EN
24.10.2022, 15:34 Wersja do druku

Cechy artysty baletowego a życie codzienne

Wiele mówi się i pisze o fizycznym przystosowaniu tancerzy baletowych do tego wymagającego zawodu, ale równie istotne są nasze cechy charakteru. Niektóre są wrodzone, inne nabywamy wraz z latami treningów, prób oraz występów. Zanim jednak do nich przejdę, chciałabym zwrócić uwagę czytelników na niektóre kwestie związane z postrzeganiem klasyki przez społeczeństwo - pisze Aneta Wira-Ostaszyk w portalu taniecPOLSKA.pl.

fot. Adam Doroziński / archiwum artystki

Chodzę na balet, chodzę prosto

Już od najmłodszych lat wiele dzieci uczestniczy w zajęciach tanecznych, zwłaszcza na szalenie modnym ostatnio baby balecie. Posłanie dziecka na zajęcia baletu na pewno przyniesie efekt w postaci wykształcenia prawidłowej postawy ciała i umiejętności poruszania się z gracją. To samo zresztą dotyczy zajęć dla dorosłych, do których gorąco namawiam – nigdy nie jest za późno, by zacząć ćwiczyć dla własnej satysfakcji i spełnienia osobistych marzeń. Balet bowiem nie tylko wyrabia w nas nawyk wyprostowanej postawy ciała, ale ma także za zadanie uwrażliwić nas na muzykę i konkretną estetykę, nieodłącznie związaną z tańcem klasycznym, co wynika z jego bogatej i różnorodnej historii.

Zgodzę się ze stwierdzeniem, że tancerki baletowe poruszają się w specyficzny sposób: zawsze są wyprostowane, a ich stopy wykręcone nawet podczas zwykłego chodzenia. To jednak wyłącznie cechy fizyczne, oprócz nich istnieją także szczególne uwarunkowania charakterologiczne związane z naszym zawodem.

Cierpliwość to nasze drugie imię

Istnieje definicja tancerza klasycznego. Zgodnie z nią tancerze powinni być punktualni, bardzo zdyscyplinowani, dokładni, schludni i skromni. Kiedyś w szkole usłyszałam, że bycie perfekcjonistką wcale nie jest zdrowe, przynajmniej nie      w każdych okolicznościach     . W sali baletowej należy jednak zawsze dawać z siebie wszystko, niezależnie od humoru, pogody czy innych czynników.. Dlatego tak ważna jest samodyscyplina. I choć słowo to może kojarzyć się z czymś negatywnym, nie chodzi tu o nic innego, jak tylko o samozaparcie w przezwyciężaniu własnych słabości i o to, by nie pozwolić naszym niepowodzeniom przejąć kontrolę nad naszym ciałem, myślami czy marzeniami.

Nauka w szkole baletowej, która polega na codziennym wykuwaniu ideału, potrafi dać w kość. I tu docieram do cechy, którą trzeba dopisać do definicji tancerza baletu. Jest to zdecydowanie cierpliwość. Nic nie dostajemy w prezencie, niespodziewanie. Na wszystko musimy ciężko zapracować. Nie chodzi tu tylko o domniemany sukces, jakim są oczywiście występy sceniczne. Cierpliwości zaczynamy uczyć się wraz z pierwszym postawieniem kroków w sali baletowej. Ćwiczenia, które składają się na lekcję tańca klasycznego są, czasochłonne, wymagają od nas ogromnego skupienia i, co może okazać się najtrudniejsze, bardzo powtarzalne. Dobitnie ilustruje to fakt, że w wieku 12 lat wykonywałam te same ćwiczenia, co obecnie, już jako zawodowa tancerka z dużym doświadczeniem. Ich poziom trudności i dynamika wykonania są oczywiście inne, ale i cel pozostał ten sam – mają za zadanie utrzymać tancerzy w nieskazitelnej formie. Na lata.

Cierpliwość to ważna cecha w dzisiejszym, wiecznie pędzącym      świecie. Stanie w korkach, w kolejkach, czekanie na umówioną wizytę u lekarza… przykłady można mnożyć. Dzięki mojej pracy potrafię jednak zapanować nad emocjami, gdy zaczynam odczuwać skutki zniecierpliwienia.

Wizja spóźnienia przyprawia mnie o dreszcze

Moja ulubiona cecha tancerza baletowego to punktualność. Musimy być jej w pełni świadomi. Nie mamy prawa wyjść spóźnieni na scenę – dyrygent na nikogo nie czeka. Ale wszystko zaczyna się już w trakcie edukacji w szkole. I wcale nie chodzi  wyłącznie o szkołę baletową, bo przecież dzwonki o ustalonej godzinie usłyszymy w każdej polskiej placówce edukacyjnej.

Bycie na czas w wielu sytuacjach życiowych zwraca uwagę na to, czy podchodzimy do zaplanowanego spotkania z powagą i odpowiednim przygotowaniem. Specyfika mojej pracy w teatrze przez lata wyrobiła we mnie nawyki, dzięki którym potrafię działać efektywnie nawet w ekstremalnie krótkim czasie. Wizja spóźnienia się gdziekolwiek zawsze bardzo mnie stresuj, a nawet przyprawia o dreszcze!

Baletowa pewność siebie

Tancerze narażeni są na ciągłą krytykę. Zarówno ze strony pedagogów, koleżanek czy kolegów, ale przede wszystkim widzów. I niekoniecznie chodzi o jej negatywnym aspekt, po prostu zawsze znajdzie się coś, co trzeba poprawić. W zasadzie po każdym przedstawieniu, po ostatnim opadnięciu kurtyny, zespół zbiera się na scenie i wysłuchuje uwag pedagoga przygotowującego go do występów i dbającego o jakość wykonania danej choreografii.

Każde wyjście na scenę wymaga od nas niesamowitej pewności siebie. Niezależnie od stopnia trudności danego przedstawienia (choreografii), czy liczby prób, gdy wychodzimy przed publiczność, musimy być pewni tego, co robimy. Takie wymagania stawiają nam pedagodzy, choreografowie, dyrektor zespołu… To w dużej mierze kształtuje nasz charakter, ale wcale nie oznacza, że po ulicy chodzę z podniesioną dumnie głową, wręcz przeciwnie, w życiu codziennym jestem dość nieśmiała. Dzieje się tak dlatego, że mam świadomość, ile pracy kosztuje nas wysiłek, który wkładamy w to, aby każdego dnia przekraczać kolejne granice, które stawia przed nami nasze ciało.

Tytuł oryginalny

Cechy artysty baletowego a życie codzienne

Źródło:

taniecPOLSKA.pl
Link do źródła