Logo
Recenzje

Indywidua

9.07.2026, 14:25 Wersja do druku

„Noa” w chor. Jye-Hwei Lin oraz „White pages. Dedica al dinamismo” w chor. Manfrediego Perego z Balletto Teatro di Torino z Włoch. Pisze Katarzyna Jarczak.

fot. Pagal Creative

Przedostatni dzień XXII Międzynarodowego Festiwalu Tańca Zawirowania był prawdziwym zderzeniem z dynamizmem cielesnym. Włoski zespół Balletto Teatro di Torino, w którego skład wchodzą wyjątkowe indywidua z różnych stron świata, w White pages, dedica al dinamismo stworzył spektakl pełny niedookreśleń, powiązań i kolektywnego ruchu. Nie dało się nie zauważyć, że każdy z artystów jest na swój sposób wyjątkowy i tworzą niesamowity obraz na scenie. Są zarazem spójni, jak i indywidualni. Tym ciekawej w tym kontekście wypadł spektakl poprzedzający White pages, dedica al dinamismo, czyli solowy występ Noa

Grupę Balletto Teatro di Torino tworzy czterech utalentowanych tancerzy: Noa Chatton, Bailey Kager, Ivo Santos i Noa Van Tichel. Każdy z nich ma ogromną charyzmę, która mocno wybrzmiewa na scenie. Podczas spektaklu White pages, dedica al dinamismo zespół w niezwykły sposób potrafił stworzyć jeden żywy organizm, aby parę chwil później stać się oddzielnymi bytami, gdzie każde znajdowało się w swoim transie. W ich ruchach można odnaleźć potężną dawkę emocji. Zespół żongluje dynamizmem cielesnym i emocjonalnym, co sprawia, że na naszych oczach dochodzi do specyficznego zderzenia, które prowadzi do nieokreśloności. Obraz ewoluuje, szczegóły ulegają przekształceniu, a my jako widzowie odczuwamy bliskość z artystami i karmimy się ich emocjami. 

Nie bez znaczenia Balleto Teatro di Torino wykorzystuje improwizacje. Jak sami przyznają, jest ona kontrolowana, ale ma bardzo ważne miejsce w spektaklu. Wszystko zależy od sceny i ustawienia świateł, ale przede wszystkim najważniejsza jest bliskość publiczności. Dzięki temu możemy się przyjrzeć nie tylko choreografii, ale również emocjom, które pojawiają się na twarzach tancerzy. White pages, dedica al dinamismo wydaje się ćwiczeniem, które bada granice ruchu, jak i te między wykonawcami. Potrzeba bliskości jest tutaj wręcz namacalna, bo artyści często w interakcjach między sobą są czuli i delikatni.

fot. Pagal Creative

Jednak zanim zobaczyliśmy cały zespół, to czekał nas występ solowy. Noa, w którym główne skrzypce gra właśnie Noa Van Tichel, to osobiste poszukiwania swojej obecności w przestrzeni oraz ruchomego ciała. Na samym początku artystka wyszła na scenę, stanęła bardzo blisko publiczności i wyglądała, jakby chciała coś powiedzieć. Zamiast tego zaczęła wybrzmiewać muzyka, a artystka rozpoczęła swój monolog poprzez ruch. Solówka pozwoliła szerzej spojrzeć na styl tancerki, który następnie był widoczny w White pages, dedica al dinamismo. Było w tej intymnej historii coś magnetycznego. Tym samym wywołało to we mnie potrzebę zobaczenia projektów solowych pozostałych członków Balletto Teatro di Torino. W zestawieniu ze spektaklem, w którym występują wszyscy, występy solowe są rewelacyjnym uzupełnieniem.

Przedstawienia Balletto Teatro di Torino są ciekawym doświadczeniem, w którym najważniejsze jest odczuwanie. Nie trzeba szukać tu historii. Artyści poprzez ruch i dzięki swoim ciałom skupiają się na relacjach międzyludzkich, ale przede wszystkim na wykreowanie samych siebie. Jest to naprawdę ciekawe doświadczenie, a White pages, dedica al dinamismo należy do spektakli, który powinno się obejrzeć więcej niż jeden raz. Właśnie po to, aby móc przyjrzeć się każdemu z artystów z osobna.  

Źródło:

Materiał nadesłany

Sprawdź także