22.10.2020, 12:50 Wersja do druku

Dwoje biednych Rumunów mówiących po polsku

"Dwoje biednych Rumunów mówiących po polsku" Doroty Masłowskiej w reż. Rafała Fudaleja w Teatrze Baza w Warszawie. Pisze Rafał Turowski na stronie rafalturow.ski.

mat. teatru

Upewniłem się tego wieczoru w przypuszczeniach, że DBRMPP jest jednym z najważniejszych tekstów polskiej dramaturgii współczesnej, z pewnością – pierwsza piątka. Ale – jak to z arcydziełem - trzeba się z nim obchodzić ostrożnie, z szacunkiem, bo inaczej wyjdzie faktycznie beka o nieogarniętych polskojęzycznych autostopowiczach z Rumunii. Trudna sprawa, bo przecież Masłowska napisała tekst celowo efekciarski, a nie można go efekciarsko pokazać, bo wyjdzie efekciarsko, a zatem źle, bo się przerysuje, a już jest przerysowane. Jednak aktorzy Bazy doskonale wiedzą, gdzie ta granica leży, owszem, zbliżali się do niej, jakby ją obwąchiwali, ale jej nie przekroczyli. Szarżowali - gdzie było miejsce na szarżę, a byli po masłowsku liryczni, gdzie Masłowska liryzmu żąda. Nie zdziwcie się - z plakatu przedstawienia wynika, że role są wielokrotnie dublowane, można się zatem zastanawiać nad sensem tylu dublur, ale - nie nie - to niezupełnie tak, nie będę wam jednak psuł niespodzianki, pomysł reżysera na obsadę, choć może zaskakujący, to w swojej prostocie olśniewa.

Na scenie oglądamy słuchaczy Studium Teatralnego działającego przy Teatrze Baza, którzy nie są (jeszcze) zawodowymi aktorami, i - może nimi będą a może nie. Jest w nich jednak tu i teraz pasja, zaangażowanie i talent, co – w połączeniu z ciężką pracą i mającym pomysły reżyserem - przełożyło się na przedstawienie, które można śmiało pokazać na każdej scenie kraju, o którym tak żartobliwie opowiada ten zupełnie przecież nieśmieszny spektakl.

Tytuł oryginalny

Dwoje biednych Rumunów mówiących po polsku

Źródło:

www.rafalturow.ski
Link do źródła

Autor:

Rafał Turowski