Logo
Recenzje

Żeromski od kulis

28.10.2026, 13:28 Wersja do druku

„Żeromski: backstage” w reż. Weroniki Zajkowskiej z Teatru im. Stefana Żeromskiego w Kielcach na VIII Festiwalu Dramatu Strefy Kontaktu we Wrocławiu. Pisze Ewa Mecner na blogu Artystyczne spojrzenie.

fot. Tomasz Walczuk

Spektakl Weroniki Zajkowskiej "Żeromski: backstage" przygotowany w ramach rezydencji dramaturgicznej w Teatrze Stefana Żeromskiego w Kielcach prezentowany 23 października na tegorocznej ósmej już edycji Festiwalu Strefy Kontaktu, na Scenie na Strychu Wrocławskiego Teatru Współczesnego. To niezwykle oryginalna i przewrotna, lekko nawet demaskatorska wizja oficjalnego wizerunku znamienitego pisarza, sumienia narodu, twórcy "Syzyfowych prac". 

Młoda reżyserka zaprezentowała się na scenie jako badaczka owładnięta pragnieniem prześwietlenia wszystkich dzieł mistrza Żeromskiego i to zarówno tych powszechnie znanych, lekturowych, jak i jego prywatnych zapisków w "Dziennikach", gdzie znalazły się intymne, erotyczne, a nawet nieprawdopodobnie szokujące jak na Żeromskiego poglądy, lęki, fobie i fascynacje, raczej nie kojarzone z pomnikowym wizerunkiem wybitnego pisarza. Choć dla czytelników skandalizujących "Dziejów grzechu" zapiski te wcale nie są jakoś specjalnie bulwersujące.

Zajkowska zdaje się tworzyć na naszych oczach obraz Żeromskiego erotomana, bywalca lupanarów, krytycznego wobec swojej twórczości i wątpiącego w swój talent początkującego poety. Komicznie rozmemłanym młodym Żeromskim w brązowym garniturze z gigantycznymi mankietami jest na scenie Oskar Jarzombek, etatowy aktor Teatru Żeromskiego w Kielcach, czytający momentami z odrazą, a chwilami z emfazą, prywatne wyznania późniejszego autora "Przedwiośnia".

Zajkowska prowadzi starannie przygotowaną, a raczej zmistyfikowaną grę w performance, w którym jest... sobą-reżyserką i sobą-opowiadaczką własnej historii od dzieciństwa po czasy reżyserowania. Dowiadujemy się równolegle: jak zaczynał swoją życiową i twórczą drogę Żeromski, ale też jak zaczynała Zajkowska. Czytanie zapisków wielkiego pisarza (na przemian) przez parę aktorów Teatru Stefana Żeromskiego w Kielcach pod dyktando młodej reżyserki jest tu skonfrontowane z autobiografią Zajkowskiej, w której pojawia się w osobliwej sytuacji znany aktor młodego pokolenia Bartosz Bielenia ("Boże Ciało").

Widzowie słuchają nie tylko grającego na gitarze Michała Jana Mellera (twórcy muzyki do spektaklu), ale i chóru studentów wrocławskiej AST i antysemickich poglądów Żeromskiego zestawionych z wypowiedzią Zajkowskiej o agresji Izraela na Strefę Gazy.

Czytanie i konfrontowanie zdań z XIX wieku i współczesnych staje się tu czymś ponad spektaklem performatywnym, łączy prawdziwe słowa w różnych kontekstach, mistyfikuje sytuacje i prowadzi do zadziwiających wniosków. 

"Żeromski: backstage" jest poznawaniem od kulis zarówno biografii znanego polskiego klasyka literatury, jak i młodej zaciekawionej nim reżyserki. Tyle że w pewnym momencie w teatralnej przestrzeni WTW prawda zaczyna przeplatać się z fikcją i to co rzeczywiste nagle staje pod znakiem zapytania. Czy Żeromski był antysemitą? Czy Zajkowska jest antysemitką? Padają pytania. Kim są twórcy i twórczynie? Na widowni pojawiają  się absurdalne zarzuty. Kto pyta? Kogo wkurzyła Zajkowska? Czy naprawdę zamiast na próby przed spektaklem poszła "na paznokcie"?!

 "Żeromski: backstage" to trochę performance, trochę roast, trochę zwyczajne życie pokazane w cieniu AI. Ogląda się to fantastycznie i choć to tylko godzina to skłania do wielu refleksji nad współczesnością, nad coraz trudniejszym odróżnianiem fake newsów od realnych wydarzeń, a także nad tym co naprawdę kryje się w backstage' u. I chociaż śmiejemy się tu często, bo nie sposób się nie śmiać, to nasze życie widziane przez pryzmat tego performatywnego aktorsko-reżyserskiego wyzwania nie jest w gruncie rzeczy zbyt zabawne.

Tytuł oryginalny

Żeromski od kulis

Źródło:

artspojrzenie.blogspot.com
Link do źródła

Autor:

Ewa Mecner

Data publikacji oryginału:

26.10.2026

Sprawdź także