Logo
Aktualności

Dyrektor ESK Lublin 2029 rezygnuje. „Przeszedłem na emeryturę”

1.09.2026, 08:26 Wersja do druku

Wytrwał na stanowisku nieco ponad rok. Paweł Potoroczyn z końcem sierpnia zrezygnował z funkcji dyrektora Europejskiej Stolicy Kultury Lublin 2029. – Pracę zakończyłem dziś – mówi portalowi jawnylublin.pl.

fot. mat.jawnylublin.pl

O tym, że Paweł Potoroczyn ma zrezygnować krążyły „w mieście” od dawna. Dziś ta plotka się zmaterializowała. – Pracę zakończyłem dziś. Przeszedłem na emeryturę i to jedyny komentarz w tej sprawie – mówi Paweł Potoroczyn Jawnemu Lublinowi. Jak udało nam się ustalić jego miejsce – jako p.o. dyrektora Europejskiej Stolicy Kultury 2029 – zajmie Katarzyna Duma, która niedawno została zastępczynią Potoroczyna.

Jedna z osób znających kulisy rewolucji kadrowej w ESK Lublin 2029 przekonuje, że Potoroczyn odchodzi mocno rozczarowany tym, jak ten projekt funkcjonuje.

– Chciał robić ciekawe rzeczy, miał własne pomysły, przyszedł tu z sercem. Tymczasem dla wielu osób w Lublinie nie kultura jest najważniejsza, tylko stołki. Paweł miał wrażenie, że tak naprawdę nikomu nie zależy na ESK. Wszedł w ten projekt z ogromnym zaangażowaniem, a teraz jest po prostu załamany – mówi osoba, która Potoroczyna zna prywatnie.

Anonimowy list do prezydenta. O „przesądzonym losie dyrektora”

Rezygnacja Potoroczyna zamyka trwający nieco ponad rok etap organizowania instytucji, która ma przygotować najważniejsze kulturalne przedsięwzięcie Lublina w tej dekadzie. Etap, w którym nie brakowało pytań o sposób obsadzania stanowisk, podział kompetencji pomiędzy dyrektorem a ludźmi odpowiedzialnymi wcześniej za zwycięską aplikację oraz o to, gdzie kończy się formalna odpowiedzialność dyrektora, a zaczyna wpływ pełnomocników prezydenta.

W kontekście dzisiejszej rezygnacji dyrektora ESK nowego znaczenia nabiera dziś anonimowy list, który 17 sierpnia, czyli niespełna dwa tygodnie temu, trafił na skrzynkę mailową prezydenta Krzysztofa Żuka. Otrzymała go także nasza redakcja. Autor przedstawił się jako reprezentant „nieformalnej grupy osób zaangażowanych w procesy Europejskich Stolic Kultury”. Swojej tożsamości zdradzić nie chciał. Na prośbę o kontakt telefoniczny nie odpowiedział.

„Docierają do nas niepotwierdzone sygnały sugerujące, że w nieformalnych rozmowach przesądza się już o losie obecnego dyrektora ESK Lublin 2029. Bez względu na to, czy działa on na własną rękę czy faktycznie posiada wiedzę w kwestii losu aktualnego dyrektora ESK Lublin 2029, największym przegranym w związku z rozpowszechnianiem takich plotek będzie samo miasto” – czytamy w piśmie.

17 sierpnia autor anonimu pytał prezydenta Żuka, czy planowane są zmiany dotyczące dalszego pełnienia funkcji przez Potoroczyna, a także w jakim trybie zostałby powołany jego następca i czy miasto zamierza przeprowadzić otwarty konkurs.

Zwracał też uwagę na samą konstrukcję zarządzania ESK. Jego zdaniem pozostawienie prezydenckich pełnomocników przy jednoczesnym utworzeniu osobnej instytucji i powołaniu jej dyrektora doprowadziło do rozproszenia odpowiedzialności. Dyrektor miałby odpowiadać za realizację programu, ale obok niego nadal funkcjonowały osoby, które przygotowywały zwycięską aplikację i zachowały własne umocowanie ze strony prezydenta.

„To nie jest projekt jednej osoby, jednego środowiska ani jednej instytucji. To projekt całego Lublina” – podkreśla autor. I ostrzega, że brak jasnego podziału kompetencji może sprawić, iż nawet dobrze przygotowany program artystyczny „zostanie przysłonięty przez kryzysy organizacyjne”.

„Lider i ojciec kreatywnych pomysłów”

Co do tych umocowanych przez prezydenta, to najwięcej miejsca w liście poświęca się Rafałowi Kozińskiemu, jednemu z głównych autorów zwycięskiej aplikacji Lublina i od kilku dni pełnomocnikowi prezydenta ds. programowych ESK. Autor listu zwraca uwagę, że Koziński nie kandydował na dyrektora nowej instytucji, a mimo to – w jego ocenie – pozostaje osobą mającą istotny wpływ na jej funkcjonowanie. Taki rozdźwięk pomiędzy formalną odpowiedzialnością a rzeczywistym wpływem ma rodzić pytania o przejrzystość podejmowanych decyzji.

Ale to nie jest jedyny zarzut do Kozińskiego. „W środowisku kultury pojawiają się głosy krytyczne dotyczące sposobu, w jaki Pan Koziński komunikuje się ze współpracownikami oraz stylu jego współpracy z zespołem projektu” – czytamy.

