„Internat” Serhija Żadana w reż. Pawła Łysaka w Teatrze im. Jaracza w Łodzi. Pisze Przemek Gulda na swoim koncie instagramowym.
Ponury, antywojenny spektakl, który zadaje pytanie o granice człowieczeństwa w obliczu sytuacji ostatecznych. Symboliczna wędrówka do jądra ciemności, podczas której bohater spotyka postacie z horroru i złego snu, głęboko osadzona jest w postapokaliptycznym klimacie. Skutecznie buduje go surowa szarostalowa scenografia, posępna muzyka, równie mroczne projekcje. Obsada bardzo sugestywnie wciela się w postacie z dwóch wojennych biegunów: desperacji i rezygnacji, a grający główną rolę Sambor Czarnota tworzy przejmującą kreację człowieka, który musi nabrać właściwości.
Autor jest konsultantem literackim w warszawskim Teatrze Studio (red.).