Logo
Recenzje

Ciemność, widzę ciemność czyli Bielska „Seksmisja”

10.10.2026, 12:45 Wersja do druku

„Seksmisja” wg Juliusza Machulskiego w reż. Pawła Szkotaka w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej. Pisze Tomasz Sknadaj w portalu terazteatr.pl.

fot. Dawid Stube

Pierwszą premierą nowego sezonu teatralnego 2026/2027 w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej była “Seksmisja” w reż. Pawła Szkotaka. Jest to też pierwsza sceniczna adaptacja kultowej komedii Juliusza Machulskiego. I trzeba przyznać, że jest to zdecydowanie udana adaptacja!

Myślę, że fabuły tej historii nikomu nie trzeba przedstawiać, w końcu przygody Maksa i Alberta w sfeminizowanym świecie przyszłości bawią kolejne pokolenia już od ponad 40 lat! Paweł Szkotak przygotowując sceniczną adaptację postawił przede wszystkim na oryginalny tekst, oryginalny koncept. W zasadzie to fabularnie nic tu nie zostało zmienione, nie mamy więc nowego, bardziej aktualnego odczytania tej historii, nie ma tu reinterpretacji tego co tak doskonale znamy, poszczególne akcenty nie są przesuwane. Wszystko idzie zgodnie z duchem oryginału, w zasadzie można powiedzieć, że kolejne sceny i kolejne kultowe hasła są tutaj po prostu po kolei odhaczane. Ale całkowicie pasuje to do całości. Znamy te teksty na pamięć, a mimo to wywołują salwy śmiechu na sali, widać więc, że nie potrzebują one żadnej "poprawki".

Na scenie widzimy plejadę bielskiej obsady. Królują oczywiście w głównych rolach - Michał Czaderna (Maks) i Piotr Gajos (Albert). Fantastycznie wcielają się w swoje postaci, Albert jest spokojny, stonowany, poukładany, z kolei Maks to jego całkowite przeciwieństwo. Rozkrzyczany, rozbiegany, wszędzie go pełno i zawsze chce mieć jakieś ostatnie słowo. Co do postaci to po prostu muszę jeszcze dodać, że kultowe teksty w wykonaniu Michała Czaderny jak żywo brzmiały jakby wypowiadał je na bielskiej scenie sam Jerzy Stuhr, ta sama intonacja, sposób wypowiadania, tylko barwa głosu inna. Ale co się dziwić - jak odgrywać, imitować, to tylko tych największych, bo teksty jak “Ciemność, widzę ciemność” czy “Kobieta mnie bije…. Poddaję się… Dajcie mi wszyscy święty spokój…” po prostu muszą brzmieć jak w oryginale! W końcu słyszeliśmy je tyle razy, że inny sposób brzmiały po prostu dziwnie. Dwójce bohaterów wtóruje oczywiście żeńska obsada, która wypada równie świetnie. Czy to postaciami, które więcej się pojawiają na scenie jak Żaneta Rus jako Lamia lub Ewa Dobrucka która odgrywa Emmę, czy to postaciami epizodycznymi jak babcia w którą się wciela Jadwiga Grygierczyk.

Sam spektakl na tle oryginału wyróżnia się wpleceniem w fabułę utworów. Usłyszeć więc można było przeboje z lat ‘80-’90 jak “Wszystko się może zdarzyć” Anity Lipnickiej, “I nikomu nie wolno się z tego śmiać” Kobranocki czy “Skłamałam” Edyty Bartosiewicz. Utwory były tak odgrywane, że łączyły się z prezentowanymi scenami, nie były więc realizowane w oderwaniu od przedstawianej historii. No i co najważniejsze wykonania były różnorakie - solowe, w duecie czy grupowe. Można więc powiedzieć, że każdy mógł znaleźć coś dla siebie i w zasadzie każda z aktorek mogła zaprezentować (w mniejszym i większym stopniu) swoje umiejętności wokalne.

Bardzo ciekawie też w Bielskiej “Seksmisji” wygląda sama strona wizualna. Mamy “pokój” Alberta i Maksa, a scena z tyłu staje się wielkim ekranem poprzez który strażnicy komunikują się z naszymi bohaterami, czy pokazywane są różnorakie nagrania. Sama scenografia i stroje są poniekąd futurystyczne, ale właśnie w taki sposób jak zostało to przedstawione w oryginalnym filmie - taki retrofuturyzm. Na scenie pojawia się też winda, a odpowiednie wykorzystanie ekranu imituje nam ruch samej windy. Wszystko tu jak najbardziej do siebie pasuje.

Podsumowując, “Seksmisja” to zdecydowanie udana adaptacja doskonale znanego nam wszystkim dzieła. Adaptacja, która mimo, że nie zaskakuje to zdecydowanie daje dużo radości z oglądania i sprawia, że uśmiejemy się niemal do łez.

Tytuł oryginalny

Ciemność, widzę ciemność czyli Bielska Seksmisja

Źródło:

www.terazteatr.pl
Link do źródła

Autor:

Tomasz Sknadaj

Data publikacji oryginału:

01.10.2026

Sprawdź także