Zdobyła Srebrną Palmę w Cannes za „Kanał” Andrzeja Wajdy, spotkała Marilyn Monroe i była nominowana do nagrody BAFTA. Wszystko wskazywało na to, że Teresa Iżewska stanie się międzynarodową gwiazdą kina. Zamiast światowej kariery przyszło zderzenie z rzeczywistością PRL. Po jednym wywiadzie władze zablokowały jej paszport, a droga do zagranicznych sukcesów została zamknięta. Pisze Kinga Furtak w „Polsce Dzienniku Bałtyckim”.
Magazyn