03.06.2021, 21:28 Wersja do druku

Finlandia. "Żałobna" manifestacja artystów; apelują do rządu o wsparcie w pandemii

Inne aktualności

Około 1,5 tys. osób, ubranych w większości na czarno i ustawionych w rzędach w bezpiecznej odległości od siebie nawzajem, zgromadziło się w czwartek w Helsinkach przed gmachem parlamentu Finlandii, apelując do władz o ratunek dla branży kulturalnej, jednej z najbardziej dotkniętych przez koronawirusa.

Czarne ubrania i maski na twarzach – imponujący widok niczym uliczne dzieło sztuki; "zupełnie jak na pogrzebie"; artyści poczuli, że zostali potraktowani przez władzę niesprawiedliwie podczas pandemii – komentuje stołeczna prasa.

W kraju ostatnio otwarto restauracje, wpuszczono klientów, ale jeśli mieliby występować artyści czy zespoły, to trzeba wyprosić część osób – wskazywali protestujący, określając takie rozporządzenia jako absurdalne. Wskazywali, że dotychczasowe wsparcie państwa, wynoszące ok. 0,5 mld euro, dla wielu okazało się niewystarczające, bo branża jest bardzo zróżnicowana, są różne podmioty, różne formy zatrudnienia czy sposoby naliczania wynagrodzenia. Przez obostrzenia uniemożliwiające artystom wykonywanie pracy zamknięto m.in. teatry, sceny, galerie, widowiska, a ostatnie kilkanaście miesięcy to czas "katastrofalny" - wskazywano.

Artyści wystosowali do rządu apel o zwrócenie większej uwagi na usługi niematerialne. Chcą otwarcia imprez, wsparcia finansowego dla freelancerów oraz stałych inwestycji państwa w sektor kultury na poziomie minimum 1 proc. Żądania przekazano nowemu ministrowi nauki i kultury Anttiemu Kurvinenowi.

Szef resortu, pełniący urząd od kilku dni, ocenił, że sytuacja jest poważne, ale w tym tygodniu trochę się poprawiła, gdy część surowych ograniczeń została zniesiona. Zapewnił o nowych propozycjach pomocy dla branży, które mają być przedstawione w piątek.

W liczącej 5,5 mln mieszkańców Finlandii sektor nauki i kultury zatrudnia ok. 135 tys. osób, czyli ponad 3 proc. wszystkich pracujących.

Źródło:

PAP

Wątki tematyczne