Iskrzyło nie tylko między Kozińskim a współpracownikami, ale także na linii z Potoroczynem. Pisaliśmy o tym w maju. Opisywaliśmy wówczas korespondencję z jesieni 2025 roku, z której wynikało, że Koziński organizował spotkanie dyrektorów miejskich instytucji dotyczące spraw ESK, ale nie zaprosił na nie dyrektora ESK. Jeden z uczestników zarzucił mu wtedy tworzenie „równoległej rzeczywistości”.

Ostatecznie to Potoroczyn wychodzi z instytucji pod nazwą ESK 2029, a Koziński, który właśnie zakończył swoją 5-letnią przygodę na fotelu dyrektora CK, będzie miał w niej wiele do powiedzenia. Kilka dni temu prezydent Krzysztof Żuk poinformował w mediach społecznościowych, że teraz Koziński „rozpoczyna nową misję” i będzie koordynował wdrażanie projektów zwycięskiej aplikacji ESK. Prezydent nazwał Kozińskiego „liderem zwycięskiego procesu starań Lublina o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2029” i „ojcem nowych i kreatywnych pomysłów, które z wielkim zaangażowaniem wyprowadza z sal i galerii wprost na ulice Lublina". Żuk podkreślił też jego rolę w przygotowaniu aplikacji i wręczył Kozińskiemu Medal Zasłużony dla Miasta Lublin.

Rafał Koziński do zarzutów z anonimu ustosunkował się w korespondencji mailowej z innymi odbiorcami anonimu. – Byłem jednym z architektów i koordynatorów procesu, który doprowadził Lublin do zwycięstwa w konkursie o tytuł ESK 2029. Rok temu, po wysłuchaniu monitoringowym przed panelem ekspertów Komisji Europejskiej, podczas publicznego spotkania symbolicznie wręczyłem Pawłowi Potoroczynowi „pałeczkę” odpowiedzialności za dalsze prowadzenie tego projektu. Paweł Potoroczyn tę odpowiedzialność przyjął – przypomina. I dodaje: – Europejska Stolica Kultury Lublin 2029 jest przedsięwzięciem zbyt ważnym, aby jego energia była kierowana na anonimowe oskarżenia, personalne insynuacje i budowanie atmosfery nieufności.

Dawna rzeczniczka z nową misją

10 sierpnia prezydent Krzysztof Żuk poinformował też, że Katarzyna Duma dołącza do zespołu Europejskiej Stolicy Kultury Lublin 2029 jako zastępczyni dyrektora. Duma od lat należy do grona najbliższych współpracowników prezydenta. Ostatnio pełniła funkcję zastępczyni dyrektora Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin ds. komunikacji społecznej, a równocześnie była pełnomocniczką prezydenta ds. Europejskiej Stolicy Kultury 2029. Wcześniej przez wiele lat była jego rzeczniczką prasową.

„Kasia Duma, współrealizatorka niezapomnianego Wielkiego Jubileuszu 700-lecia Lublina, moja wieloletnia rzeczniczka i szefowa Kancelarii Prezydenta właśnie rusza w nową misję. Dołącza do zespołu Europejskiej Stolicy Kultury jako zastępczyni dyrektora” – napisał prezydent Żuk na Facebooku.

Sposób jej powołania był jednym z tematów przytaczanego tu anonimowego pisma. „Informacje dotyczące obsadzania kluczowych stanowisk, w tym powołania Pani Katarzyny Dumy na stanowisko zastępczyni dyrektora bez otwartego procesu naboru, pogłębiają wątpliwości dotyczące przejrzystości podejmowanych decyzji. Nawet jeśli przepisy dopuszczają taki tryb, nie oznacza to, że jest on najlepszym rozwiązaniem dla przedsięwzięcia o tak wyjątkowym znaczeniu” – czytamy.

Anonim kończy się apelem do prezydenta Żuka: „Zwracamy się do Pana z apelem o podjęcie zdecydowanych działań zmierzających do przywrócenia pełnej przejrzystości procesu zarządzania Europejską Stolicą Kultury Lublin 2029, jednoznacznego określenia odpowiedzialności poszczególnych osób oraz zapewnienia dyrekcji instytucji realnej możliwości samodzielnego kierowania projektem. Jesteśmy przekonani, że tylko jasne zasady, transparentność i profesjonalizm pozwolą ochronić dorobek wielu lat pracy oraz wykorzystać historyczną szansę, jaką otrzymał Lublin”.

Paweł Potoroczyn kierował instytucją Europejska Stolica Kultury Lublin 2029 od 1 lipca 2025 roku. Wcześniej przez wiele lat był dyrektorem Instytutu Adama Mickiewicza, pracował też w dyplomacji i przy promocji polskiej kultury za granicą. Do Lublina przyszedł jako doświadczony menedżer kultury, który miał przejąć odpowiedzialność za przygotowanie miasta do roku tytularnego ESK 2029. Jako dyrektor ESK za ubiegły rok zarobił na tym stanowisku 141 tys. zł.

Tytuł oryginalny

Dyrektor ESK Lublin 2029 rezygnuje. „Przeszedłem na emeryturę”

Źródło:

jawnylublin.pl
Link do źródła

Autor:

Michał Dybaczewski

Data publikacji oryginału:

31.08.2026

Wątki tematyczne

Sprawdź także