20.11.2020, 17:32 Wersja do druku

Z upodobania do pięknych kobiet

Autobiografię Andrzeja Grabowskiego czyta się jak jedną z opowieści przytaczanych w teatralnym bufecie. To rodzaj gawędy, w której nie ma jasno określonej chronologii. Ta konstrukcja „powieści szkatułkowej”, w której jedna historia prowokuje wywołanie kolejnej wynikała pewnie ze sposobu, w jaki ta książka powstała. Wspomnienia aktora spisali Paweł Łęczuk i Jakub Jabłonka, którzy wspólnie tworzą duet twórczo-producencki pod nazwą „Forever Young Books”. Charakter ustnej opowieści jest zaletą książki, bo trzyma czytelnika w napięciu. Czasami do niektórych wątków autor wraca kilkukrotnie, ujawniając odmienne szczegóły opowiadanej wcześniej historii. Innym z kolei razem, przerywa opowiadaną historię, na rzecz kolejnej. Wspomnienia z dzieciństwa często prowokują refleksje o współczesności. Pokazują dojrzałego i doświadczonego już aktora, który z uśmiechem przypomina sobie swoje młodzieńcze przygody. 

mat. Wydawcy

Kraj lat dziecinnych to podkrakowska Alwernia, której akwarela na stałe wisi na ścianie w jego mieszkaniu. Nostalgię wywołują wspomnienia pieszych wędrówek na stację w Regulicach, czasami przez las i po pas w śniegu. Żeby chodzić do szkoły średniej przyszły artysta musiał wstawać o świcie i maszerować na dworzec.

Aktorem został jednak, jak pisze w książce, „z upodobania do pięknych kobiet i fajnych facetów, którymi otaczał się jego brat Mikołaj”. Z fascynacji tym światem, gdzie młodość wypełniają: piękno ciała, wzniosłe idee i marzenia o wielkiej karierze. Mikołaj Grabowski, sześć lat starszy brat Andrzeja, jest niczym jego Anioł Stróż. Czuwa nad nim w oddali, ale w razie niepowodzeń wyciąga pomocną dłoń. Nieposzlakowana opinia wzorowego starszego brata nie raz ratowała Andrzeja Grabowskiego przed kompletnymi tarapatami. Mikołaj poznał go też z Bogusławem Schaefferem, od którego obaj bracia nauczyli się dystansu do świata - a przytaczane w książce anegdoty o autorze „Scenariusza dla trzech aktorów” są ciepłe i wymowne.

Mikołaj o ile mógł chronił Andrzeja przed złymi decyzjami, rolami, które nie wróżą niczego dobrego, czy pochopnymi, impulsywnymi działaniami. Jest w tej relacji rodzinna miłość, ale i prawdziwa męska przyjaźń. Mikołaj pomagał bratu w trudnościach, ale i wiele od niego wymagał. Są braćmi o skrajnie różnych charakterach, Andrzej raptus, Mikołaj ze spokojem patrzący w przyszłość. Gdy Andrzej składa wypowiedzenie na biurku u dyrektora Teatru w Tarnowie, natychmiast szuka azylu u starszego brata.

Opowieść Andrzeja Grabowskiego przepleciona jest tekstami licznych piosenek, które zaśpiewał, czy cytatów z przedstawień, które zagrał. Pokazują one jak bardzo te wyśpiewane czy wypowiedziane słowa są tymi pod którymi autor może się podpisać. Gra zatem w zgodzie ze sobą, własnym nastrojem i światopoglądem. Te teksty może najbardziej portretują go jako człowieka i jako artystę. W piosence do słów swoich i Wojciecha Klimczyka śpiewa: „Chrabąszczami zapachniało/ Myślisz: siły już nie te/ z biodrem kiepsko, z okiem źle/ w sumie nie chce ci się nic/ ani umrzeć, ani żyć/ chrabąszczami zapachniało/ znowu żyć mi się zachciało/ tańczyć, kochać, śnić i marzyć/ to się, miła, musi zdarzyć.” Jest w tekście tej i wielu innych piosenek przytaczanych w książce towarzysząca Andrzejowi Grabowskiemu poezja życia codziennego, mówiąca o sprawach zwykłych i prostych, ale określających jego tożsamość.

Twórcą szczególnie bliskim Andrzejowi Grabowskiemu jest rosyjski poeta Siergiej Jesienin. Aktor odnajduje w jego wierszach odbicie swoich życiowych błędów. „Jesienin to kawał mojego życia. Chłonąłem jego poezję, bo wydawało mi się, że jestem taki sam.” Kiedy występuje w spektaklu na kanwie jego wierszy („Spowiedź chuligana” w warszawskim Teatrze Polonia w reżyserii Krzysztofa Jasińskiego) to jest sobą. Nie musi grać. Pewna cierpkość i bolesność wspomnień łączy się z wrażliwością w spojrzeniu na siebie i innych.

Andrzej Grabowski nigdy nie chciał wcielić się w postać Hamleta, czy Króla Leara. Nie ma też pretensji do świata z powodu nie zagranych ról.

Choć popularność z powodu roli Ferdka w "Świecie według Kiepskich" niejednokrotnie była jego zmorą, cieszy się z sukcesów, które udało mu się osiągnąć. Osiągnął przecież nie mało, mimo że wielokrotnie był kojarzony z popularnym serialem, w którym gra od dziewiętnastu lat czy programem „Taniec z gwiazdami”. Pracował z Andrzejem Wajdą i Wojciechem Smarzowskim, Markiem Koterskim czy Izabelą Cywińską . Sprawdził się też w kabarecie czy stand-upie. Śpiewa jak bard i patrzy na życie z humorem i optymizmem, bo poddaje się scenariuszom, które pisze dla niego życie. Warto je poznać.


Andrzej Grabowski, Paweł Łęczuk i Jakub Jabłonka, Andrzej Grabowski. Jestem jak motyl

Wydawnictwo Agora 2020

Źródło:

Materiał własny

Autor:

Monika Pilch