Inne aktualności
- Warszawa. Koniec sezonu i zapowiedź nowego w Komunie Warszawa 23.06.2026 16:04
- Kielce. Rozpoczyna się 34. Plebiscyt Publiczności „O Dziką Różę” 23.06.2026 16:02
- Świętokrzyskie. 23. Festiwal Filmów-Spotkań NieZwykłych od piątku 23.06.2026 15:55
-
Wrocław. Teatr Muzyczny Capitol rozpoczął sprzedaż biletów na musical „Kościuszko”
23.06.2026 15:50
- Teatr TV. Szyc, Popławska, Konopka i Gorodecka dołączają do obsady „Króla Maciusia Pierwszego”. Odkrywamy kolejne karty nowej premiery 23.06.2026 15:17
- Białystok. Teatr Dramatyczny podsumował sezon 2025/2026 23.06.2026 15:08
- Warszawa. Oświadczenie ws. spotkania po spektaklu „Krzyżacy” podczas Opolskich Konfrontacji Teatralnych „Klasyka Żywa” 23.06.2026 15:07
-
Poznań. Magdalena Cielecka o „The Second Woman”: czekam na to przeżycie jak na surwiwalowy wyjazd
23.06.2026 14:32
- Łódź. WYWROTY. Teatr Chorea ogłasza program Retroperspektyw 2026 i zaprasza do spojrzenia na świat z innej perspektywy 23.06.2026 14:24
- Katowice. Ukazała się książka „Moją siłą jest właśnie to, że jestem stąd. Grażyna Bułka w rozmowie z Tomaszem Kowalskim” 23.06.2026 14:15
- Płock. III Międzynarodowy Festiwal Sztuk Performatywnych „Opowieści” – w lipcu 23.06.2026 13:49
- Poznań. Dziś na Malcie m.in. nowozelandzki teatr powietrzny i Peszek z Kochanowskim 23.06.2026 12:24
- Katowice. Ruszył nabór do 7. edycji plebiscytu na Śląską Lokację Filmową 23.06.2026 12:15
-
Słowacja. Międzynarodowy Festiwal Teatralny Divadelná Nitra w obliczu niepewnej przyszłości
23.06.2026 11:59
Dyrektor artystyczny Baletu Teatru Narodowego w Pradze Filip Barankiewicz odebrał w niedzielę wieczorem nagrodę Perły Tańca przyznawaną przez Polską Fundację Promocji Sztuki Tańca. Fundację założyła i kieruje nią była primabalerina Teatru Wielkiego w Warszawie Bożena Kociołkowska.
Perły Tańca otrzymało do tej pory 12 osób. Filip Barankiewicz odebrał nagrodę jako 13. w niedzielę wieczorem podczas spektaklu "Szeherezady" Nikołaja Rimskiego-Korsakowa. "Muszę szczerze powiedzieć, że nigdy nie oczekiwałem, że będę miał jakąkolwiek nagrodę oprócz tego, że jako dziecko w Polsce dostałem wyróżnienie Wacława Niżyńskiego" - powiedział Barankiewicz w rozmowie z PAP. Podkreślił, że celem jego pracy pedagoga i dyrektora nie jest on sam. "Moim mottem jest, że robię to dla innych. Oczywiście to jest pasja i sztuka, którą kocham. Bez tego byłoby to niemożliwe" - stwierdził.
Tancerz od 2017 roku kieruje Baletem Teatru Narodowego w Pradze od 2017 roku. "Skontaktowano się ze mną z pytaniem, czy miałbym ochotę poprowadzić zespół. Byłem tu znany, bo byłem tancerzem, który odwiedzał go jako gość. Było trzech kandydatów" - powiedział Barankiewicz. Gdy dostał angaż, poproszono go, aby nauczył się mowić po czesku. "To było największym wyzwaniem. Nauczyć się języka tak, żeby można się było komunikować, ale także, żeby rozumieć tę kulturę" - zazanaczył.
Szef najważniejszej sceny baletowej w kraju przyznał, że od początku najważniejszym jego zadaniem była poprawa podejścia do baletu klasycznego wsród tancerzy z zespołu. "Balet klasyczny jest najtrudniejszą sztuką i to jest wyzwanie, żeby pilnować tego w każdym zespole. Najtrudniejszym zadaniem było poprawienie standardów" - powiedział i dodał, że teraz ansambl jest na poziomie, którego nie można się wstydzić. Na dowód Barankiewicz mówi, że wyprzedane są spektakle "Jeziora łabędziego", które dostają owacje na stojąco. Podobnie przyjmowana jest "Szecherezada".
"Muszę powiedzieć, że program, który mamy w Teatrze Narodowym, zmienił publiczność. To już nie jest taka konserwatywna widownia, która przychodzi tylko na +Dziadka do orzechów+ i +Jezioro łabędzie+ ale poczułem, że jest w niej chęć poznania nowego, nowoczesnego baletu” - zauważył dyrektor czeskiej sceny, podkreślając, że udało się odmłodzić widownię. "To zadziałało i mamy sukces. Widzowie są po prostu głodni baletu, dlatego wszystko sprzedajemy. Na przykład w marcu mieliśmy wszystkie przedstawienia sprzedane w 98,6 proc. To jest niesamowite" - powiedział PAP.
Barankiewicz ma kontrakt do 2028 roku. „Bardzo chciałbym wrócić do twórczości Kyliana, którego mieliśmy w repertuarze, bo bardzo mi zależy na czeskiej tożsamości” - powiedział, myśląc o uhonorowaniu wybitnego tancerza, baletmistrza i choreografa światowego formatu Jirziego Kyliana. Jego "Mosty czasu" czeski Teatr Narodowy miał już na afiszu, a teraz wystawiony zostanie spektakl „27 minut, 52 sekundy”.
Dla sceny w Pradze pracować będzie także polski choreograf Robert Bondara. Zapowiedziano również premierę "Liliom" v choreografii Johna Neumeiera z muzyką Michela Legranda. Na scenie będzie orkiestra, jazzband i oczywiście tancerze. "To dla nas wielkie wyzwanie" - zauważył Barankiewicz.
Dyrektor podkreślił, że repertuar planowany jest na dwa albo trzy sezony do przodu. "Na 2027 rok zaplanowałem setne urodziny Johna Cranko. Chciałbym oddać mu hołd repertuarem, który nie jest sprzedawany nigdzie. Tylko Stuttgart to robi, ale nie będę teraz zdradzać szczegółów. To dopiero za dwa lata" - powiedział Barankiewicz, którego międzynarodowa kariera związana jest ze sceną w Stuttgarcie, którą współtworzyli przed laty Cranko i Kylian.