„Jak zostać księżniczką” w reż. Olgi Pabisek z Akademii Sztuk Teatralnych im. Stanisłąwa Wyspiańskiego, szkic sceniczny prezentowany w ramach 3. Festiwalu Otwarcia w Teatralnym Instytucie Młodych. Pisze Izabela Sromek.
Szkic teatralny zaprezentowany na festiwalu 3 edycji otwarcia TIM-u, tekst Maria Gustowska, reżyseria Olga Pabisek, Akademia Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie
To krótkie, ale treściwe ujęcie sceniczne od razu przyciąga uwagę atmosferą i sposobem budowania relacji pomiędzy postaciami. Opowieść koncentruje się na relacji sióstr w momencie, w którym starsza siostra przyjeżdża do domu. Na początku możemy oglądać siostrzane wygłupy, co jest lekkim i zabawnym rozpoczęciem, lecz sytuacja komplikuje się, kiedy starsza siostra wyznaje, że czytała pamiętnik młodszej. Wtedy czar pryska i młodsza siostra obrażona zamyka się w swoim pokoju.
Scenografia przedstawiała dwie wyraźnie płaszczyzny pomiędzy pokojem starszej a młodszej siostry. Każda z części miała własny klimat: strefa starszej siostry, porozrzucane ubrania i kanapa, natomiast młodszej, forteca z kocy i mały różowy zamek. Przestrzeń była utrzymana w przytulnej i ciepłej estetyce, która od razu przypominała domowy klimat. Wizualnie prosta, dzięki czemu jeszcze bardziej wzmacniała przekaz. Kontrast tych dwóch pokoi nie tylko porządkował przestrzeń sceniczną, lecz także pokazywał różnice pomiędzy dwoma bohaterkami. Relacja między siostrami została przedstawiona w wyjątkowo czuły sposób. Starsza siostra emanuje cierpliwością i łagodnością, co widać poprzez jej gesty, zachowanie, ton głosu czy zabawne teksty, które mają na celu rozładować napięci między siostrami. Natomiast młodsza siostra jest na początku nieugięta, obrażona, widać, że czuje się zdradzona.
Chociaż aktorki były dopiero studentkami, gra aktorska znajdowała się na wysokim poziomie, postacie dzieci/młodych nastolatek nie były sztywne, ani nie były również naiwnie i dziecinnie wyolbrzymione. Aktorki w swoich rolach były autentyczne i wyraziste a ich subtelna mimika w dużej mierze budowała emocjonalną amplitudę scen. Szkic utrzymywał świetnie wyważone tempo od samego początku, nie dając widzowi chwili, w której odczułby znużenie. Elementem, którego mi zabrakło w tej scenie, była chwila emocjonalnego wybuchu starszej siostry. Jej nieustanne przepraszanie młodszej siostry i łagodność sugerowałyby, że w pewnym momencie mogłaby poczuć zmęczenie i irytacje. Taki moment załamania nadałby jej postaci większej głębi, a samej relacji sióstr dodał naturalnej dynamiki, charakterystycznej dla relacji między rodzeństwem.
Interesująco i pozostawiając szerokie pole do interpretacji zostały przedstawione koleżanki młodszej siostry, które po kłótni wyłaniają się z różowego zamku stojącego w jej pokoju. Ich obecność ma niemal oniryczny charakter. Wygląda to tak, jakby istniały tylko w świecie koców, poduszek i kolorowych lampek pokoju młodszej siostry. Co jednak szczególnie intrygujące, gdy młodsza siostra wpuszcza starszą do swojego pokoju, dziewczynki wcale nie znikają lub są niewidoczne dla drugiej siostry. Wręcz przeciwnie, starsza siostra również z nimi rozmawia, co otwiera przestrzeń na pytania o granicę między dziecięcą wyobraźnią a rzeczywistością i w jakim właściwie wieku ta wyobraźnia gaśnie, wzmacnia to też symboliczny wymiar całej sceny.
W szkicu pojawia się również wątek miłości i jej wyobrażenia w młodym wieku, ukazany w sposób refleksyjny, jak i otwarty na interpretacje. Dziewczynki przebywając w pokoju młodszej siostry wyobrazają sobie swoich idealnych partnerów. Scena jest sugestywna i uniwersalna, dzięki czemu każdy widz może odnaleźć w niej własne przeżycia i refleksje. Natomiast kiedy nadchodzi czas na młodszą siostrę, sytuacja się zmienia, jest ona niezdecydowana i niepewna co do własnych pragnień, co kontrastuje z dojrzałością starszej siostry, która po wejściu do księżniczkowego pokoju mówi o wyjściu nad rzekę i poleżeniu na trawie z młodszą siostrą co sugeruje, że wolałaby zadbać o platoniczną więź niż romantyczne wyobrażenie. Gdy starsza siostra natomiast odchodzi, młodsza dostrzega, jak ważna i potrzebna jest jej obecność.
Moment ten ujawnia emocjonalną autentyczność relacji rodzeństwa i pozwala widzowi dostrzec, że miłość platoniczna, obecna codziennie, bywa równie ważna, jeśli nie ważniejsza, niż idealizowane wizje romantyczne. Cała scena zyskuje dzięki temu wielopoziomowość interpretacji, pozwala zastanowić się nad wartością bliskości, przyjaźni i rodzinnych więzi w formie, która jest zarówno poetycka, jak i pełna realizmu.
Moje wrażenia są takie, że szkic jest bardzo przyjemny w odbiorze i uniwersalny. Jego temat pozwala widzom w różnym wieku utożsamić się z nim. Choć został stworzony przez kobiety i w naturalny sposób może bardziej przemawiać do żeńskiej części publiczności, ukazuje pięknie relację między dwiema siostrami. Męska grupa odbiorców może poczuć się w pewnym stopniu wykluczona, jednak nie jest to powód, by go nie obejrzeć. Przedstawienie subtelnie przypomina, jak ważna i cenna jest bliska więź z rodzeństwem, i pozwala docenić obecność takich relacji w życiu.
***
„Jak zostać księżniczką”, reż.Olga Pabisek, Akademia Sztuk Teatralnych im. Stanisłąwa Wyspiańskiego, spektakl prezentowany w ramach „Festiwalu Otwarcia”, Teatralny Instytut Młodych, 18-21 listopada 2025