Logo
Magazyn

Bartłomiej Ostapczuk: różnorodność bardzo dobrze pokazuje ideę tegorocznego programu

5.10.2026, 11:47 Wersja do druku

Festiwal kieruję do widzów, którzy poprzez teatr chcą spotkać się z samymi sobą, ze swoimi emocjami, wspomnieniami, wyobrażeniami — mówi PAP dyrektor 26. Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Mimu Bartłomiej Ostapczuk.

fot. mat. organizatora

Polska Agencja Prasowa: Jest pan dyrektorem artystycznym jedynego międzynarodowego festiwalu sztuki mimu w Polsce. Gdzie i kiedy odbędzie się jego 26. edycja?

Bartłomiej Ostapczuk: Tegoroczna edycja Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Mimu odbędzie się od 7 do 11 października w Ursynowskim Centrum Kultury „Alternatywy” w Warszawie.

PAP: Ile spektakli i z jakich krajów zaprosił pan do Warszawy?

B. O.: W ciągu pięciu festiwalowych dni pokażemy sześć głównych prezentacji scenicznych z udziałem artystów z dziewięciu krajów: Polski, Finlandii, Francji, Niemiec, Hiszpanii, Kolumbii, Włoch, Słowenii i Szwecji. I właśnie ta różnorodność bardzo dobrze pokazuje ideę tegorocznego programu.

Współczesna pantomima jest dla mnie pojęciem znacznie szerszym niż tradycyjne wyobrażenie mima. To teatr budowany poprzez ciało, ruch, myśl, obraz, rytm, ciszę, przedmiot, maskę, a przede wszystkim poprzez naszą wyobraźnię. Dlatego w programie spotykają się pantomima, teatr fizyczny, wizualny, teatr przedmiotu i animowana forma.

Artyści, których zaprosiliśmy do Warszawy, są właściwie uosobieniem tej idei. Każdy z nich posługuje się innym językiem scenicznym i inaczej myśli o teatrze poza słowami. Nie próbujemy udowadniać, że pantomima ma jedną obowiązującą formę, bo tak nie jest. Przeciwnie, każdego roku staramy się pokazywać, jak wiele różnych teatrów może wyrosnąć ze świadomej pracy z ciałem i obrazem. Jak rozmaitymi drogami można dochodzić do własnego języka scenicznego i jak odmienne mogą być efekty takiej pracy.

PAP: Co chciałby pan szczególnie polecić publiczności w tym roku? 

B. O.: Właściwie, odpowiadając na to pytanie, mógłbym w skrócie opowiedzieć o całym festiwalu.

7 i 8 października pokażemy spektakl „Tempo” Kalle Nio i Fernando Melo. To fińska produkcja, która obecnie z powodzeniem prezentowana jest na światowych scenach, festiwalach teatralnych i biennale. Uważam, że jest to niezwykle precyzyjny teatr łączący ruch, iluzję i kompozycję sceniczną. Żywe połączenie pantomimy i iluzji, a jednocześnie nieoczywista kontemplacja czasu.

9 października odbędzie się Wieczór Współczesnej Pantomimy. To szczególnie ważny dla nas punkt programu, ponieważ pozwala zobaczyć krótkie formy artystów reprezentujących bardzo odmienne podejścia do współczesnej sztuki pantomimy. Podczas jednego wieczoru spotkają się różne pokolenia, estetyki, wrażliwości i artyści z wielu krajów. To taka nasza festiwalowa wisienka na torcie.

PAP: Zaprezentowany zostanie także pański spektakl z Kielc.

B. O.: 10 października pokażemy „Moją wyspę” Teatru Lalki i Aktora „Kubuś” w Kielcach. To przedstawienie familijne, które pokazuje, że teatr niewerbalny może być również pełnoprawną propozycją dla najmłodszej publiczności. Bardzo mi zależy na tym, aby młody widz mógł się przekonać, że taki teatr może być atrakcyjny, a jednocześnie opowiadać o sprawach ważnych i kształtować wrażliwość.

Tego samego dnia wystąpi francuski Le DIRTZ Theatre ze spektaklem „ShortStories”. Zespół pojawi się w Polsce po raz pierwszy. Zainteresowanie jest ogromne, a bilety zostały wyprzedane kilkanaście dni przed rozpoczęciem festiwalu. To teatr, który w niezwykle umiejętny sposób łączy pantomimę, teatr fizyczny i teatr lalek, tym razem w propozycji skierowanej do dojrzałego widza.

