„Lubiewo” Michała Witkowskiego w reż. Jędrzeja Piaskowskiego i dram. Huberta Sulimy we Wrocławskim Teatrze Współczesnym. Pisze Przemysław Gulda na swoim koncie instagramowym.
Podstawa tego znakomicie skonstruowanego i po mistrzowsku zagranego spektaklu to bardzo sugestywna rekonstrukcja „pedalskiego” PRL-u: bywa na scenie arcyzabawny, ale raczej jest bolesny i smutny. Czasem lśni od brokatu, ale częściej - od łez. Niedzisiejszy wymiar tego świata ujawnia się najmocniej w znamiennej scenie spotkania z dzisiejszym środowiskiem LGBT. Bardzo ważna jest reżyserska decyzja, żeby kobiety grały bohaterów, tworzących sobie kobiece tożsamości. W ciekawy sposób dodaje to grze z identyfikacją kolejny poziom.
Autor jest konsultantem literackim w warszawskim Teatrze Studio (red.).