Już po raz trzeci odbyły się Brwinowskie Mikołajkowe Spotkania Teatralne – ziarno wcześniej posiane daje plon. Chyba można tak już powiedzieć, bo zanosi się na czwarte Spotkania, mówi się też, że i o marcowym Międzynarodowym Dniu Teatru pamiętać trzeba będzie. Małe podwarszawskie miasteczko obrasta teatrem.
Tym, co wyróżnia Mikołajkowe Spotkania są brwinowskie dzieci. Teatralnie rozbisurmanione przez ostatnich pięć lat wakacyjnymi spotkaniami z teatrem lalkowym na Scenie Letniej dla Dzieci im. Jadwigi Warnkówny upominają się o teatr także poza sezonem letnim, mimo, że w Brwinowie sali teatralnej nie ma. Na szczęście jest salka remizy strażackiej. Tutaj, brwinowska dziatwa latem do teatru przysposobiona, w grudniu ciągnie ze sobą rodziców i opiekunów – na teatralne Mikołajki. I to już po raz trzeci!
Według sprawdzonej wcześniej formuły na Brwinowskie Mikołajkowe Spotkania Teatralne składa się pokoleniowy spektaklowy dyptyk: najpierw coś dla najmłodszych (głównych sprawców wydarzenia) a następnie wieczorny spektakl dla ich rodziców i opiekunów. W tym roku celebransem teatralnego święta w Brwinowie był Teatr Jumaja Jacka Zienkiewicza.
Doskonale znany miejscowej publiczności, z racji wcześniejszych premier pod szyldem Teatru Na Pustej Podłodze pamięci Tadeusza Łomnickiego, wystawiającego związanych z Brwinowem autorów („Donna Kamelia” Stanisława Kowalewskiego, „Romans z pajacem” Stanisława Kiedrzyńskiego, „Trzy listy prababki” Zygmunta Bartkiewicza), tym razem Jacek Zienkiewicz obdarował ją dwoma tytułami swojego własnego teatru.
O godzinie 17:30 Teatr Jumaja zaprezentował "Zimowe przygody Iskierki i Mroza". Już przed siedemnastą zaczął się teatralny ruch w mieście – mimo nienajlepszej pogody do salki OSP zaczęły kierować się, pieszo i samochodami, najmłodsi mieszkańcy ze swoimi opiekunami. Listą obecności, która zdradzi dokładną ilość małych widzów okażą się Kinder-niespodzianki, ale o tym potem…
Tytułowi bohaterowie scenicznej zimowej opowieści przemierzają świat w poszukiwaniu czapki świętego Mikołaja, bo bez niej Mikołaj nie przyjdzie z prezentami. Pomaga im w tym Globus Magiczny, który „w swym działaniu jest dynamiczny”. Napotykają na swojej drodze różne postaci i wydarzenia. Na scenie czwórka aktorów: Katarzyna Afek, Katarzyna Skoniecka, Patryk Smarski i Jacek Zienkiewicz.
Brwinowskie dzieci doskonale obyte z teatrem interaktywnym (dzięki spotkaniom teatralnym na Scenie Letniej) chętnie wchodzą w rolę drugiego reżysera, który ma wpływ na kształt i przebieg spektaklu – dogadują, donoszą, strofują swoich bohaterów. Jest żywiołowo, spontanicznie, momentami decybele na widowni sięgają zenitu. W jednej ze scen oberwało się (zasłużenie!) Mrozkowi: "Mrozku, jesteś chuliganem!”.
Podróż kończy się szczęśliwie. Przybywa Św. Mikołaj. Główna organizatorka mikołajkowego spotkania z teatrem w Brwinowie – pani Wanda Chrzanowska, skarbnik Towarzystwa Przyjaciół Brwinowa – zadbała o słodkie niespodzianki (Kinder-niespodzianki). Pani skarbnik (jak to skarbnik!) naliczyła wydanych jajek-niespodzianek równe sto – tyle było dzieci, skromna salka pomieścić jeszcze musiała rodziców i opiekunów. Było rojno.
Nie mniej rojno było o godzinie 20:00 - po zmianie scenicznej aranżacji. Warto w tym miejscu podkreślić staranie artystów i ekipy technicznej o nadanie Brwinowskim Mikołajkowym Spotkaniom Teatralnym oprawy „prawdziwego teatru” - w stworzonej przecież do innych celów sali OSP. Zarówno spektakl dla dzieci, jak i ten dla dorosłych miał staranną oprawę scenograficzną, oświetleniową i akustyczną. I w jednym wypadku i w drugim to był Teatr!
Drugim ogniwem mikołajkowego święta teatralnego w Brwinowie był spektakl kabaretowy w wykonaniu duetu aktorskiego: Katarzyna Skoniecka i Jacek Zienkiewicz - w spektaklu „O kobietach i mężczyznach”.
To spektakl słowno-muzyczny, którego scenariusz składa się z bardziej i mniej znanych utworów znakomitych wykonawców, takich jak: Ewa Demarczyk, Wiesław Gołas, Eugeniusz Bodo, Anna Jantar i inni, ale i Edith Piaf czy Joe Dassin, przeplatane są one wygłaszanymi z off-u, niczym z zaświatów - komentarzami narratora, co nadaje spójności scenicznej opowieści. Aktorom akompaniuje – na instrumentach klawiszowych, a czasem także na saksofonie – Andrzej Perkman. Temat: przychodził mężczyzna do kobiety, przychodziła kobieta do mężczyzny – odwieczne miłosne perypetie.
Na długo pozostaną w pamięci Kameralny, serdeczny spektakl, godzien polecenia, bo nie było ani banalnie, ani sztampowo, z dużą dozą humoru, było także wspólne śpiewanie, bo znowu – jak parę godzin wcześniej – było interaktywnie. Przedstawienie na zimowe wieczory, kiedy koniecznie trzeba się do kogoś przytulić. Widownia opuszczała salę (wcale nie rychliwie!) z brawurowo wykonaną przez godzien w swojej żywiołowości komedii dell’arte duet i bisowaną „Mexicaną” na ustach – Ole!
Na widowni głównie starsze roczniki, sprowadzone tu przez najmłodszych, tych oblegających w wakacje, pod ich opieką, ich własną Scenę Letnią dla Dzieci im. Jadwigi Warnkówny – przy okazji ich teatralnych Mikołajek zrobiły się te dla dorosłych. Teatralne ziarno w Brwinowie sieją bowiem także najmłodsi mieszkańcy. To piękny znak czasu w roku jubileuszowym – gdy Brwinów obchodzi 75-lecie nadania praw miejskich.