EN
4.10.2022, 16:41 Wersja do druku

Flesz taneczny. Performatywno-wizualne wizje naszego świata

Najważniejszym wydarzeniem tanecznym września był spektakl „Dökk” włoskiego interdyscyplinarnego studia sztuki fuse*, który został pokazany w ramach 26. Międzynarodowego Festiwalu Sztuk Performatywnych „Rozdroże” 2022. „Dökk” jako dzieło doskonałe, głęboko przemyślane, dopracowane we wszystkich szczegółach i fantastycznie wykonane przyćmiło absolutnie wszystko, co się działo w Warszawie. Pisze Sandra Wilk ze Strony Tańca. 

fot. mat. prasowe fuse*

„Dökk” jest unikatowym dziełem performatywno-wizualnym, połączono w nim taniec, akrobacje cyrkowe, cyfrowe obrazy kosmosy (oryginalne i przetworzone) z dźwiękiem będącym przetworzonym materiałem z sesji muzykoterapii dla dzieci z upośledzeniem umysłowym. Praca nad tym spektaklem trwała aż trzy lata, bo zatrudniono do niego programistów, inżynierów komputerowego obrazu i dźwięku, którzy opracowali system zbierania danych z ciała tancerki (m.in. z czujników ruchu, położenia, wysokości nad ziemią) oraz strumienia danych z sieci społecznościowych, które zaprzęgli następnie do przetwarzania obrazu wyświetlanego na scenie.  Tak użyta nowoczesna technologia sprawiła, że zarówno obraz, jak i dźwięk otoczyły i wciągnęły w filozoficzne rozważania o życiu widzów w Teatrze Studio, gdzie spektakl pokazany został (30.09) na otwarciu Festiwalu Rozdroże. 

„Twórcy „Dökk” (z języka islandzkiego: „Ciemność”) oparli się na koncepcji współczesnej fizyki, że atomy są w nieustannej wibracji. I zagłębili się w ten obszar zarówno technicznie, jak i filozoficznie. (...) Ten dualizm, to wieczne drganie w atomie, a więc i w całym znanym nam wszechświecie, został przez fuse* wykorzystany do zobrazowania życia człowieka, naszej wyobraźni czy w ogóle ludzkiego umysłu. A alegorią do tego stał się (a jakże!) kosmos, pokazany w spektaklu od Wielkiego Wybuchu do czasów obecnych. Zdjęcia kosmosu i jego galaktyk początkowo zostały zaprezentowane zgodnie z rzeczywistymi współrzędnymi, a następnie podlegały postępującym (ewolucyjnym?) zmianom i deformacjom. Efekt wizualny pracy programistów i inżynierów był przepiękny. Bardzo wciągający. (...) W zasadzie każda z 10 scen składających się na „Dökk” może mieć kilka interpretacji, łącznie z końcowym momentem spektaklu – chyba przypadkowym – gdy po ustaniu feerii dźwięków, obrazów i ruchu usłyszeliśmy ciężki oddech zmęczonej występem tancerki. To ludzkie, głośne wypuszczenie powietrza z płuc (tylko jedno, zanim artystce udało się uspokoić swoje ciało) to jedyny organiczny – nieprzetworzony w żaden sposób – element, jakiego byliśmy świadkami w Teatrze Studio. I również on mógł być odczytany rozmaicie, jako ostatnie tchnienie lub początek czegoś nowego...” (fragment recenzji „Wibracja wszechświata”, Strona Tańca – przyp.).

Tak wyglądało zakończenie miesiąca. Poza tym publiczność mogła obejrzeć m.in. dwie premiery spektakli plenerowych. Pierwszą na pl. Defilad był pokaz choreografii „One” przygotowanej przez Teatr Tańca Zawirowania i ArtGarage z Włoch (1.09), a zorganizowaną przez Centrum Teatru i Tańca w Warszawie (CTiT), drugą zaś pokazany tego samego dnia na pl. Bankowym projekt Michała Adama Górala „Delicate Spaces”, zorganizowany przez Fundację Artystyczną PERFORM. 

CTiT wystawiał także swoje repertuarowe pozycje, wśród których znalazły się tym razem spektakl „Nowa rzeczywistość” (3.09) w choreografii i wykonaniu ukraińskich uchodźców, opisujący wojenne historie naszych sąsiadów i praca „Real Love” według ruchu przygotowanego przez jednego z najważniejszych twórców tańca współczesnego w Hiszpanii, Daniela Abreu (4.09). 

Gościnnie na deskach sceny przy ul. Bruna 9 pokazano międzynarodową produkcję „No Border” (13.09) – niezwykłą koprodukcję warszawskiego zespołu B’cause Dance Company z duńskim Ikarus Stage Arts/Odin Teatret. „No Border” był fuzją dwóch istniejących już spektakli: teatralnego „Arcanum zero – when madness is on stage” i tanecznego „To be heard” przez co już w samym swoim założeniu był dosyć zaskakującą propozycją, spodobał się widzom, którzy zostali wciągnięci w świat miksujący przekaz słowny – ten bardziej i ten mniej zrozumiały, bo praca grana była po włosku, angielsku i polsku jednocześnie – z ruchem scenicznym.  

18 września w Centrum Teatru i Tańca w Warszawie publiczność obejrzała ostatnią część improwizacyjnego tryptyku Ilony Trybuły pt. „Wszystko co jest wydarza się teraz”, a kolejnego dnia – w ramach Polskiej Sieci Tańca – spektakl „Do łez” B’cause Dance Company. 

Od 29 września do 2 października Fundacja Artystyczna PERFORM zaprosiła na online'ową, trzecią w tym roku odsłonę, Kina Tańca, które odbyło się pod tytułem "Światy potencjalne" i pokazywała filmowe spojrzenia artystów tańca  na narastające społeczne i egzystencjalne niepokoje dotyczące czasów obecnych i przyszłości.  

W tym samym czasie Fundacja Rozwoju Teatru NOWA FALA zorganizowała cztery dni z teatrem tańca, czyli 2. edycję International Movement Festival U:NEW – w Instytucie Teatralnym odbył się wieczór „Viral Vissions Day” z tanecznymi filmami i pokazami „Z ust” Sylwii Nosarzewskiej oraz „Extinction: Replay” HOTELOKO movement makers (29.09). Kolejnego dnia, w ramach wieczoru „Her Move” w IT pokazano filmy i etiudy taneczne na żywo (m.in. „Warsaw Fall” Idalii Roberty Kurowskiej czy „Będziemy tak rozmawiać” Klary Florek). A Festiwal U:NEW zakończyła Noc Tańca „Fale Tańca - Viral Visions” w Centrum Promocji Kultury Praga Południe oraz wieczór „Triple Bill” w Terminalu Kultury Gocław z trzema spektaklami („All Starts Now” Zespółu New Folk, „Kalia. Sny” Teatru w międzyczasie i „Cudna Wizja” Zappulla DMN Company z Sycylii). W całym programie nowego festiwalu w stolicy znalazły się choreografie, spektakle i filmy wideo artystów i artystek z Polski, Włoch, Ukrainy, USA, Francji, Meksyku, Białorusi, Austrii i Słowacji.

Źródło:

Materiał nadesłany

Link do źródła

Autor:

Sandra Wilk

Wątki tematyczne