Na zakończenie, 11 października, zaplanowaliśmy wielki finał. Wystąpi niemiecki Familie Flöz ze spektaklem „Feste”. To jeden z najbardziej rozpoznawalnych na świecie zespołów pracujących z maską i teatrem niewerbalnym. Są mistrzami budowania dramaturgii poprzez obraz, ruch i maskę. Potrafią w jednej chwili prowadzić widza od śmiechu do wzruszenia i tworzyć emocjonalne napięcie bez potrzeby wypowiadania ani jednego słowa.

PAP: Festiwalowi towarzyszyć będą także warsztaty. Kto je poprowadzi?

B. O.: Owszem, zaplanowaliśmy warsztaty, które w tym roku cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem. Pierwsze z nich, kolumbijsko-hiszpańskie, poprowadzą Felipe Vélez i Mireia Rigol. Warsztat nosi tytuł „Magiczny realizm przedmiotu”.

Drugie to mistrzowskie warsztaty Jolandy Löllmann i Charliego Denata zatytułowane „Ciało, przedmiot, lalka”. Będzie to spotkanie poświęcone teatrowi fizycznemu i animowanej formie.

W obu przypadkach pozostały już tylko listy rezerwowe. To jest dla nas bardzo ważny sygnał, bo pokazuje, że publiczność interesuje się nie tylko oglądaniem spektakli, ale również samym rzemiosłem, procesem twórczym i sposobem pracy współczesnego teatru niewerbalnego. Wierzymy, że jest to także efekt pracy, którą prowadzimy przez cały rok w ramach Studia Pantomimy.

PAP: Zobaczyć będzie można również wystawę fotografii Macieja Zakrzewskiego. Gdzie ona będzie prezentowana i co dokumentuje?

B. O.: Wystawa Macieja Zakrzewskiego poświęcona jest fotografii teatralnej związanej bezpośrednio z Międzynarodowym Festiwalem Sztuki Mimu. Będzie prezentowana w galerii Ursynowskiego Centrum Kultury „Alternatywy”, czyli w pełnoprawnej przestrzeni wystawienniczej. Zobaczymy tam fotografie dokumentujące pięć ostatnich edycji naszego festiwalu.

Niezwykle ważne jest dla mnie to, że widzowie, którzy przychodzą na festiwal, mogą pobyć w tej przestrzeni i wrócić pamięcią do spektakli z poprzednich lat. Przypomnieć sobie, co ich wtedy zafascynowało, poruszyło, co zostało z nimi na dłużej. W pewnym sensie jest to więc powrót do przeszłości, ale jednocześnie pozostajemy tu i teraz, bo za chwilę wejdziemy na widownię i zobaczymy zupełnie nową produkcję. Taka właśnie jest idea tej wystawy: na moment przenieść nas do tego, co już było, a chwilę później otworzyć drzwi do tego, co festiwal ma do zaoferowania w tym roku.

PAP: Do kogo kieruje pan ten swój festiwal?

B. O.: Na program tej edycji można spojrzeć trochę jak na wystawę współczesnego impresjonizmu teatralnego, ponieważ każdy spektakl zupełnie inaczej operuje światłem, rytmem, materią sceny i podejściem do tego rodzaju sztuki scenicznej. Nie ma więc jednego sposobu opowiadania. Są różne wrażenia, rozmaite perspektywy i odmienne języki teatru.

Najbardziej cieszy mnie to, że po tylu latach nadal możemy zaskakiwać publiczność tym, czym pantomima może być. Chciałbym, żeby widz, który wychodzi z festiwalowego spektaklu, nie mówił po prostu: „zobaczyłem pantomimę”. Wolałbym, żeby powiedział: „zobaczyłem teatr, którego wcześniej nie znałem”.

Kieruję ten festiwal do widzów, którzy poprzez teatr chcą spotkać się z samymi sobą, ze swoimi emocjami, wspomnieniami, wyobrażeniami. Przede wszystkim do tych, którzy chcą zobaczyć, jak wiele może zaoferować teatr, którego jedną z najważniejszych zasad jest rezygnacja z mówionego słowa.

Rozmawiał Grzegorz Janikowski

Szczegółowy program 26. Festiwalu dostępny jest na stronie: https://www.mimefestival.pl/26-festiwal-sztuki-mimu-program/

Organizatorem Festiwalu jest Fundacja Warszawskiego Centrum Pantomimy, a miejscem prezentacji oraz współorganizatorem wydarzenia – Ursynowskie Centrum Kultury „Alternatywy”.

Festiwal współfinansuje m.st. Warszawa. Wydarzenie dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z Funduszu Promocji Kultury.

Źródło:

PAP

Sprawdź także