Logo
Recenzje

Baaach!

2.02.2026, 11:33 Wersja do druku

„Baaach!” w reż. Tomasza Maśląkowskiego we Wrocławskim Teatrze Lalek. Pisze Michał Derkacz w portalu wroclaw.dlastudenta.pl.

fot. mat. teatru

„Baaach!” to nowe przedstawienie dla dzieci w wieku 3+ w ofercie Wrocławskiego Teatru Lalek. Premiera spektaklu w reżyserii Tomasza Maśląkowskiego odbyła się 31 stycznia 2026 roku i już wiemy, czy warto zwrócić uwagę na tę produkcję. 

Główne role w przedstawieniu „Baaach!” grają Kamila Chruściel oraz Piotr Starczak, a w ich rękach zwykłe kartony zamieniają się w pełnoprawnych bohaterów – żyjących, komunikujących się i pełnych niespodzianek, niczym poskładana z różnej wielkości elementów Matrioszka. Postaciom towarzyszy muzyka klasyczna (autor: Grzegorz Mazoń), bo tytuł nieprzypadkowo brzmi jak nazwisko słynnego kompozytora, a wszystko to zgrywa się idealnie w otoczeniu minimalistycznej scenografii (wyłącznie kartony).

Co w tym ciekawego, zapytacie? Otóż twórcy zadbali, aby kartony szybko przestały być tylko stosem papierowych sześcianów, a stały się źródłem magii (same się poruszają!), która zafascynuje dzieci i zaciekawi dorosłych. Spektakl trwa tylko 40 minut, ale w tym czasie na scenie zawsze dzieje się coś ciekawego. Choć odbiorcami docelowymi są kilkuletnie dzieci (stąd tak krótki czas), dostajemy tu solidnie opowiedzianą historię – od wstępu z układaniem pudełek jak przy przeprowadzce, przez nawiązanie relacji między bohaterami i wspólne poznawanie się, aż po finałową scenę z budowaniem nowego domu.

Aktorska para daje tutaj popis pod względem umiejętności animacyjnych (dzięki nim kartony ożywają), ale też są w stanie złapać kontakt z publicznością bez używania słów. Ich sceniczna ekspresja, ruch ciała i mimika świetnie przekazują różne emocje, a te udzielają się widowni, zwłaszcza tej najmłodszej. Dzięki temu nie ma mowy o nudzie, nawet jeśli gra świateł (ten element także zasługuje na pochwały) i wspomniana muzyka czasem sugerują spowolnienie akcji.

Dla dorosłego widza zupełnie nieoczekiwanie interesująca może być interpretacja scenicznych wydarzeń. Spokojnie można uznać, że kiedy dzieciaki śledzą tańczące kartony, ich rodzice widzą siebie, kiedy zaczynali nowy rozdział w świeżo wyremontowanym mieszkaniu. Kiedy postacie nagle nie mogą się odszukać czy porozumieć, my wiemy, że to doskonała metafora relacji międzyludzkich, a gdy już powstaje nowy dom, zdajemy sobie sprawę, że to musiało być dzieło dwóch osób, które w porozumieniu dokładały kolejne elementy ścian czy dachu.

Finalnie „Baaach!” to, zaraz za „Misiaczkiem”, najbardziej uroczy spektakl we Wrocławskim Teatrze Lalek, podczas którego zaskakująco kreatywną i głęboką opowieść przeżyją małe dzieci oraz dorośli, a wszyscy opuszczą widownię z poczuciem dobrze spędzonego czasu, choć z zupełnie innych powodów. 

Tytuł oryginalny

Baaach! - recenzja spektaklu

Źródło:

https://wroclaw.dlastudenta.pl/
Link do źródła

Autor:

Michał Derkacz

Data publikacji oryginału:

02.02.2026

Sprawdź także