostatnich kilkunastu latach aktorka stworzyła na macierzystej scenie niezapomniane kreacje w spektaklach reżyserowanych m.in. przez Jana Klatę czy Konstantina Bogomołowa.

W 2007 roku Anna Dymna zagrała wybitną rolę w „Orestei” Ajschylosa w reżyserii Jana Klaty. Między innymi scena, w której aktorka w roli Klitajmestry pali papierosa, w białej - niczym ślubnej - sukni, zakrwawionej po morderstwie na Agamemnonie (w tej roli występował znakomity Jerzy Grałek) jest poruszająca i fascynująca. Antyczna tragedia wybrzmiewa w mistrzowskiej interpretacji aktorki bez cienia fałszu. Nie waham się stwierdzić, że Klitajmestra Anny Dymnej to jedna z najwybitniejszych kreacji kobiecych w polskim teatrze.

Współpraca z Janem Klatą przyniosła aktorce kolejne znakomite role. W 2009 roku w „transowej” inscenizacji „Trylogii” Henryka Sienkiewicza, Anna Dymna brawurowo pojawiła się w trzech odsłonach: jako Postać w Obrazie w „Ogniem i mieczem”, Sikorka w „Potopie” i Barbara Jeziorkowska w „Panu Wołodyjowskim”. W 2017 roku, w „Weselu” Stanisława Wyspiańskiego, ostatnim spektaklu Jana Klaty za jego dyrekcji w Starym, aktorka zagrała Radczynię, tworząc cudowny aktorski duet z Elżbietą Karkoszką w roli Kliminy, a samo przedstawienie słusznie uznawane jest za teatralne arcydzieło.

fot. Magda Hueckel

Nietuzinkowe role aktorka wykreowała w spektaklach wyreżyserowanych przez Marcina Libera. W roli Matki C Od Pieśni aktorka zjawiskowo melorecytowała wiersz „Opluty (44)” Marcina Świetlickiego, w spektaklu „Być jak Steve Jobs. Bohaterowie polskiej transformacji. Ballada o lekkim zabarwieniu heroicznym” Michała Kmiecika (2013). Skojarzenie postaci Matki C Od Pieśni z Matką Courage jest jak najbardziej słuszne i wielka szkoda, że wybitnej aktorce nie było dane - póki co - zagrać głównej roli w sztuce Bertolta Brechta.

W 2014 roku Anna Dymna zachwyciła tytułową rolą w sztuce „Stara kobieta wysiaduje” Tadeusza Różewicza. Bohaterkę obdarzyła uśmiechem, dobrocią, a na scenie trwała niewzruszona jak skała, tworząc przejmujący portret kobiety czekającej na koniec świata. Ani inscenizacja Marcina Libera, ani wstrząsająca kreacja aktorki nie zostały docenione w sposób, na jaki zasługiwały. 

Aktorka wspaniale odnalazła się w inscenizacji „Płatonowa” Antoniego Czechowa w reżyserii Konstantina Bogomołowa (2015), w której aktorki grały role męskie, a aktorzy – żeńskie. Anna Dymna mistrzowsko zagrała, a właściwie lepiej by było powiedzieć „opowiedziała”, postać Nikołaja Tryleckiego. 

W 2019 roku Anna Dymna wystąpiła w „Królestwie” wg Larsa von Triera i Nielsa Vørsela w reżyserii Remigiusza Brzyka. Jest to autotematyczny spektakl o aktualnej sytuacji „po Klacie” w Narodowym Starym Teatrze, w którym „pracują najlepsi lekarze” (aktorzy). Nie sposób było oderwać oczu od aktorki, zjawiskowo prezentującej się w roli „personelu sprzątającego”. W trakcie spektaklu, który miałem przyjemność oglądać, nestorka krakowskiej sceny wystąpiła w duecie z Mikołajem Kubackim, niezwykle utalentowanym aktorem najmłodszego pokolenia Starego Teatru, który dublował samego Krzysztofa Globisza. Z widowni dało się dostrzec nie tylko to, że aktorka znakomicie wywiązuje się z powierzonego zadania aktorskiego, ale także dyskretnie pomaga młodemu aktorowi (zresztą zagrał świetnie), dla którego był to chyba pierwszy występ w roli pielęgniarza w zastępstwie wybitnego aktora.

Anna Dymna na scenie Narodowego Starego Teatru wciąż fascynuje i zachwyca. Głębia, a równocześnie prostota przekazu, cechują jej aktorski kunszt. Aktorka Jerzego Grzegorzewskiego, Kazimierza Kutza i Andrzeja Wajdy niezależnie od zmiany teatralnych mód czy stylistyk, współpracuje z kolejnymi pokoleniami znakomitych reżyserów. A gdy piszę: Stary Teatr w Krakowie, natychmiast czytam: Anna Dymna! 



Źródło:

Materiał nadesłany

Autor:

Artur Stanek