04.07.2012 Wersja do druku

Awantura w Powszechnym. Pilawska zostaje, bo PO chce mieć spokój

Prezydent Hanna Zdanowska przedłuży umowę z Ewą Pilawską, dyrektorką Teatru Powszechnego. Taką decyzję podjęto na... posiedzeniu zarządu powiatu Platformy Obywatelskiej. Za zostawieniem Pilawskiej był Cezary Grabarczyk, wicemarszałek Sejmu - pisze Wioletta Gnacikowska w Gazecie Wyborczej - Łódź.

Sprawa finansów Teatru Powszechnego ciągnie się od kilku miesięcy. W listopadzie 2011 roku miasto przeprowadziło kontrolę w teatrze. Zdaniem audytorów w latach 2010 i 2011 dyrektor Pilawska bezprawnie wypłacała premie i nagrody. Bezprawnie, bo teatr przynosił straty, a nagradzać pracowników można tylko wtedy, gdy ma zysk. W 2010 roku siedemnastu osobom przyznano nagrody i premie w łącznej wysokości 129 tys. zł, a w 2011 roku dziewiętnaście osób dostało w sumie 134 tys. zł. Sprawę skierowano do rzecznika dyscypliny finansów publicznych przy Regionalnej Izbie Obrachunkowej i przygotowywano konkurs na nowego dyrektora teatru. We wtorek rano rzecznik prasowy prezydent Zdanowskiej wystosował komunikat: "Po głębokiej i wszechstronnej analizie oraz przeprowadzeniu wielu rozmów z różnymi środowiskami, Prezydent Miasta Łodzi podjął decyzję o przedłużeniu umowy Pani Ewie Pilawskiej, Dyrektor Teatru Powszechnego w Łodzi. Na decyzję Prezydenta M

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Awantura w Powszechnym. Pilawska zostaje, bo PO chce mieć spokój

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Łódź online

Autor:

Wioletta Gnacikowska

Data:

04.07.2012

Tematy w toku