EN
16.10.2021, 17:34 Wersja do druku

Erazm/Erasmus

"Erazm" Michała Buszewicza  w reż. Anny Smolar w Nowym Teatrze w Warszawie. Pisze Rafał Turowski na stronie rafalturow.ski.

fot. mat. teatru

Można ten projekt oglądać w rozmaity sposób – i jako „post-operowy” portret ojca humanizmu, jak czytamy w opisie, można – i jako dyskusję  o idei zjednoczonej Europy, w której to dyskusji punktuje się przewrotność unijnego pomysłu – zwracam uwagę na olśniewający finałowy monolog Jaśminy Polak; można wreszcie - jako psotę z konwencji i zabawę z  mieszania gatunków i w ogóle – z  bycia na scenie. I tak też Erazma odebrałem, chłonąc fajną energię ze sceny, choć nie będę ukrywał, że przedstawienie wydało mi się w pełni klarowne jedynie dla historyków myśli politycznej, filozofów i muzykologów, więc nie wszystkie odniesienia zrozumiałem, ale i tak bawiłem się dobrze, spektakl odnalazłem całkiem uroczym.
Erasmus powstał przed dwoma laty jako międzynarodowy projekt z aktorami z różnych krajów, Polskę jako Nowy Świat Europy reprezentowali Jaśmina Polak i Jan Sobolewski, którym dziś na scenie towarzyszą aktorzy Nowego – oraz gościnnie Maciej Pesta (brawo charakteryzacja!).

Mam wszelkie podstawy, żeby przypuszczać, że z powodu upływu czasu tamto przedsięwzięcie było ździebko o czym innym niż to warszawskie, a w dodatku ostatnie wydarzenia w europejskim przecież (szeroko rozumianym) Usnarzu jeszcze bardziej zmieniły jego sens, zresztą - w dość upiorny, a nawet – okrutny sposób.

Tytuł oryginalny

Erasmus/Erazm

Źródło:

www.rafalturow.ski
Link do źródła