Logo
Magazyn

Biegiem do Łaźni Nowej

5.12.2025, 14:23 Wersja do druku

Ze Skóry po dziadku autorstwa i w reżyserii Mateusza Pakuły wyszłam zapłakana. Po wstrząsającym monologu Vitalika Havryli wieńczącym Czerwone i czarne Stendhala, które na nowohucką scenę zaadaptował Bartosz Szydłowski, długo nie mogłam się pozbierać. Jezus o twarzy Zuzanny Skolias-Pakuły i Duch Święty łudząco przypominający Emose Uhunmwangho w Latającym Potworze Spaghetti wznieśli moje poczucie humoru na nowy poziom absurdu. W teatrze bawię się świetnie, w działającej od 21 lat Łaźni Nowej zazwyczaj wyśmienicie.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Biegiem do Łaźni Nowej

Źródło:

„Kraków i Świat” nr 11/12

Autor:

Marta Gruszecka

Data publikacji oryginału:

05.12.2025

Sprawdź także