„Pan Wołodyjowski” Henryka Sienkiewicza w reż. Stanisława Chludzińskiego i Bartosza Cwalińskiego w Teatrze Ludowym w Krakowie. Pisze Przemek Gulda na swoim koncie instagramowym.
Bardzo oryginalna, w interesujący sposób przepisana na współczesny język adaptacja jednej z części sienkiewiczowskiej Trylogii. Mieści w sobie zarówno mocno ironiczne spojrzenie na sarmacką rzeczywistość, jak i mroczną wizję samobójczej tromtadracji i iście łajdackiej ksenofobii. Bardzo barwne widowisko pełne jest werwy i energii: obsada niemal bez przerwy jest w ruchu, odgrywając kolejne bitwy i potyczki, uczty i zajazdy. Jest w tym mnóstwo poczucia humoru, ale zaciekłe szermiercze pojedynki pokazują poważny aktorski kunszt.
Autor jest konsultantem literackim w Teatrze Studio w Warszawie (przyp. red.)