EN
09.11.2021, 10:09 Wersja do druku

Żadni z PiS-u konserwatyści, skoro nie dbają o dziedzictwo

Jak wytłumaczyć dewastację instytucji, która dba o to, by polskie filmy, po pierwsze, przetrwały na najzwyklejszym materialnym poziomie, a po drugie, by były oglądane w najlepszej możliwej jakości i były szeroko dostępne? Pisze Witold Mrozek w Gazecie Wyborczej.

Miała być nowoczesna instytucja zajmująca się kulturą audiowizualną, są masowe odejścia i kryzys. Pracownicy podległej ministrowi Glińskiemu Filmoteki Narodowej - Instytutu Audiowizualnemu skarżą się, że pyta się ich w miejscu pracy o poglądy polityczne czy nawet stosunek do religii. Zwracają uwagę na toksyczną atmosferę pracy, a przede wszystkim – na paraliż instytucji, którą współtworzyli.

Już wcześniej polityka PiS-u doprowadziła do rezygnacji z ważnej części działalności dawnego Narodowego Instytutu Audiowizualnego (to właśnie z połączenia NInA i Filmoteki Narodowej przez ministra Glińskiego powstała FINA), chociażby tej przybliżającej szerokiej internetowej widowni nowy polski teatr.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Żadni z PiS-u konserwatyści, skoro nie dbają o dziedzictwo

Źródło:

Gazeta Wyborcza - Kultura online

Link do źródła

Wszystkie teksty Gazety Wyborczej od 1998 roku są dostępne w internetowym Archiwum Gazety Wyborczej - największej bazie tekstów w języku polskim w sieci. Skorzystaj z prenumeraty Gazety Wyborczej.

Autor:

Witold Mrozek

Data:

09.11.2021 06:03

Wątki tematyczne